Chciał żyć wiecznie, zapadł na chorobę autoimmunologiczną. „Mój żołądek zjada sam siebie”

Chciał żyć wiecznie, zapadł na chorobę autoimmunologiczną. „Mój żołądek zjada sam siebie”

Dodano: 
Autoimmunologiczne zapalenie błony śluzowej żołądka
Autoimmunologiczne zapalenie błony śluzowej żołądka Źródło: Shutterstock / NMK-Studio
Choroby autoimmunologiczne mogą dotknąć każdego. Przekonał się o tym miliarder, który wydaje ogromne pieniądze na odwrócenie procesu starzenia.

Bryan Johnson to 48-letni amerykański miliarder i biohaker, który zyskał sławę dzięki zabiegom mającym na celu maksymalne wydłużenie życia. Swoją fortunę zbudował w branży technologicznej, obecnie przeznacza ogromne sumy na eksperymentalny program Project Blueprint, którego celem jest odwrócenie procesu starzenia narządów.

Chciał żyć wiecznie

Johnson przyjmuje ponad 100 pigułek dziennie, dobranych na podstawie aktualnych wyników badań, spożywa wyłącznie wegańskie posiłki o dokładnie wyliczonej kaloryczności oraz dba o perfekcyjną higienę snu. Regularnie przechodzi badania, monitoruje parametry krwi, poddaje się różnym terapiom, jak m.in. tlenoterapia hiperbaryczna czy transfuzja osocza krwi od swojego nastoletniego syna.

O jego wysiłkach na rzecz długowieczności opowiada film dokumentalny "Don't Die: O człowieku, który postanowił żyć wiecznie".

Niedawno Johnson wyjawił, że choruje na autoimmunologiczne zapalenie błony śluzowej żołądka. Jak to określił, jego żołądek „zjada sam siebie”. Amerykanin zdradził, że chorobę zdiagnozowano u niego w maju, ale nie wiadomo, jak długo ją ma.

W wypowiedzi dla „The Independent” stwierdził, że diagnoza może być związana z diagnozą autoimmunologicznej niedoczynności tarczycy w wieku 21 lat, „a więc jest częścią jego ciała od 27 lat”.

„Gdybym nie dbał o swoje ciało przez ostatnie pięć lat, sytuacja byłaby o wiele gorsza, dlatego jestem bardzo wdzięczny, że skupiam się na byciu zdrowym” – zaznaczył.

„Żadnej choroby nie należy uznawać za nieuleczalną tylko dlatego, że nikt jeszcze nie próbował jej wyleczyć” – dodał i zapowiedział, że zamierza znaleźć lekarstwo na swoją chorobę.

To wina złej diety

Z kolei w serwisie X napisał, że przez 11 lat miał niski poziom żelaza, ale w końcu udało mu się podnieść zawartość tego pierwiastka do odpowiedniego poziomu. Jego zdaniem to może być przyczyną rozwinięcia się jego choroby. Na rozwój choroby mogła też wpłynąć dieta złożona z fast foodów i słodkich napojów, które spożywał, zanim zaczął dbać o swoje zdrowie.

„Jako dziecko jadłem płatki z cukrem, piłem słodkie napoje gazowane i pochłaniałem fast foody” – powiedział Johnson. „Miałem kilka zdrowych lat, gdy miałem niewiele ponad 20 lat, ale potem zostałem młodym ojcem trójki dzieci i zacząłem rozwijać biznes. Z powodu stresu i ciężkiej pracy, zaniedbałem swoje zdrowie i przytyłem 18 kilogramów. W ciągu kilku lat popadłem w głęboką, przewlekłą depresję. Gdzieś w tym czasie w moim organizmie zaczął rozwijać się proces autoimmunologiczny, który wpływał na tarczycę, a następnie na wyściółkę żołądka” – dodał.

Autoimmunologiczne zapalenie błony śluzowej żołądka

Autoimmunologiczne zapalenie błony śluzowe żołądka (ang. Autoimmune gastritis, AIG) to przewlekła, postępująca choroba, w której układ odpornościowy zaczyna atakować własny żołądek. Najczęściej dotyczy to trzonu i dna żołądka – części odpowiedzialnej za wytwarzanie kwasu solnego oraz tzw. czynnika wewnętrznego, czyli substancji potrzebnej do wchłaniania witaminy B12.

Dokładna przyczyny choroby nie są znane, ale na ryzyko wystąpienia wpływają predyspozycje genetyczne, wiek i mikrobiom jelitowy. AIG występuje częściej u osób z innymi chorobami autoimmunologicznymi, takimi jak choroba Hashimoto czy cukrzyca typu 1. Rozwój choroby może być także związany z niedoborem witaminy B-12.

Autoimmunologiczne metaplastyczne zapalenie błony śluzowej żołądka wiąże się z 3–5-krotnie większym ryzykiem rozwoju raka gruczołowego żołądka.

Według Cleveland Clinic schorzenie może dotyczyć 0,5–2 proc. populacji USA.

Czytaj też:
Za młoda, żeby tak bolało. „Odsyłano mnie do psychiatry”