Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku uczestniczy w innowacyjnym projekcie badawczym, który koncentruje się na mikrochirurgicznym wspieraniu leczenia choroby Alzheimera. Zespół specjalistów, jako pierwszy w Europie, uzyskał zgodę komisji bioetycznej na przeprowadzanie zabiegów mających na celu usprawnienie odpływu szkodliwych metabolitów z mózgu.
Operacyjne leczenie alzheimera
Choć leczenie choroby Alzheimera sposobem chirurgicznym, na pierwszy rzut oka wydaje się zaskakujące, okazuje się, że metoda ta rozwija się coraz bardziej i budzi duże nadzieje lekarzy – pisze placówka na swoim profilu na FB.
Jak zaznaczają specjaliści, chodzi tutaj o wspomagające leczenie mikrochirurgiczne u pacjentów z chorobami neurodegeneracyjnymi.
– Pacjenci cierpiący na takie choroby są w konkretnych programach lekowych, ale efekty, które przynosi taka metoda leczenia, są niezadowalające – mówi dr Daniel Maliszewski, chirurg z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku. – Biorąc pod uwagę, że w ludzkim mózgu mamy do czynienia z podobnym układem do układu limfatycznego, który odprowadza szkodliwe metabolity z mózgu poprzez szyję, wydaje się, że jest duża szansa na to, że wspomagając rolę tego układu pomóc pacjentom – dodaje.
Operując w miejscu, gdzie wszystkie układy łączą się ze sobą poprawimy odprowadzanie szkodliwych substancji, czyli usuwanie szkodliwych metabolitów z mózgu – podkreśla dr Maliszewski.
W Polsce po raz pierwszy
Koncepcje takiego sposobu leczenia zostały ogłoszone w 2023 roku w USA oraz w Korei, gdzie pracowały nad tą metodą najlepsze ośrodki mikrochirurgiczne. Teraz badania nad zastosowaniem tej metody dotarły do Europy. – W tym zakresie współpracujemy z neurologami z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Dostaliśmy zgodę komisji bioetycznej i jesteśmy na etapie rekrutacji, czyli teraz neurolodzy rekrutują pacjentów, którzy będą spełniali określone warunki. Mam nadzieję, już w najbliższych tygodniach pierwszego pacjenta operować – tłumaczy dr Daniel Maliszewski.
Pacjentów, którzy będą poddani operacjom, rekrutują neurolodzy pod kierownictwem dr. hab. n. med. Kamila Chwojnickiego z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Pacjenci przechodzą badania, m.in. biomarkerów, których podwyższony poziom wskazuje na dodatkowe rozpoznanie choroby Alzheimera. Taki sposób kwalifikacji do zabiegu ma duże znaczenie, gdyż chirurdzy podkreślają, że poszukują pacjentów we wczesnym stadium choroby.
Pionierskie rozwiązanie
– Po pierwsze chcemy potwierdzić bezpieczeństwo operacji i określić, która grupa pacjentów odnosi największe korzyści z zabiegu – zaznacza dr Maliszewski. – Ponadto, spodziewamy się potencjalnego zatrzymania postępowania choroby u pacjentów, którzy przeszli operację, a we wczesnych stadiach choroby nawet jej regresję.
Badacze planują wykorzystać w tym procesie zaawansowaną chirurgię robotyczną, dążąc do potwierdzenia bezpieczeństwa i skuteczności tej metody na tle światowych trendów medycznych. Całe przedsięwzięcie stanowi pionierskie połączenie mikrochirurgii w neurologii otwierając zupełnie nowe perspektywy w walce z chorobami neurodegeneracyjnymi.
Słupski szpital nie znalazł się w tym projekcie przypadkowo, ale dlatego, że jest ośrodkiem, w którym od lat rozwijane są procedury mikrochirurgiczne i supermikrochirurgiczne, a jesienią 2024 r. słupski szpital, jako pierwszy w Polsce rozpoczął stosowanie robota mikrochirurgicznego Symani. Jednocześnie od roku 2026 słupski szpital pierwszym centrum referencyjnym mikrochirurgicznego leczenia obrzęku chłonnego na obszar Europy Środkowej.
Pierwsza operacja w październiku
Pierwsza operacja ma zostać przeprowadzona jeszcze w październiku.
– W ciągu tygodnia, dwóch powinniśmy być po pierwszym zabiegu. Będziemy operować w zespole z dr n. med. Ewą Migacz, specjalistą laryngologii, która w zespole jest wsparciem w zakresie anatomii głowy i szyi oraz mikrochirurgii – mówi Maliszewski dla PAP.
Plan jest taki, by zabieg zakończyć w ciągu trzech, czterech godzin ze względu na to, że operowany będzie pacjent neurologiczny.
– Przedłużony zabieg jest zawsze jakimś dodatkowym czynnikiem ryzyka – delirium pooperacyjnego, które może się pojawić. Będziemy się starać skracać czas tego zabiegu i dopasować techniki tak, by to osiągnąć – zaznaczył chirurg.
– Będziemy operować w oparciu o zieleń indocyjaninową, czyli będziemy robić limfografię barwnikową, która pokaże nam drogi chłonne. Będziemy wykonywać zabieg pod mikroskopem, korzystać z ultraczułego USG, który jest w stanie pokazać nam drogi chłonne wielkości nawet 0,2-0,3 dziesiątych milimetra i używać robota Symani – powiedział Maliszewski.
Sam zabieg chirurgiczny nie jest obciążający, więc pacjenci szybko powinni dochodzić do siebie. Przy czym należy pamiętać, że pacjent neurologiczny będzie wymagał opieki okołooperacyjnej, w tym obecności rodziny przed i po zabiegu.
Trzech kolejnych w kolejce
W kolejce czeka jeszcze trzech z 40 diagnozowanych i wybranych spośród zgłoszonych ponad 100. Przeszli finalną kwalifikację przeprowadzoną przez dr. Chwojnickiego.
Jak zaznacza Maliszewski, dotychczasowe zabiegi wskazują, że metody operacyjne przynoszą poprawę, skutecznie wspomagają leczenie pacjentów z rozpoznanymi chorobami neurodegeneracyjnymi, najczęściej wskazuje się na chorobę Alzheimera, są doniesienia również w zakresie Parkinsona.
– Są pacjenci, u których efekty są bardzo dobre, tacy, u których one są, ale znacznie mniejsze. Szukamy tej grupy, dla której korzyści będą najbardziej odczuwalne. Szukamy odpowiedniego wskazania, pośrednich czynników, którymi mogą być stadium choroby, aktywność snu, ilość metabolitów. Może być ich więcej. Szukamy. Każdy kolejny miesiąc daje nowe dane, nowe wyniki, które pozwalają coraz lepiej selekcjonować pacjentów – zaznaczył chirurg.
Czytaj też:
Przełom w diagnozowaniu choroby Alzheimera. Jest oficjalna zgoda na prosty test Czytaj też:
Bądź czujny! To mogą być wczesne objawy choroby Alzheimera
