Kolejny konflikt Ministerstwa Zdrowia z samorządem związanym z systemem ochrony zdrowia. Od dłuższego czasu resort zdrowia nie może się porozumieć z Naczelną Radą Lekarską w wielu sprawach, teraz swój sprzeciw wyraziła Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych. Powodem jest projekt zmian w ustawie o zawodzie pielęgniarki i zawodzie położnej autorstwa MZ.
Jak zapewnia resort, celem zmian w przepisach jest poprawa dostępności świadczeń dla pacjentów, szczególnie w mniejszych miejscowościach, lepsze wykorzystanie kompetencji zawodów medycznych oraz wzmocnienie praktycznego wymiaru kształcenia.
"Lepsze wykorzystanie kompetencji a nie likwidacja zawodu"
Wśród proponowanych zmian jest wykorzystanie kompetencji położnych w szerszych obszarach niż do tej pory. – Zawód położnej był, jest i będzie, ale musimy myśleć, jak zabezpieczyć rynek pracy dla położnych – tłumaczy wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.
Resort zaznacza, że z uwagi na zmiany demograficzne, coraz więcej położnych doświadcza bezrobocia. W Polsce jest 44 tys. położnych, z czego aż 13 tys. nie wykonuje zawodu, co oznacza, że niemal jedna trzecia położnych pozostaje dziś poza systemem. Ministerstwo Zdrowia proponuje sposób kształcenia, aby przez pierwsze 3 lata przyszłe położne będą zdobywać kwalifikacje pielęgniarskie, a przez następne 18 miesięcy kwalifikacje położnej
Nowa ustawa o zawodzie pielęgniarki i zawodzie położnej wprowadza obowiązkowy, punktowy system doskonalenia zawodowego. Ma to na celu podniesie jakości kształcenia podyplomowego i ujednolicenie zasad z innymi zawodami medycznymi, takimi jak lekarze, ratownicy medyczni, diagności laboratoryjni i farmaceuci – pisze ministerstwo.
Położne: To nie nasz projekt
Sprawę inaczej widzą położne. Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych przekazała MZ oświadczenie, w którym przypomina, że w 2024 r. zaproponowała, aby kształcenie położnych było oparte na dwustopniowych studiach. Studia pierwszego stopnia miałyby trwać co najmniej 3 lata i obejmować co najmniej 4600 godzin kształcenia zawodowego.
Tymczasem w projekcie zmian w ustawie o zawodzie pielęgniarki i zawodzie położnej resort zdrowia odchodzi od dwustopniowego modelu kształcenia.
NIPiP podkreśla, że nie była autorem zmian dotyczących projektu ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej w zakresie kształcenia położnych oraz nie zgłaszała propozycji likwidacji kształcenia położnych na poziomie studiów pierwszego stopnia ani odejścia od dwustopniowego modelu kształcenia.
„Obecne propozycje, które widzimy w maju 2026 roku, zostały zaproponowane przez Ministerstwo Zdrowia, a nie przez Naczelną Radę Pielęgniarek i Położnych ani konsultanta krajowego w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologiczno-położniczego, panią profesor Grażynę Iwanowicz-Palus, która również – jako pracownik Ministerstwa Zdrowia – nie posiadała wiedzy o zapisach znajdujących się w projekcie” – podkreśla samorząd.
"Nie zgadzamy się, zgodnie z decyzją VIII Krajowego Zjazdu Pielęgniarek i Położnych, na odejście od dotychczasowego dwustopniowego kształcenia na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo. Nie zgadzamy się na zmianę kształcenia w zawodzie położnej".
NIPiP podkreśla jednocześnie, że od dłuższego czasu podejmuje działania związane z problemami występującymi w zawodzie położnej. „Nie chowaliśmy głowy w piasek. Prowadziliśmy dyskusje i przedstawialiśmy różne rozwiązania, między innymi stanowisko dotyczące ograniczenia limitów przyjęć, propozycję uznania położnictwa za kierunek zamawiany czy stworzenie kursu unijnego dla położnych, które utraciły zatrudnienie. Szukamy rozwiązań, prowadzimy rozmowy i podejmujemy konkretne działania” – piszą położne i pielęgniarki.
Czytaj też:
Kolejny konflikt między MZ a NIL. "Samorząd lekarski nie współpracuje".Czytaj też:
"Te liczby są przerażające". MZ o nowych świadczeniach dla kobiet w ciąży
