Trwa Europejski Tydzień Szczepień 2026. Jego celem jest zwiększenie zasięgu szczepień poprzez podnoszenie świadomości rodziców i opiekunów, pracowników służby zdrowia, decydentów i polityków oraz mediów na temat znaczenia tego narzędzia profilaktyki. To czas intensywnych działań edukacyjnych. Tegoroczny program odbywa się pod hasłem ochrony nauki. Jak podkreślają organizatorzy, nie tylko same szczepienia jako procedura medyczna są ważne, ale również zaufanie do wiedzy, do nauki, które są podstawą wakcynologii.
Wśród ekspertów, którzy podkreślają znaczenie tej formy profilaktyki w czasie Europejskiego Tygodnia Szczepień, jest prof. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.
Adrian Dąbek, NewsMed: Czym jest RSV?
Prof. Ernest Kuchar: RSV to skrót od angielskiej nazwy respiratory syncytial virus. To jest jeden z trzech najważniejszych czynników wywołujących zakażenia dolnych dróg oddechowych. Poza grypą i COVID-19 jest to główna przyczyna hospitalizacji dzieci, a także zaostrzenia chorób w populacji osób starszych.
To jest selektywnie groźny wirus. Jak ktoś jest młody i zdrowy, to ten wirus nie jest dla niego groźny. Ale w pierwszych dwóch latach życia albo po ukończeniu 65, 70 lat zaczyna być to wirus, który potrafi wysłać do szpitala, spowodować niepełnosprawność, w wyniku której człowiek przestaje być samodzielny, a nawet zabić.
Szczepienia są najlepszą formą ochrony przed tym wirusem. Czy osoby starsze powinny o tym pomyśleć?
Zdecydowanie powinny. Przy czym nie wiem, czy osoby starsze powinny pomyśleć, czy raczej ich rodziny. Dlatego, że osoby starsze nieraz mają problemy z poruszaniem się, z komunikacją. Niekoniecznie mogą umieć korzystać z IKP. Natomiast rodziny, które się o nich troszczę, powinny o tym pamiętać. Bo w przypadku utraty samodzielności to na nich spadnie konieczność opieki, zapewnienia codziennych wizyt itd. Czyli pojawia się ogromne obciążenie porównywane z wychowaniem dziecka, albo nawet jeszcze trudniejsze.
Możliwość szczepienia w aptekach powinna w tym pomóc.
Zdecydowanie tak. Już pomogła. Dlatego, że do apteki nie trzeba się umawiać. Aptek jest bardzo dużo, w związku z czym trafić w takiej apteki, która prowadzi szczepienie, jest łatwo. Są duże i czynne. Także biorąc pod uwagę to, że lekarze POZ są bardzo zajęci, mają rozliczne obowiązki, apteki wydają się być bardzo dobrym miejscem do wykonywania szczepień.
Czytaj też:
Rekordowy sezon dzięki szczepieniom w aptekach. Teraz jeszcze więcej możliwości
