Pacjenci z ciężkimi powikłaniami choroby otyłościowej wymagają pilnego dostępu do kompleksowego leczenia – przekonywali eksperci podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Jednym z proponowanych rozwiązań jest program lekowy, w którym farmakoterapia byłaby prowadzona pod opieką wielospecjalistycznego zespołu z udziałem lekarza, dietetyka, fizjoterapeuty i psychologa.
Dyskusja dotyczyła nie tylko skuteczności leczenia, ale także kosztów, jakie choroba otyłościowa generuje dla systemu ochrony zdrowia i gospodarki. Według przywołanych danych Narodowego Funduszu Zdrowia w 2023 r. leczenie sześciu wybranych powikłań otyłości – nadciśnienia, cukrzycy typu 2, choroby zwyrodnieniowej kolan, dyslipidemii, stłuszczenia wątroby i bezdechu sennego – kosztowało NFZ 3,8 mld zł. Do tego dochodzą koszty pośrednie związane m.in. z absencją i niezdolnością do pracy.
Kto powinien dostać leczenie w pierwszej kolejności?
Eksperci wskazują przede wszystkim na dorosłych z otyłością olbrzymią, czyli BMI co najmniej 40 kg/m², u których rozwinęły się już zaawansowane powikłania, m.in. kardiologiczne lub diabetologiczne. W tej grupie są również pacjenci, u których ze względu na masę ciała nie można wykonać niektórych procedur medycznych, osoby po udarach oraz chorzy z ciężkimi powikłaniami tkankowymi.
Drugą grupą wymagającą pilnej interwencji mają być osoby w wieku 18–26 lat z BMI co najmniej 35 kg/m² i chorobami współistniejącymi, takimi jak choroba sercowo-naczyniowa, obturacyjny bezdech senny lub stan przedcukrzycowy. W ich przypadku wcześniejsze rozpoczęcie leczenia ma zmniejszyć ryzyko rozwoju kolejnych, potencjalnie zagrażających życiu powikłań, a jednocześnie ograniczyć przyszłe koszty dla systemu ochrony zdrowia.
Farmakoterapia pod opieką zespołu specjalistów
Proponowany program nie miałby sprowadzać się wyłącznie do finansowania leków. Farmakoterapia byłaby jednym z elementów kompleksowego postępowania. Pacjent pozostawałby pod opieką lekarza prowadzącego, dietetyka, fizjoterapeuty i psychologa. Zespół miałby nie tylko monitorować skuteczność terapii, ale również wspierać zmianę sposobu żywienia, aktywność fizyczną i zdrowie psychiczne. Zdaniem ekspertów taki model pozwoliłby także precyzyjnie określić kryteria kwalifikacji do programu i monitorowania wyników leczenia, a płatnikowi publicznemu – lepiej kontrolować wydatki.
Program w około 20 ośrodkach
Według przedstawionej koncepcji program mógłby być prowadzony w około 20 placówkach w Polsce. Początkowo leczenie mogłoby być dostępne w jednym lub dwóch ośrodkach w każdym województwie. Takie rozwiązanie miałoby pozwolić na objęcie terapią w pierwszej kolejności chorych o największym ryzyku zdrowotnym.
KOS-BAR jako punkt odniesienia
Przy tworzeniu nowego programu eksperci proponują wykorzystać doświadczenia KOS-BAR, czyli modelu kompleksowej opieki nad pacjentami leczonymi z powodu otyłości.
Jak wskazano podczas debaty, wśród uczestników KOS-BAR obserwowano znaczącą redukcję, a w części przypadków również remisję wybranych powikłań choroby otyłościowej, m.in. zaburzeń lipidowych i cukrzycy typu 2. Klinicyści i pacjenci oczekują obecnie na włączenie KOS-BAR do koszyka bezterminowych świadczeń gwarantowanych.
Leczenie otyłości jako inwestycja, nie tylko koszt
Uczestnicy debaty przekonywali, że wydatków na leczenie choroby otyłościowej nie należy analizować wyłącznie jako kosztu dla systemu. Skuteczna terapia może ograniczać ryzyko przedwczesnych zgonów, hospitalizacji, niepełnosprawności oraz dalszego rozwoju chorób współistniejących.
Znaczenie ma także wymiar społeczny i gospodarczy. Dotyczy to szczególnie młodych dorosłych, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy, oraz pacjentów z otyłością olbrzymią, u których choroba może już ograniczać zdolność do pracy.
Proponowane rozwiązanie wpisuje się również w działania zmierzające do ograniczenia zgonów sercowo-naczyniowych i leczenia głównych czynników ryzyka, do których należy otyłość. Podobny kierunek wskazują krajowe i europejskie strategie zdrowotne.
Czytaj też:
Otyłość nie czeka. „Nie wystarczy mniej jeść i więcej się ruszać” Czytaj też:
Nie metryka decyduje o leczeniu serca. Prof. Jankowski o gerontokardiologii Czytaj też:
Żywienie ma być częścią leczenia raka. Polscy eksperci wydali 222 rekomendacje
