Nowe zasady rehabilitacji na NFZ. NRL ostrzega przed sztywnymi limitami

Nowe zasady rehabilitacji na NFZ. NRL ostrzega przed sztywnymi limitami

Dodano: 
Kwalifikacja do rehabilitacji ma się zmienić
Kwalifikacja do rehabilitacji ma się zmienić Źródło: magnific
Ministerstwo Zdrowia chce uporządkować zasady kwalifikowania pacjentów do rehabilitacji. Prezydium NRL ostrzega jednak, że zamknięty katalog rozpoznań, limity terapii i zgoda NFZ na jej przedłużenie mogą utrudnić dostęp do leczenia.

Ministerstwo Zdrowia przygotowało nowe zasady organizacji rehabilitacji leczniczej finansowanej ze środków publicznych. Projekt ma ujednolicić kwalifikowanie pacjentów, lepiej dopasować formę terapii do ich stanu oraz poprawić dostępność świadczeń. Został skierowany do konsultacji publicznych, a jego wejście w życie zaplanowano na 1 stycznia 2027 roku.

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej popiera działania służące usprawnieniu rehabilitacji, ale krytycznie ocenia część proponowanych rozwiązań. Zdaniem samorządu lekarskiego zbyt sztywne kryteria i dodatkowe procedury administracyjne mogą ograniczyć możliwość indywidualnego dostosowania terapii do potrzeb chorego.

Ministerstwo chce uporządkować ścieżkę pacjenta

Zgodnie z założeniami resortu kwalifikacja do rehabilitacji ma uwzględniać stan kliniczny i funkcjonalny pacjenta. Pomocne mają być skale medyczne oraz Międzynarodowa Klasyfikacja Funkcjonowania, Niepełnosprawności i Zdrowia, czyli ICF. Ministerstwo zapewnia, że narzędzia te nie zastąpią decyzji specjalisty. Mają ułatwić wybór odpowiedniej formy rehabilitacji: ambulatoryjnej, domowej, dziennej albo stacjonarnej, a także wspierać planowanie terapii i ocenę jej efektów.

Projekt zakłada również wydłużenie pojedynczego cyklu fizjoterapii ambulatoryjnej z 10 do 20 dni zabiegowych. W uzasadnionych przypadkach terapia mogłaby być kontynuowana dłużej. Zmiany obejmują ponadto rehabilitację pulmonologiczną, świadczenia dla dzieci oraz opiekę prowadzoną w domu pacjenta.

Zamknięty katalog rozpoznań budzi obawy

Jedno z głównych zastrzeżeń NRL dotyczy kwalifikacji do rehabilitacji stacjonarnej. Projekt wiąże możliwość skorzystania z tej formy leczenia z zamkniętym wykazem jednostek chorobowych oznaczonych kodami ICD. Zdaniem samorządu takie rozwiązanie może być niekorzystne dla osób z chorobami rzadkimi, nietypowymi schorzeniami lub powikłaniami, których nie ujęto w katalogu. Pacjent mógłby mieć medyczne wskazania do intensywnej rehabilitacji, ale nie spełnić formalnego kryterium dotyczącego kodu rozpoznania.

NRL postuluje pozostawienie możliwości kwalifikowania takich chorych na podstawie udokumentowanej oceny medycznej. O wyborze terapii powinny decydować przede wszystkim stan kliniczny i funkcjonalny pacjenta, rokowanie oraz szansa na uzyskanie poprawy.

Większa rola fizjoterapeutów

Projekt wzmacnia udział fizjoterapeutów w rehabilitacji domowej. Obok porady lekarskiej możliwa ma być porada fizjoterapeutyczna. Fizjoterapeuta będzie mógł kwalifikować pacjenta do zabiegów, ustalać cele terapeutyczne i oceniać rezultaty postępowania. Według Ministerstwa ma to pozwolić na lepsze wykorzystanie kompetencji tej grupy zawodowej.

Prezydium NRL nie kwestionuje prawa fizjoterapeutów do przeprowadzania diagnostyki funkcjonalnej, dobierania zabiegów, przygotowywania planu terapii ani bieżącego oceniania jej efektów. Uważa jednak, że medyczna kwalifikacja pacjenta powinna pozostać w gestii lekarza. Przy podejmowaniu decyzji trzeba bowiem uwzględnić nie tylko ograniczenia funkcjonalne, ale także rozpoznanie, choroby współistniejące, stosowane leczenie, przeciwwskazania oraz ryzyko pogorszenia stanu zdrowia.

Samorząd opowiada się za czytelnym podziałem odpowiedzialności. Lekarz powinien odpowiadać za rozpoznanie i bezpieczeństwo medyczne pacjenta, a fizjoterapeuta za ocenę funkcjonalną, dobór metod oraz modyfikowanie terapii.

NRL przeciwna odgórnym limitom

Kolejne zastrzeżenie dotyczy określania z góry czasu trwania poszczególnych form rehabilitacji. Według NRL długość leczenia powinna zależeć od potrzeb pacjenta, dynamiki poprawy, rokowania oraz stopnia osiągnięcia założonego celu. Tempo odzyskiwania sprawności może znacznie różnić się między chorymi. Innego postępowania potrzebuje osoba po nieskomplikowanym zabiegu, a innego pacjent po udarze, ciężkim urazie lub długiej hospitalizacji.

Prezydium NRL obawia się, że wyczerpanie limitu może doprowadzić do zakończenia skutecznej i nadal uzasadnionej terapii wyłącznie z przyczyn formalnych. Samorząd nie sprzeciwia się okresowej ocenie rezultatów leczenia, ale uważa, że nie powinna ona prowadzić do automatycznego przerywania świadczeń.

Przedłużenie terapii za zgodą dyrektora NFZ

Kontrowersje budzi także propozycja uzależnienia przedłużenia rehabilitacji od pisemnej zgody dyrektora właściwego oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia. Zdaniem NRL o potrzebie dalszego leczenia powinna rozstrzygać udokumentowana ocena medyczna dokonana przez lekarza przy współudziale fizjoterapeuty. Decyzja administracyjna płatnika nie powinna zastępować oceny osób prowadzących pacjenta i znających przebieg jego terapii. Samorząd postuluje, aby lekarz prowadzący mógł zdecydować o kontynuowaniu rehabilitacji, jeżeli pacjent nadal ma wskazania do leczenia i odnosi z niego korzyści.

Dokumentacja ma nie obciążać personelu

NRL zwraca również uwagę na relację między indywidualnym programem rehabilitacji a indywidualnym planem postępowania fizjoterapeutycznego. Przepisy powinny jasno określać, czym różnią się te dokumenty i kto odpowiada za ich sporządzenie.

Brak precyzyjnego podziału może prowadzić do powielania tych samych informacji i zwiększenia obowiązków administracyjnych. Zdaniem samorządu dokumentacja powinna odzwierciedlać stan pacjenta i przebieg terapii, ale nie może niepotrzebnie odbierać czasu lekarzom i fizjoterapeutom.

Telerehabilitacja kardiologiczna oceniona pozytywnie

Nie wszystkie proponowane rozwiązania spotkały się z krytyką. Prezydium NRL pozytywnie oceniło możliwość prowadzenia hybrydowej telerehabilitacji kardiologicznej, również w ramach kompleksowej opieki nad pacjentami po zawale serca.

Połączenie zajęć w ośrodku z ćwiczeniami wykonywanymi w domu pod zdalnym nadzorem może ułatwić dostęp do terapii osobom, które mają trudności z regularnymi dojazdami. Warunkiem powinna być jednak właściwa kwalifikacja lekarska, odpowiedni nadzór oraz możliwość szybkiej zmiany formy rehabilitacji, gdy stan pacjenta się pogorszy.

Co ze skierowaniami wystawionymi wcześniej?

Projektowane przepisy przejściowe zakładają, że skierowanie wystawione i zarejestrowane przed wejściem nowych zasad w życie zachowa ważność po ponownej weryfikacji według nowych kryteriów. Według NRL może to oznaczać konieczność ponownego badania pacjentów, którzy zostali już zakwalifikowani i czekają jedynie na rozpoczęcie rehabilitacji. Dodatkowe procedury mogą obciążyć personel, zwiększyć koszty i wydłużyć kolejki. Samorząd postuluje, aby wcześniej wystawione i zarejestrowane skierowania były realizowane na dotychczasowych zasadach.

Ciągłość opieki po hospitalizacji

Prezydium NRL podkreśla też znaczenie ciągłości opieki po zakończeniu hospitalizacji. Dalsza ścieżka pacjenta powinna być planowana jeszcze podczas pobytu w szpitalu, zwłaszcza po udarze, ciężkim urazie, operacji lub innym poważnym zachorowaniu. Przerwa między leczeniem ostrej fazy choroby a rozpoczęciem rehabilitacji może prowadzić do utraty części uzyskanych efektów. Szczególnej uwagi wymagają osoby starsze, wielochorobowe oraz potrzebujące skoordynowanej opieki kilku specjalistów.

To nadal projekt, nie obowiązujące przepisy

Ministerstwo przedstawia reformę jako sposób na uporządkowanie ścieżki pacjenta i lepsze dopasowanie rehabilitacji do jego potrzeb. NRL odpowiada, że realizacja tych celów nie może odbywać się kosztem indywidualnej decyzji medycznej i elastyczności terapii.

Projekt jest na etapie prac legislacyjnych. Według zapowiedzi resortu rozporządzenie miałoby wejść w życie 1 stycznia 2027 roku.

Dla pacjentów najważniejsze będzie, czy nowe rozwiązania rzeczywiście ułatwią rozpoczęcie właściwie dobranej rehabilitacji, czy też do obecnych trudności dołączą kolejne kryteria formalne.

Czytaj też:
Lekarze po spotkaniu z minister zdrowia: zabrakło konkretów. Resort mówi o konstruktywnym dialogu
Czytaj też:
„To już maksimum”? To nieprawda. Pacjenci wracają do sprawności mimo prognoz
Czytaj też:
Ile powinien zarobić lekarz? Prezes Polskiej Federacji Szpitali: Oddzielmy ciężką pracę od patologii
Czytaj też:
Mówili: „więcej się nie da”. Po latach jej córka z MPD zaczęła siedzieć i samodzielnie się przemieszczać