Miażdżyca rozwija się po cichu. Pierwszym objawem może być zawał

Miażdżyca rozwija się po cichu. Pierwszym objawem może być zawał

Dodano: 
Badanie lekarskie
Badanie lekarskie Źródło: magnific
Miażdżyca może rozwijać się przez wiele lat, nie dając żadnych objawów. Tymczasem blaszki miażdżycowe powstające w tętnicach zwiększają ryzyko zawału serca i udaru mózgu. Jak powstaje miażdżyca, kto jest najbardziej zagrożony, jakie badania pozwalają ją wykryć i czy można zatrzymać jej rozwój?

Miażdżyca jest przewlekłą chorobą tętnic i jedną z głównych przyczyn zawałów serca, udarów mózgu oraz niedokrwienia kończyn dolnych. Rozwija się stopniowo, często już od młodego wieku, a przez długi czas może nie powodować żadnych dolegliwości. Pacjent czuje się zdrowy, choć w jego naczyniach krwionośnych zachodzą zmiany, które z czasem mogą doprowadzić do groźnych powikłań.

Na tempo rozwoju choroby wpływają przede wszystkim podwyższone stężenie cholesterolu LDL, palenie tytoniu, nadciśnienie tętnicze, cukrzyca i predyspozycje genetyczne. Znaczenie mają również przewlekłe procesy zapalne. Współczesna medycyna dysponuje skutecznymi sposobami ograniczania postępu miażdżycy. Warunkiem jest jednak wczesne wykrycie czynników ryzyka i odpowiednie leczenie – najlepiej zanim pojawią się objawy.

Jak powstaje miażdżyca

Miażdżyca jest złożonym procesem chorobowym zachodzącym w ścianach tętnic. Jej rozwój wiąże się z odkładaniem lipidów, reakcją zapalną i aktywnością komórek układu odpornościowego. Jednym z pierwszych etapów jest przenikanie lipoprotein LDL do wewnętrznych warstw ściany tętnicy. Cząsteczki te mogą ulegać modyfikacjom, wywołując reakcję zapalną. Do tego miejsca napływają komórki odpornościowe, m.in. makrofagi, które pochłaniają zmodyfikowane lipoproteiny i przekształcają się w tzw. komórki piankowate. Z czasem w ścianie naczynia tworzy się blaszka miażdżycowa, zawierająca lipidy, komórki zapalne i tkankę włóknistą. Blaszka może stopniowo zwiększać swoją objętość, powodując zwężenie światła tętnicy i ograniczenie przepływu krwi.

Najgroźniejsza sytuacja występuje jednak wtedy, gdy dochodzi do pęknięcia blaszki lub uszkodzenia jej powierzchni. Może to doprowadzić do powstania zakrzepu, który gwałtownie ograniczy albo całkowicie zablokuje przepływ krwi. Jeśli zdarzy się to w tętnicy wieńcowej, konsekwencją może być zawał serca. Gdy zamknięte zostanie naczynie zaopatrujące mózg, może dojść do udaru niedokrwiennego.

Cholesterol i miażdżyca – dlaczego LDL jest tak ważny

Cholesterol jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Stanowi składnik błon komórkowych, uczestniczy w produkcji hormonów steroidowych i kwasów żółciowych. Problem pojawia się wtedy, gdy we krwi przez długi czas utrzymuje się nadmierne stężenie lipoprotein LDL. To właśnie LDL, potocznie określany jako „zły cholesterol”, jest jednym z najważniejszych czynników powodujących rozwój miażdżycy.

Znaczenie ma nie tylko aktualny wynik badania, ale również czas, przez jaki cholesterol LDL pozostaje podwyższony. Im dłużej ściany tętnic są narażone na jego nadmiar, tym większe ryzyko powstawania i postępu zmian miażdżycowych. Jak podkreślił prof. Robert Gil, kierownik Kliniki Kardiologii PIM MSWiA, w wywiadzie dla NewsMed.pl:

– Z cholesterolem jest podobnie. W przypadku miażdżycy liczy się czas przekroczenia norm. Blaszkę miażdżycową „budujemy” przez lata.

Ekspert zwrócił jednocześnie uwagę, że miażdżyca nie jest wyłącznie konsekwencją wysokiego stężenia LDL. Istotną rolę odgrywają również procesy zapalne, immunologiczne i inne zaburzenia gospodarki lipidowej.

Coraz większe znaczenie w ocenie ryzyka przypisuje się lipoproteinie(a), czyli Lp(a). Jej stężenie jest w dużej mierze uwarunkowane genetycznie, a podwyższony poziom zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, nawet przy prawidłowym stężeniu LDL. Zgodnie z europejskimi zaleceniami warto rozważyć oznaczenie Lp(a) przynajmniej raz w dorosłym życiu.

Jakie powinno być prawidłowe stężenie LDL

Nie ma jednej wartości odpowiedniej dla wszystkich. Docelowy poziom cholesterolu zależy od indywidualnego ryzyka sercowo-naczyniowego. Zgodnie z europejskimi wytycznymi:

– u osób z wysokim ryzykiem dąży się zwykle do uzyskania LDL poniżej 70 mg/dl;

– u osób z bardzo wysokim ryzykiem celem jest LDL poniżej 55 mg/dl;

– w obu grupach zaleca się również obniżenie LDL o co najmniej 50 proc. względem wartości wyjściowej.

U pacjentów po zawale serca, udarze niedokrwiennym związanym z miażdżycą lub z zaawansowaną chorobą tętnic konieczne jest więc zwykle bardziej intensywne obniżanie cholesterolu niż u zdrowych osób bez dodatkowych czynników ryzyka.

Dlaczego miażdżyca nie daje objawów i kiedy zwykle się ujawnia

Jedną z najbardziej niebezpiecznych cech miażdżycy jest jej długotrwały, bezobjawowy przebieg. Zmiany w tętnicach rozwijają się stopniowo, a organizm przez wiele lat może kompensować ograniczenia przepływu krwi. Dopóki do narządów dociera wystarczająca ilość tlenu, pacjent może nie odczuwać żadnych dolegliwości.

W rozmowie dla NewsMed.pl prof. Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego, podkreślał:

– Wysoki LDL nie daje objawów; miażdżyca może rozwijać się wiele lat, stopniowo zwężając naczynia wieńcowe, mózgowe, obwodowe.

Pierwsze objawy pojawiają się zwykle wtedy, gdy zmiany istotnie ograniczają ukrwienie narządów albo dochodzi do nagłego powstania zakrzepu.

Objawy miażdżycy zależą od lokalizacji zmian:

– tętnice wieńcowe: ból, ucisk lub pieczenie w klatce piersiowej, najczęściej podczas wysiłku. Mogą również występować duszność i pogorszenie tolerancji wysiłku;

– tętnice kończyn dolnych: ból mięśni nóg podczas chodzenia, ustępujący po odpoczynku, czyli tzw. chromanie przestankowe. W zaawansowanej chorobie mogą pojawiać się bóle spoczynkowe i trudno gojące się rany;

– tętnice doprowadzające krew do mózgu: zmiany mogą długo pozostawać bezobjawowe, a pierwszym powikłaniem bywa przemijający atak niedokrwienny (TIA) lub udar mózgu.

U części pacjentów, zwłaszcza z cukrzycą, niedokrwienie mięśnia sercowego może przebiegać bez typowego bólu w klatce piersiowej.

Objawy alarmowe – kiedy natychmiast wezwać pomoc

Niektóre objawy mogą świadczyć o zawale serca lub udarze mózgu i wymagają natychmiastowej reakcji. Sygnałami alarmowymi są przede wszystkim:

  • silny lub utrzymujący się ucisk albo ból w klatce piersiowej, zwłaszcza z dusznością, zimnymi potami lub nudnościami;
  • nagłe osłabienie lub drętwienie jednej strony ciała;
  • opadnięcie kącika ust;
  • nagłe zaburzenia mowy lub rozumienia wypowiedzi;
  • nagła utrata widzenia albo poważne zaburzenia równowagi.

W takich sytuacjach należy niezwłocznie zadzwonić pod numer 112 lub 999. Nie należy czekać, aż objawy ustąpią. Nawet przemijające zaburzenia neurologiczne mogą zapowiadać udar mózgu.

Jak diagnozuje się miażdżycę

Nie istnieje jedno badanie, które pozwala wykryć wszystkie zmiany miażdżycowe w organizmie. Diagnostyka zależy od objawów pacjenta, czynników ryzyka oraz podejrzenia lokalizacji choroby. Istotne są: wywiad lekarski, ocena ryzyka sercowo-naczyniowego i badania laboratoryjne.

Najczęściej wykonuje się:

lipidogram – oznaczenie cholesterolu całkowitego, LDL, HDL i triglicerydów. Pozwala wykryć zaburzenia lipidowe, ale sam w sobie nie potwierdza obecności blaszek miażdżycowych;

pomiar ciśnienia tętniczego oraz oznaczenie glukozy lub HbA1c – umożliwiają ocenę ważnych czynników ryzyka;

USG Doppler tętnic – pozwala ocenić przepływ krwi, obecność blaszek miażdżycowych i zwężeń naczyń, np. tętnic szyjnych lub kończyn dolnych;

wskaźnik kostka–ramię (ABI) – pomaga rozpoznać chorobę tętnic obwodowych;

angio-TK tętnic wieńcowych – umożliwia ocenę zmian miażdżycowych i zwężeń w tętnicach zaopatrujących serce;

tomografię komputerową z oceną wskaźnika uwapnienia tętnic wieńcowych (CAC) – stosowaną u wybranych osób, gdy konieczne jest dokładniejsze oszacowanie ryzyka sercowo-naczyniowego. W określonych sytuacjach wykorzystuje się również badania oceniające niedokrwienie mięśnia sercowego oraz koronarografię.

Kto jest zagrożony miażdżycą

Miażdżyca nie jest chorobą wyłącznie osób starszych. Proces chorobowy może rozpoczynać się już w dzieciństwie lub młodości, choć jego powikłania częściej występują w późniejszych dekadach życia.

Najważniejsze czynniki ryzyka to:

  • podwyższone stężenie cholesterolu LDL;
  • palenie tytoniu;
  • nadciśnienie tętnicze;
  • cukrzyca;
  • otyłość, szczególnie brzuszna;
  • niewystarczająca aktywność fizyczna;
  • dieta bogata w tłuszcze nasycone i produkty wysokoprzetworzone;
  • przewlekła choroba nerek;
  • podwyższone stężenie lipoproteiny(a);
  • obciążenia rodzinne, zwłaszcza przedwczesne zawały serca lub udary mózgu;
  • przewlekłe choroby zapalne.

Szczególnie narażone są osoby z hipercholesterolemią rodzinną. To uwarunkowana genetycznie choroba, w której bardzo wysokie stężenie LDL występuje już od dzieciństwa. Nieleczona może prowadzić do przedwczesnej choroby wieńcowej.

Warto pamiętać, że poszczególne czynniki ryzyka wzajemnie nasilają swoje działanie. Pacjent z wysokim cholesterolem, nadciśnieniem i cukrzycą jest znacznie bardziej zagrożony niż osoba z tylko jednym z tych problemów.

W ocenie ryzyka u odpowiednio dobranych osób bez rozpoznanej choroby sercowo-naczyniowej stosuje się m. in. skale SCORE2 i SCORE2-OP. Pozwalają one oszacować prawdopodobieństwo wystąpienia poważnego zdarzenia sercowo-naczyniowego w perspektywie dziesięciu lat.

Jak leczy się miażdżycę

Leczenie miażdżycy ma na celu zahamowanie lub spowolnienie rozwoju zmian oraz zmniejszenie ryzyka zawału serca, udaru mózgu i innych powikłań.

Podstawą jest skuteczne obniżanie cholesterolu LDL, kontrola pozostałych czynników ryzyka oraz zmiana stylu życia. U części pacjentów konieczne są również zabiegi przywracające odpowiedni przepływ krwi.

Leki obniżające cholesterol LDL

Najważniejszą grupą leków stosowanych w leczeniu hipercholesterolemii są statyny. Zmniejszają one produkcję cholesterolu w wątrobie i zwiększają usuwanie LDL z krwi. Ich skuteczność w ograniczaniu ryzyka zawału serca, udaru mózgu i innych zdarzeń sercowo-naczyniowych została potwierdzona w licznych badaniach.

Prawidłowy wynik cholesterolu uzyskany dzięki lekom nie oznacza, że można samodzielnie przerwać leczenie. Miażdżyca jest chorobą przewlekłą, a utrzymanie korzyści z terapii zwykle wymaga długotrwałego stosowania zaleconych preparatów.

Dieta, ruch i rzucenie palenia

Leczenie farmakologiczne powinno iść w parze ze zmianą stylu życia. Największe znaczenie mają zaprzestanie palenia tytoniu, regularna aktywność fizyczna, odpowiednia dieta oraz kontrola masy ciała, ciśnienia tętniczego i glikemii.

Zaleca się sposób żywienia zbliżony do diety śródziemnomorskiej, oparty na warzywach, owocach, pełnoziarnistych produktach zbożowych, roślinach strączkowych, rybach oraz tłuszczach nienasyconych. Warto ograniczać tłuszcze nasycone i unikać przemysłowych tłuszczów trans.

U większości dorosłych zaleca się przynajmniej 150–300 minut umiarkowanej aktywności fizycznej tygodniowo. U osób z zaawansowaną chorobą sercowo-naczyniową intensywność wysiłku powinna być dostosowana do stanu zdrowia.

Kiedy konieczny jest stent lub operacja

W niektórych przypadkach, szczególnie gdy miażdżyca powoduje istotne niedokrwienie lub dochodzi do ostrego zamknięcia tętnicy, konieczne może być leczenie zabiegowe.

W chorobie wieńcowej stosuje się m. in. angioplastykę, często z wszczepieniem stentu, lub operację pomostowania aortalno-wieńcowego, czyli tzw. bypassy.

U wybranych pacjentów z miażdżycą tętnic kończyn dolnych lub tętnic szyjnych również mogą być potrzebne zabiegi wewnątrznaczyniowe albo operacje naczyniowe.

Warto jednak pamiętać, że stent czy bypass nie leczą przyczyny miażdżycy. Dlatego nawet po skutecznym zabiegu konieczne pozostaje dalsze leczenie farmakologiczne i kontrolowanie czynników ryzyka.

Czy miażdżycę można cofnąć

Odpowiednio intensywne leczenie, szczególnie skuteczne obniżanie cholesterolu LDL, może prowadzić do stabilizacji blaszek miażdżycowych, spowolnienia postępu choroby, a w części przypadków także do częściowej regresji zmian. Nie oznacza to jednak, że miażdżycę można całkowicie wyleczyć i przywrócić tętnicom ich pierwotny stan. Największe korzyści przynosi wczesna interwencja, zanim dojdzie do uszkodzenia serca, mózgu czy innych narządów.

Miażdżyca nie zaczyna się w dniu zawału ani wtedy, gdy pojawia się pierwszy ból w klatce piersiowej. Rozwija się często przez wiele lat, dlatego największe znaczenie ma to, co robimy, zanim wystąpią objawy. Kontrola cholesterolu, ciśnienia tętniczego i glikemii oraz odpowiednio wczesne leczenie mogą zdecydować o tym, czy choroba doprowadzi do groźnych powikłań.

Czytaj też:
Nie wystarczy obniżyć cholesterol. Prof. Krzysztof Chlebus: Trzeba działać na dwa fronty
Czytaj też:
Wysoki cholesterol nie boli. Prof. Jankowski ostrzega: skutki mogą być tragiczne
Czytaj też:
Przełom w leczeniu miażdżycy? Prof. Hawranek: O tych badaniach będzie mówił cały świat
Czytaj też:
Polskie serca biją na alarm. Prof. Banach mówi wprost
Czytaj też:
Prawie milion osób w Polsce ma dramatycznie wysoki cholesterol LDL. „Czasem przyczyną jest mutacja genetyczna”