Są nowe terapie, ale pacjenci wciąż czekają. Hematologia na rozdrożu

Są nowe terapie, ale pacjenci wciąż czekają. Hematologia na rozdrożu

Dodano: 
Dominik Romiński
Dominik Romiński Źródło: Archiwum prywatne
Nowe terapie i akademickie CAR-T to ważny krok naprzód, ale nie rozwiązują kluczowych problemów pacjentów. O kolejkach, niedoszacowanych procedurach, braku rehabilitacji i potrzebie reformy szpitali mówi Dominik Romiński, prezes Stowarzyszenia Kierunek Zdrowie.

Sukces 2025 roku, wyzwania na 2026 rok – Dominik Romiński, prezes Stowarzyszenia Kierunek Zdrowie

Sukces? Owszem, pojawiły się CAR-Ty akademickie, refunduje się nowe terapie i to można by było przyjąć za sukces. Nadal jednak refundacja nie załatwi tego, że ja mogę nie doczekać się wizyty, na której tę refundację mógłbym docenić...

Diagnostyka wyceniana jak ponad 20 lat temu

W hematologii trudno wypatrywać sukcesu, skoro wciąż zmagamy się ze strachem o bezpieczeństwo leczenia. My na prawdziwy systemowy sukces bardzo czekamy. Na odwrócenie piramidy świadczeń w hematologii, wprowadzenie rozwiązań, które wesprą ścieżkę pacjenta i jego rehabilitację.

Hematologia wymaga zmian od lat. Widać to nawet po wycenie cytometrii przepływowej – kosztuje ponad kilkaset złotych, a jest wyceniona na ponad cztery, pięć razy mniej, bo jest to cena sprzed dwudziestu lat.

Poradnie skazane na nierentowność

Kolejne wyzwanie to zmiana rozliczania poradni w oparciu o medianę, a nie o faktyczne wykonania. Mówiąc wprost – to zawsze powoduje, że połowa poradni w Polsce nie będzie rentowna. Nawet jakby próbowała osiągnąć rentowność, przy kolejnym przeliczeniu znowu połowa będzie poza skalą, bo używamy już innej mediany, a nie próby urealnienia wyniku.

Mnie ogromnie boli to, że hematologia została z tyłu, że wciąż – z każdym nowym rozporządzeniem, nowym systemowym rozwiązaniem przypiętym do onkologii – zostaje w tyle.

Rehabilitacja pacjentów hematoonkologicznych

Bardzo ubolewam nad kwestią rehabilitacji i wykluczeniem z dostępu do uzdrowisk, w których nie przewiduje się pacjentów hematoonkologicznych lub stawia takie wymogi, które uniemożliwiają skorzystanie z tego wariantu. Tym bardziej, kiedy choroba jest przewlekła i nie możemy mówić o zakończeniu leczenia. Po wielu latach większość problemów i schorzeń, z którymi się pacjenci borykają, jest utrwalona. Brakuje szytego na miarę rozwiązania, które poprawi stan fizyczny i psychiczny chorych. Tak naprawdę teraz utrwalamy w nich niepełnosprawność. A w stowarzyszeniu naprawdę zabiegamy o to, żeby ta rehabilitacja była, żeby miejsca na turnusie sfinansować dla jak największej liczby osób. Otrzymaliśmy nawet z tego tytułu kilka nagród, bo są efekty – zarówno morfologia się poprawia, ale też systematyczna aktywność fizyczna, chęć wychodzenia do ludzi. Ludzie podejmują pracę. Przełamują ograniczenia i udowadniają sobie nawzajem, że można.

Reforma szpitali jako największe wyzwanie

Jeśli chodzi o to największe wyzwania, postawiłbym na reformę szpitali. Ich łączenie jest bardzo uzasadnionym i koniecznym elementem polityki ministerstwa w przyszłym roku. Wydaje mi się, że ułatwi to komunikację interdyscyplinarną oraz wpłynie na jakość zarządzania tymi jednostkami.

Czytaj też:
Hematoonkologia pod lupą. Wyzwania w leczeniu nowotworów hematologicznych