Ekspertka o nałogu prezydenta: Nikotyna nie jest kofeiną. To silnie uzależniająca substancja

Ekspertka o nałogu prezydenta: Nikotyna nie jest kofeiną. To silnie uzależniająca substancja

Dodano: 
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki Źródło: Shutterstock / KSikorski
Nikotyna uzależnia, działa na układ odpornościowy, na serce i na śluzówkę – pisze prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.

Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii, Instytutu Nauk Biologicznych UMCS w Lublinie, na Facebooku postanowiła się odnieść się do nałogu prezydenta Karola Nawrockiego, regularnie korzystającego z woreczków nikotynowych.

Nikotyna to nie kofeina

„Ten nałóg zastępuje mu kawę. To jest taki jego zwyczaj, jak kawa” – prof. Szuster-Ciesielska przytacza słowa Marty Nawrockiej tłumaczącej nawyk prezydenta. Sam Karol Nawrocki przyznaje, że robi to od dwóch lat.

Specjalistka na wstępie podkreśla, że nikotyna nie jest kofeiną.

To silnie uzależniająca substancja, która działa także na układ odpornościowy – podkreśla.

Wyjaśnia, że snus to tytoń w saszetce i na terenie Unii Europejskiej dostępny jest jedynie w Szwecji, a w Polsce legalne są woreczki nikotynowe bez tytoniu, potocznie nazywane snusem. Od ponad roku roku nie można ich sprzedawać osobom poniżej niepełnoletnim, a zawartość nikotyny ograniczono do 20 mg na gram.

Jak działa snus?

Prof. Szuster-Ciesielska wyjaśnia, że woreczki ze snusem w pierwszej kolejności działają na błonę śluzową jamy ustnej, która jest jedną z pierwszych barier odpornościowych organizmu. Przytacza norweskie badanie, z którego wynika, że blisko 80 proc. używających snusu miało zmiany na śluzówce w miejscu wkładania woreczków. „U co piątej badanej osoby doszło do recesji dziąseł; dziąsło się obniżyło i odsłoniło szyjkę zęba. Według autorów taka zmiana może być nieodwracalna, a z każdym rokiem używania snusu szansa na jej wystąpienie rosła o 34 proc”. – pisze immunolog.

Dodaje, że woreczki bez tytoniu nie są bezpieczną alternatywą. W szwedzkim badaniu zmiany w jamie ustnej stwierdzono u 79 proc. użytkowników woreczków, a wśród osób używających snusu było to 89 proc. Konsekwencją był przewlekły naciek zapalny z limfocytami i makrofagami, podrażnienie tkanki i pobudzanie układu odpornościowego.

Nikotyna a odporność

Nasz układ odpornościowy może nie tylko uruchomić stan zapalny, ale też ma „hamulec”, który ten stan wycisza, gdy zagrożenie minie – pisze ekspertka i dodaje, że nikotyna potrafi hamować wydzielanie substancji prozapalnych.

To nie jest dobrze, bo stan zapalny jest jednym z podstawowych narzędzi walki z infekcją, a jego wyciszanie sprawia, że „układ odpornościowy może reagować słabiej wtedy, gdy powinien działać pełną mocą”.

Prof. Szuster-Ciesielska przytacza badania z udziałem myszy, w których podawanie nikotyny podczas szczepienia skutkowało powstawaniem mniejszej ilości przeciwciał i komórek pamięci, czyli tych, które pozwalają rozpoznać zarazek przy kolejnym spotkaniu.

Nikotyna nie jest dla układu odpornościowego obojętna – podkreśla.

„Dorosły człowiek ma prawo do własnych wyborów. Osoba publiczna ma jednak wpływ na to, co młodzi ludzie uznają za normalne. Woreczek pokazywany w telewizji jako sposób na stres w czasie debaty i nazywany w wywiadzie „zwyczajem jak kawa” to dokładnie ten przekaz, z którym od lat walczymy w profilaktyce. Nikotyna uzależnia, działa na układ odpornościowy, na serce i na śluzówkę. Nie ma znaczenia, czy jest w papierosie, czy w białej saszetce” – podsumowuje specjalistka immunologii.

facebook Czytaj też:
Snus – czym grozi zbyt częste używanie? „Wiele poważnych zagrożeń dla zdrowia”
Czytaj też:
Palenie zabija 8 mln osób rocznie. Zwiększa ryzyko kilkunastu nowotworów

Opracował:
Źródło: Facebook