Podczas Krajowego Zjazdu Lekarzy w Jachrance Łukasz Jankowski został ponownie wybrany na prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej. Otrzymał 266 głosów. Jego kontrkandydat, Tadeusz Urban, były prezes Śląskiej Okręgowej Izby Lekarskiej, uzyskał 193 głosy.
W rozmowie udzielonej specjalnie NewsMed/Wprost Łukasz Jankowski mówi o wyzwaniach w nowej kadencji, potrzebie jedności środowiska lekarskiego, relacjach z Ministerstwem Zdrowia oraz projekcie ustawy „Lex Szarlatan”.
Anna Kopras-Fijołek, NewsMed/Wprost: To była pełna emocji noc?
Łukasz Jankowski: To prawda. Czuję się jak po dyżurze.
Jak pan skomentuje wynik wyborów? Jakie wyzwania przed panem w kolejnej kadencji?
Dla lidera wygrana w kolejnych wyborach jest potwierdzeniem kierunku, który został nadany cztery lata temu. Największe wyzwania, które stoją przed środowiskiem lekarskim, to po pierwsze cyfryzacja ochrony zdrowia i to, jak my w nowej rzeczywistości, w warunkach sztucznej inteligencji, będziemy umieli się do tej cyfryzacji dostosować.
Jednocześnie mamy zapaść w systemie ochrony zdrowia, za którą do tej pory obwiniani byli lekarze. Myślę, że z tymi wyzwaniami będziemy się przez następne cztery lata mierzyć.
Nasze środowisko po dyskusjach na zjeździe jest gotowe do tego, żeby być aktywnym, merytorycznym wsparciem dla decydentów. A jednocześnie – merytorycznym recenzentem ich działań.
Przed wyborami, a także w trakcie Krajowego Zjazdu Lekarzy, nie brakowało krytycznych opinii kierowanych pod pana adresem i pod adresem władz samorządu. Czy po tych wyborach możliwe jest zasypanie podziałów w środowisku lekarskim?
Wchodząc w nową kadencję, wszyscy mamy nadzieję, że spory, niesnaski i pewne podziały, które stworzyły się w środowisku – tak jak generalnie w Polsce – nie tylko przycichną, ale też przełożą się, po podaniu sobie rąk i rozpoczęciu nowej kadencji, na wspólne, skuteczne działanie.
W czasie zjazdu wybrzmiało, że kiedy będziemy zjednoczeni, będziemy naprawdę silni i będziemy mieli naprawdę wpływ na to, co się dzieje w ochronie zdrowia.
My, lekarze, dziś staliśmy się rzecznikami systemu ochrony zdrowia i dobrych zmian w systemie. Tę drogę pozycjonowania naszego środowiska na pewno będziemy kontynuować.
Ma pan nadzieję, że ułożą się relacje z Ministerstwem Zdrowia?
Cieszę się, że dziś rano otrzymałem telefoniczne gratulacje od pani minister. To sygnał, że ministerstwo chce resetu w relacji z samorządem lekarskim. My jesteśmy na taki reset gotowi. Myślę, że w dobrej wierze będziemy prowadzić rozmowy z ministerstwem, bo naszym celem jest zdrowie naszych pacjentów. Jeśli ministerstwo tak samo podchodzi do sprawy, na pewno znajdziemy wspólny język.
Rząd przyjął projekt tzw. Lex Szarlatan – ustawy, która ma skuteczniej chronić pacjentów przed pseudomedycyną, dezinformacją i działalnością osób podszywających się pod specjalistów medycznych. O takie rozwiązania zabiegała również Naczelna Izba Lekarska...
Bardzo cieszy nas fakt, że Lex Szarlatan przechodzi przez proces legislacyjny. Liczymy na to, że ta ustawa zostanie podpisana przez prezydenta i jak najszybciej wejdzie w życie. Dziś bowiem my, lekarze, stajemy przed koniecznością leczenia powikłań u tych pacjentów, którzy korzystają z niesprawdzonych metod proponowanych przez szarlatanów czy wszelkiej maści uzdrowicieli. Żerowanie na ludzkiej chorobie, na ludzkiej krzywdzie nie powinno mieć miejsca, a takie zachowania powinny być z całą mocą penalizowane.
Czytaj też:
Profilaktyka ratuje życie, ale Polacy wciąż z niej nie korzystają. „Fake newsy zabijają”Czytaj też:
„Edukacja, głupcze!” – najmocniejsze słowa z panelu. Posłanka Piekarska: fake newsy naprawdę zabijają
