Już od 1 lipca w Polsce zacznie obowiązywać nowy model zapisywania się do lekarzy w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia. Kluczowa zmiana to uruchomienie obowiązkowej centralnej elektronicznej rejestracji – ma uporządkować kolejki do świadczeń i ułatwić pacjentom dostęp do terminów.
Jedna kolejka zamiast wielu
Centralna e-rejestracja ma zastąpić dotychczasowe listy oczekujących prowadzone przez poszczególne placówki. Pacjent zyska możliwość sprawdzenia dostępnych terminów wizyt w różnych ośrodkach bez konieczności telefonowania czy osobistego odwiedzania przychodni.
System będzie także automatycznie przydzielał terminy, uwzględniając pilność przypadku. Oznacza to, że osoby wymagające szybkiej interwencji mają być obsługiwane szybciej niż pacjenci w stabilnym stanie zdrowia.
Obowiązek dla placówek medycznych
Zmiany obejmą również świadczeniodawców. Placówki realizujące wybrane świadczenia – m.in. pierwsze wizyty kardiologiczne czy badania profilaktyczne takie jak mammografia lub testy HPV – będą musiały dołączyć do systemu e-rejestracji. Brak integracji z centralnym systemem po 1 lipca może skutkować brakiem finansowania świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Większa przejrzystość i wygoda dla pacjentów
Nowe rozwiązanie ma przede wszystkim zwiększyć transparentność kolejek. Pacjenci będą mogli łatwiej porównywać dostępność terminów w różnych placówkach i szybciej zapisywać się na wizyty – zarówno stacjonarne, jak i teleporady.
W założeniu ma to ograniczyć zjawisko wielokrotnego zapisywania się do różnych lekarzy „na zapas”, które dziś dodatkowo wydłuża czas oczekiwania innych chorych.
Kolejny krok cyfryzacji systemu
Wprowadzenie centralnej e-rejestracji wpisuje się w szerszy proces cyfryzacji ochrony zdrowia w Polsce. W ostatnich latach wdrożono m.in. e-recepty, e-skierowania czy Internetowe Konto Pacjenta. Eksperci podkreślają jednak, że skuteczność nowych rozwiązań będzie zależeć nie tylko od technologii, ale także od organizacji pracy placówek oraz edukacji pacjentów.
Jeśli system zadziała zgodnie z założeniami, może realnie poprawić dostęp do świadczeń i skrócić kolejki – problem, z którym polska ochrona zdrowia zmaga się od lat.
Czytaj też:
E-skierowanie ma już 5 lat. Teraz łatwiej zapiszesz się do specjalisty online
