Neurolog: To już jest przełom w leczeniu choroby Alzheimera

Neurolog: To już jest przełom w leczeniu choroby Alzheimera

Dodano: 
Choroba Alzheimera
Choroba Alzheimera Źródło: Shutterstock / peterschreiber.media
Pojawiają się pierwsze leki działające na mechanizm rozwoju choroby Alzheimera, hamujące rozwój choroby. Choć nie są to jeszcze leki dla wszystkich chorych, to jednak u części mogą wyraźnie spowolnić chorobę. Ważne jest też wczesne rozpoznanie – mówi prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

W ostatnich latach pojawiają się nowe leki, które zmieniają rzeczywistość osób z chorobami neurologicznymi. Długo nie dotyczyło to jednak choroby Alzheimera. Obecnie w Europie są już zarejestrowane dwa nowe leki, które są ogromną nadzieją dla pacjentów.

– To jest przełom, gdyż po raz pierwszy staramy się wpływać na jeden z mechanizmów patogenetycznych choroby. Nadal jednak nie wiemy, co zapoczątkowuje cały proces. Nie mamy więc terapii przyczynowej, która mogłaby całkowicie zahamować rozwój choroby. Być może wpływamy na jej przebieg dopiero wtedy, gdy proces chorobowy jest już rozwinięty. Uważam jednak, że te dwa leki to pierwsza jaskółka w kontekście terapii, która być może otworzy drzwi do kolejnych możliwości leczenia – mówi prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz.

Efekt: zahamowanie postępu choroby

Prof. Sienkiewicz-Jarosz zwraca uwagę, że efekt nowych leków jest zdecydowanie najbardziej wyraźny na poziomie biomarkerów.

– Obserwujemy ten efekt m.in. w badaniach obrazowych, oceniających usuwanie beta-amyloidu z mózgu. Efekt kliniczny polega natomiast przede wszystkim na spowolnieniu postępu choroby i wydłużeniu okresu, w którym pacjent zachowuje samodzielność. Efekt przekłada się na spowolnienie tempa progresji choroby, czyli przejścia z etapu chociażby łagodnych zaburzeń poznawczych do łagodnego otępienia, gdzie pacjent jest jeszcze nadal osobą samodzielną. Tak samo zwalnia proces przejścia z łagodnego otępienia do otępienia umiarkowanego, czyli wydłuża ten czas samodzielności – zaznacza prof. dr hab. n. med. Halina Sienkiewicz-Jarosz.

– Sytuacja każdego chorego jest inna: kilka czy kilkanaście dodatkowych miesięcy, a być może więcej dla konkretnej osoby może oznaczać czas na podjęcie ważnych decyzji, dokończenie istotnych spraw czy realizację planów – dodaje.

Dla jakich pacjentów nowe leki w chorobie Alzheimera

Nie każdy pacjent z chorobą Alzheimera będzie mógł otrzymać nowe leki. Leczenie jest przeznaczone dla osób z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi lub łagodnym otępieniem w przebiegu choroby Alzheimera.

Istotne są również przeciwwskazania i czynniki ryzyka.

– Do takiego leczenia nie będą kwalifikować się pacjenci przyjmujący jednocześnie leki przeciwkrzepliwe, ponieważ zwiększa to ryzyko powikłań krwotocznych. Nie kwalifikują się także osoby, u których badanie rezonansu magnetycznego wykazuje istotne zmiany naczyniopochodne, liczne mikrokrwawienia lub odkładanie żelaza w tkankach. Są to czynniki zwiększające ryzyko powikłań związanych z leczeniem. Problemem może być również aktywne leczenie onkologiczne — kwalifikacja w takich przypadkach wymaga indywidualnej oceny. Przed rozpoczęciem terapii konieczne jest także badanie genetyczne, obejmujące ocenę wariantu genu APOE. Osoby będące homozygotami APOE ε4, czyli mające dwie kopie tego wariantu, są bardziej narażone na powikłania, w tym obrzęki i krwawienia w mózgu – zaznacza prof. Sienkiewicz-Jarosz.

Kwalifikacja pacjenta do leczenia będzie więc wieloetapowa, konieczne jest też późniejsze monitorowanie pacjenta. Jeżeli stan pacjenta pogarsza się, pojawiają się bóle głowy lub objawy neurologiczne, może być konieczne wykonanie dodatkowego rezonansu, aby wykluczyć powikłania po leczeniu.

Wczesna diagnoza to szansa na dłuższą samodzielność

Neurolodzy zwracają uwagę, że do tej pory w Polsce choroba Alzheimera była diagnozowana późno, najczęściej na etapie znacznego zaawansowania. Jednym z powodów było przekonanie, że nawet jeśli się chorobę wykryje, to nic nie będzie można zrobić.

– To nie jest prawda – zaznacza prof. Sienkiewicz-Jarosz. – Możemy podejmować działania profilaktyczne, dbać o aktywność fizyczną, starać się utrzymywać zdrowy styl życia. Naprawdę wiele można zrobić, by jak najdłużej zachować zdrowie i sprawność – podkreśla.

Profilaktyka choroby Alzheimera opiera się na zdrowym stylu życia, aktywności fizycznej i umysłowej, zbilansowanej diecie oraz utrzymaniu relacji społecznych. Te działania mogę też spowolnić rozwój choroby. Bardzo ważna jest też wczesna diagnostyka.

– Dla mnie przełom polega również na tym, że o chorobie Alzheimera coraz więcej się mówi i staje się ona bardziej obecna w przestrzeni publicznej. Mamy też większe możliwości edukowania nie tylko pacjentów, lecz także osób, które być może dopiero w przyszłości zachorują. Obserwacje z innych krajów wskazują, że wcześniejsze rozpoznanie i podjęcie odpowiednich działań mogą pomóc pacjentom dłużej zachować sprawność. Dotyczy to także sytuacji, w których nie ma możliwości zastosowania nowoczesnego leczenia – zaznacza prof. Sienkiewicz-Jarosz.

Diagnozy nie można się bać – bo podobnie jak w przypadku innych chorób: onkologicznych, kardiologicznych – można więcej zrobić, jeśli chorobę wykryje się na wcześniejszych etapach.

– Każdy pacjent i każda rodzina inaczej radzą sobie z rozpoznaniem choroby. Niektórzy reagują podobnie jak w przypadku diagnozy onkologicznej: koncentrują się na tym, co mogą zrobić, i wspólnie planują dalsze działania. Pamiętam małżeństwo, w którym mąż tak organizował sobie pracę, by móc wspierać żonę, kiedy przebywała w ośrodku dziennym. Ona bardzo lubiła to miejsce, miała tam koleżanki i dobrze się czuła. To pokazuje, jak ważne jest indywidualne podejście do pacjenta i jego bliskich – zaznacza prof. Sienkiewicz-Jarosz.

– Warto też uświadamiać ludziom, że nie wszystko jest poza ich kontrolą. Możemy podejmować działania profilaktyczne, dbać o aktywność fizyczną i starać się utrzymywać zdrowy styl życia. Dlatego tak ważne są zarówno profilaktyka, jak i wczesna diagnostyka. Myślę, że już dziś, nawet jeśli nie każdy pacjent może skorzystać z nowoczesnej terapii, mamy możliwości, by lepiej zadbać o osoby zagrożone chorobą i te, u których została ona rozpoznana – dodaje.

Czytaj też:
Operacyjne leczenie choroby Alzheimera. Pierwszy taki zabieg w Polsce i Europie. „Spodziewamy się zatrzymania choroby”
Czytaj też:
Prof. Kułakowska: W Polsce leczymy SM na światowym poziomie. Jest szansa na życie bez wózka