Narodowy Fundusz Zdrowia zapowiedział, że od przyszłego roku wybrane zabiegi chirurgiczne, ortopedyczne i urologiczne będą wykonywane wyłącznie w oddziałach specjalistycznych mających odpowiedni sprzęt i kadrę medyczną na miejscu. Fundusz chce tym samym ograniczyć zjawisko tzw. lekarzy walizkowych.
NFZ przedstawił do konsultacji publicznych projekty zarządzeń m.in. w sprawie zmian w chirurgii oraz jakości w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ). Po analizie zgłoszonych uwag Fundusz zdecydował, że zmiany wejdą w życie od stycznia 2027 r.
Zabiegi w specjalistycznych oddziałach
Od nowego roku wybrane zabiegi ortopedyczne, urologiczne i zabiegi chirurgii kręgosłupa będą wykonywane wyłącznie w oddziałach specjalistycznych, które mają odpowiedni sprzęt i kadrę medyczną na miejscu, co daje pacjentom większe bezpieczeństwo, zwłaszcza w razie powikłań.
Zmiana obejmie m.in.:
- artroskopie,
- wybrane zabiegi kończyny dolnej,
- operacje kręgosłupa,
- wybrane zabiegi urologiczne (moczowodu i pęcherza moczowego).
Świadczenia te będą finansowane i wykonywane w oddziałach właściwych dla danej specjalności.
Obecnie takie zabiegi często wykonują szpitale powiatowe, korzystając z tzw. lekarzy walizkowych – specjalistów, którzy przyjeżdżają tylko po to, aby wykonać zabieg i rozliczyć się ze szpitalem, po czym wyjeżdżają, bez gwarancji dalszej opieki nad pacjentem – wyjaśnia NFZ.
– Zawsze zadaję sobie pytanie, gdzie sam poszedłbym się operować? Nie wybrałbym placówki, w której chirurg pojawia się raz w tygodniu. Wybrałbym szpital, w którym specjalista jest obecny na co dzień i można natychmiast leczyć powikłania. Bezpieczeństwo pacjenta musi być zapewnione przez całą dobę – mówi prof. Wiesław Tarnowski, prezes Towarzystwa Chirurgów Polskich.
Jak podkreśla NFZ, podobnego zdania są inni eksperci: prof. Jerzy Sieńko, konsultant krajowy w dziedzinie chirurgii ogólnej, prof. Jarosław Czubak, konsultant krajowy w dziedzinie ortopedii i traumatologii narządu ruchu oraz prof. Piotr Czauderna, doradca Prezydenta RP.
Wyższa wycena leczenia przepukliny
Jednocześnie od października NFZ zwiększy finansowanie jednoczasowego leczenia obustronnej przepukliny pachwinowej. Wycena wzrośnie o 40 proc.. Środki trafią przede wszystkim do oddziałów chirurgicznych.
Jak wyjaśnia NFZ, na zmianie zyska też pacjent, ponieważ przejdzie jeden zabieg i jedną rekonwalescencję, co ograniczy liczbę dodatkowych hospitalizacji.
Więcej pieniędzy za lepszą zgłaszalność i wizyty domowe
Od 2023 r. obowiązuje ustawa o jakości i bezpieczeństwie pacjenta, która nakłada na NFZ obowiązek monitorowania wskaźników jakości określonych przez Ministra Zdrowia.
W sierpniu 2026 r. Fundusz przedstawił do konsultacji społecznych propozycje tzw. współczynników korygujących – zasad podwyższania lub obniżania płatności w zależności od jakości świadczeń.
Wskaźniki dla podstawowej opieki zdrowotnej, w których zostaną wprowadzone współczynniki korygujące, mają dotyczyć zgłaszalności do programów profilaktycznych, teleporad i wizyt domowych.
Niższa stawka kapitacyjna będzie stosowana tylko w ściśle określonych przypadkach:
- Profilaktyka: niższe wynagrodzenie o 5 proc. gdy zgłaszalność do konkretnych programów profilaktycznych (dotyczy profilaktyki raka piersi i szyjki macicy) będzie najniższa.
- Wizyty domowe: niższe wynagrodzenie o 10 proc., gdy placówka POZ w ogóle nie realizuje wizyt domowych.
- Teleporady: niższe wynagrodzenie o 10 proc., gdy placówka w ogóle nie udziela teleporad albo gdy ich odsetek przekracza 50 proc.
Koordynatorzy mają walczyć o pacjentki
W 2027 r. zostanie wprowadzona zmniejszona płatność dla przychodni, w których zgłaszalność pacjentek do programu profilaktyki raka piersi nie przekroczy 4,55 proc. W przypadku programu profilaktyki raka szyjki macicy próg jest jeszcze niższy – wynosi 0,044 proc.
– Niższe wynagrodzenie będzie dotyczyć tylko tych placówek POZ, których pacjentki w niewielkim stopniu lub w ogóle nie korzystają z konkretnego programu profilaktycznego – mówi Paweł Florek, dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji w Centrali NFZ.
– W POZ są koordynatorzy, którzy – zgodnie z zapowiedziami samego środowiska POZ i przepisami ustawy o POZ – mają przypominać pacjentom o badaniach profilaktycznych, a nawet pomagać w zapisach. Z badań wynika też, że to lekarz POZ pozostaje dla wielu pacjentów osobą, która najskuteczniej powinna przekonać ich do profilaktyki – dodaje.
Czytaj też:
Ekspertka: Musimy podwoić zgłaszalność na badania, to wymaga konkretnych rozwiązań
