Minister zdrowia o kolejkach do lekarzy: Dwie rzeczy powinny pomóc je skrócić

Minister zdrowia o kolejkach do lekarzy: Dwie rzeczy powinny pomóc je skrócić

Dodano: 
Jolanta Sobierańska-Grenda
Jolanta Sobierańska-Grenda Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski / Fotonews
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim zdradziła, co może pomóc w rozładowaniu kolejek do specjalistów.

Niedawno Fundacja Watch Health Care zaprezentowała najnowszy Barometr mówiący o czasie oczekiwania na wizytę w publicznej placówce zdrowotnej. Wg danych zbieranych we wrześniu i październiku 2025 r. czas oczekiwania na pojedyncze świadczenie zdrowotne wyniósł 4,2 mies.

Czas oczekiwania na poradę u lekarza specjalisty wynosi średnio 4,2 mies. W porównaniu do poprzedniej analizy (dane zbierane w październiku i listopadzie 2024 r.) ten czas skrócił się o 0,1 mies. Najdłużej trzeba czekać na wizytę u neurochirurga (13,1 mies.), endokrynologa (12,9 mies.) i gastroenterologa (9,9 mies.).

MZ: dwa pomysły na skrócenie kolejek

Z tym zagadnieniem zmierzyła się minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda w Porannej rozmowie w RMF FM. O pomysł na skrócenie kolejek zapytał Tomasz Terlikowski.

„Znamy raporty na temat kolejek, więc wiemy, że przynajmniej ten ostatnio opublikowany mówi o średniej 4 miesiące oczekiwania na wizytę u specjalistów. Ja mam nadzieję, że i centralna e-rejestracja, ale też postawienie nacisku na wizyty pierwszorazowe, jeżeli chodzi o lekarzy specjalistów, spowoduje to, że te kolejki powinny się systematycznie zmieniać” – odpowiedziała minister zdrowia.

Prowadzący rozmowę zwrócił uwagę, że e-rejestracja dotyczy na razie tylko trzech rodzajów badań i nie wszystkie placówki do niej przystąpiły.

„Tak, robimy to stopniowo. Dzisiaj mamy około 30 procent podmiotów uczestniczących w rejestracji. Od 1 lipca już ta liczba będzie w 100 procentach” – wyjaśniła Sobierańska-Grenda.

Od lipca kolejnych 8 specjalizacji

„Od 1 lipca kolejne 8 specjalizacji będzie wprowadzone do e-rejestracji. Start, który wykonaliśmy, pokazuje, że jesteśmy do tego przygotowani medialnie, sprzętowo i edukacyjnie. Rozwiązania te, które są wdrażane, się sprawdziły. To też musiał być test, który miał pokazać, jak to zafunkcjonuje. Jednocześnie nie pozbawiamy pacjentów możliwości rejestrowania się w sposób tradycyjny” – dodała.

Minister zdrowia wyliczała, że od lipca centralna e-rejestracja będzie dotyczyć m.in. mukowiscydozy, chorób płuc, gruźlicy, chorób zakaźnych i neonatologii.

Czytaj też:
Nie można dodzwonić się do przychodni? Jest przełomowa decyzja sądu
Czytaj też:
Od stycznia ważna zmiana w zapisywaniu się na badania. „Uproszczenie i przyspieszenie procesu”