Już ponad 500 ofiar Eboli w DRK. Może to być najtragiczniejsza epidemia w historii

Już ponad 500 ofiar Eboli w DRK. Może to być najtragiczniejsza epidemia w historii

Dodano: 
Epidemia wirusa Ebola
Epidemia wirusa Ebola Źródło: Shutterstock / Media Lens King
Epidemia wirusa Ebola w Demokratycznej Republice Konga nie słabnie. Kraj jest osłabiony konfliktami, a skala pomocy jest znacznie mniejsza niż w poprzednich latach.

Demokratyczna Republika Konga poinformowała w niedzielę wieczorem, że liczba potwierdzonych przypadków zakażenia wirusem Ebola w kraju osiągnęła 1561. Stwierdzono też 506 zgonów.

Może to być największa epidemia w historii

Na początku czerwca Światowa Organizacja Zdrowia informowała o 321 potwierdzonych oraz 116 prawdopodobnych przypadkach zakażenia szczepem bundibugyo wirusa Ebola w DRK. Wiadomo było wówczas także o 41 ofiarach śmiertelnych oraz sześciu pacjentach, którzy wyzdrowieli.

Obecna epidemia jest siedemnastą, która dotknęła Demokratyczną Republikę Konga. Ogłoszono ją 15 maja, kilka miesięcy po poprzedniej, która oficjalnie zakończyła się pod koniec 2025 r. To trzecia co do wielkości w historii, rozprzestrzeniła się też na Ugandę, która graniczy z DRK na wysokości prowincji Ituri i Kiwu Północne.

Jednak zdaniem Międzynarodowego Komitetu Ratunkowego (International Rescue Committee) – organizacji pozarządowej zajmująca się pomocą humanitarną, pomocą medyczną i dostarczaniem żywności w nagłych sytuacjach – może stać się rekordową pod względem liczby ofiar.

Bob Kitchen, wiceprezes IRC ds. sytuacji kryzysowych, ostrzega, że obecnie Demokratyczna Republika Konga jest bardziej osłabiona i mniej przygotowana niż podczas epidemii w latach 2018–2020, która pochłonęła ponad 2 tys. ofiar.

Coraz mniej pomocy humanitarnej

„Nasilenie konfliktów i cięcia w finansowaniu pomocy globalnej doprowadziły do osłabienia ochrony w najmniej odpowiednim momencie, Ryzyko rośnie, a zasoby maleją, oto brutalna arytmetyka, z jaką mierzy się dziś pomoc globalna” – powiedział.

Amerykańska Agencja ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID), jedna z największych organizacji pomocowych na świecie, która przeznaczała każdego roku miliardy dolarów profilaktykę i ograniczenie rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych w mało zamożnych krajach Afryki, decyzją administracji Donalda Trumpa oficjalnie zakończyła działalność w lipcu ubiegłego roku, a większość jej programów została zamknięta.

Jednak cięcia w programach pomocowych dotyczą nie tylko Stanów Zjednoczonych. Organizacja charytatywna Oxfam niedawno raportowała, że kraje G7, które łącznie odpowiadają za około 75 proc. oficjalnej pomocy, w 2026 r. miały obniżyć swoje wydatki na ten cel o 28 proc. w porównaniu z kwotami z 2024 r. Według niedawno opublikowanej analizy naukowców z Instytutu Zdrowia Globalnego w Barcelonie francuska pomoc zagraniczna od 2023 r. zmniejszyła się o jedną trzecią, podobnie jak niemiecka. Wielka Brytania wyda w tym roku o 45 proc. mniej w porównaniu z latami, kiedy wydawała na pomoc najwięcej.

Sytuację pogarsza wojna domowa w DRK. Na początku roku wybuchły walki między władzami kraju a grupami dowodzonymi przez rebeliancką grupę paramilitarną M23. Kraj jest nękany także przez grupy powiązane z Państwem Islamskim, organizacją terrorystyczną.

Zdaniem Council on Foreign Relations, amerykańskiej, niezależnej organizacji politycznej, w DRK ma miejsce jeden z najpoważniejszych kryzysów humanitarnych na świecie. Milion Kongijczyków szuka schronienia za granicą, a 21 mln przebywa w kraju i pilnie potrzebuje pomocy, w tym opieki medycznej i zaopatrzenia.

Szacuje się, że w ciągu ostatnich 50 lat z powodu Eboli w Afryce zmarło w sumie ponad 15 tys. osób.

Czytaj też:
Szczepienia przed podróżą. Które są obowiązkowe? I czy są darmowe? Najważniejsze informacje

Opracował:
Źródło: NBC, WHO, Reuters