Epidemia Eboli. WHO: Już 177 ofiar, szczepionka dopiero za kilka miesięcy

Epidemia Eboli. WHO: Już 177 ofiar, szczepionka dopiero za kilka miesięcy

Dodano: 
Transport zarażonego wirusem Eboli
Transport zarażonego wirusem Eboli Źródło: Newspix.pl / Atlanta Journal
Cały czas rośnie liczba zakażeń i zgonów spowodowanych wirusem Ebola w Afryce. Prace nad szczepionką dopiero trwają, może być gotowa dopiero za pół roku.

Epidemia wirusa Ebola w Afryce Środkowej spowodowała już co najmniej 177 zgonów. Liczba podejrzewanych przypadków zakażeń przekroczyła 750. Na początku tygodnia te liczby wynosiły jeszcze – odpowiednio – 88 i 246.

Niestety nie ma leków ani szczepionki ukierunkowanej na szczep wirusa o nazwie Bundibugyo, który odpowiada za obecną sytuację w Demokratycznej Republice Konga.

Trudno opanować wirusa

„Musimy skorygować naszą ocenę ryzyka, nadając jej bardzo wysoki poziom na poziomie krajowym, wysoki na poziomie regionalnym i niski na poziomie globalnym” – powiedział dr Tedros Adhanom Ghebreyesus, dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Po raz pierwszy stan zagrożenia zdrowia publicznego WHO ogłosiła w niedzielę.

Choć o pierwszych zakażeniach poinformowano pod koniec kwietnia, to zdaniem ekspertów WHO epidemia mogła zacząć się rozprzestrzeniać kilka miesięcy wcześniej, a na gwałtowny wzrost zakażeń na początku maja mogło wpłynąć „wydarzenie superrozprzestrzeniające”, najprawdopodobniej był to pogrzeb.

WHO podkreśla, że działania mające na celu wykrywanie zakażeń i ograniczanie transmisji w prowincji Ituria są utrudnione ze względu na przesiedlenia z powodu konfliktu zbrojnego, obejmujące nawet 100 tys. osób. Rozpoznaniu wirusa nie sprzyjają też inne endemiczne dla tego regionu choroby, jak malaria i dur brzuszny, których wczesne objawy są bardzo podobne do tych towarzyszących zakażeniom wirusem Ebola.

Szczepionka dopiero za kilka miesięcy

Dr Vasee Moorthy, odpowiadający w WHO za badania i rozwój, stwierdził, że trwają prace nad szczepionką przeciwko wirusowi Ebola, ukierunkowaną na szczep Bundibugyo, jednak do ich zakończenia jeszcze daleka droga.

„Obecnie nie ma dawek tej szczepionki dostępnych do badań klinicznych. Z informacji, które posiadamy, wynika, że prawdopodobnie potrwa to od sześciu do dziewięciu miesięcy” – powiedział.

Równolegle nad inną szczepionką przeciwko Bundibugyo pracują naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Ma być teoretycznie gotowa do badań klinicznych w ciągu dwóch do trzech miesięcy, ale istnieje „duża niepewność” dotycząca faktycznego terminu, ponieważ dane z testów skuteczności na zwierzętach nie są jeszcze dostępne.

Preparat będzie oparty na tej samej technologii, którą zespół opracował podczas pandemii COVID-19.

Eksperymentalny lek

Główna naukowiec WHO, Sylvie Briand, powiedziała natomiast, że być może trzeba będzie zastosować eksperymentalny lek przeciwwirusowy o nazwie Obeldesivir, aby zapobiec rozwojowi choroby.

Obeldesivir to doustny lek przeciwwirusowy na COVID-19 firmy Gilead Sciences.

„To obiecujący lek, ale musi on zostać wdrożony zgodnie z bardzo, bardzo rygorystycznym protokołem” – powiedziała Briand.

Cztery szczepy wirusa

Wywołujący gorączkę krwotoczną wirus Ebola po raz pierwszy został wykryty w 1976 r. Poznano dotąd cztery szczepy tego groźnego patogenu. Poza szczepami Zair oraz Bundibugyo wyizolowano również Sudan i Tai Forest.

Wirus Bundibugyo przenosi się na ludzi poprzez bliski kontakt z krwią lub wydzielinami zakażonych dzikich zwierząt (nietoperze i małpy), a następnie wykazuje potencjał do rozprzestrzeniania się drogą kontaktów międzyludzkich. Śmiertelność wynosi od 25 do 50 proc.

Z danych Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że najgroźniejsza była dotąd epidemia wywołana przez szczep Zair, która wybuchła w Zachodniej Afryce w latach 2014-2016 i pochłonęła 28 715 ofiar. W latach 2018-2020 ten sam szczep wywołał epidemię, która uśmierciła 3 470 osób.

Czytaj też:
Czy szczepionki powodują autyzm? MZ rozprawia się z mitami na temat szczepień
Czytaj też:
Rekordowy sezon dzięki szczepieniom w aptekach. Teraz jeszcze więcej możliwości

Opracował:
Źródło: WHO, BBC, The Guardian