Miażdżyca to przewlekła choroba tętnic polegająca na odkładaniu się cholesterolu i tłuszczów w ich ścianach (blaszki miażdżycowe), co prowadzi do zwężenia naczyń. Choroba przez długi czas może się rozwijać bezobjawowo. Niezdiagnozowana i nieleczona miażdżyca może prowadzić do groźnych powikłań (niedokrwienie kończyn, choroba wieńcowa) i rozwoju chorób sercowo-naczyniowych, jak zawał serca czy udar mózgu.
Na miażdżycę może chorować w Polsce 25 proc. osób powyżej 60. roku życia. Z powodu chorób sercowo-naczyniowych w Polsce umiera 180 tys. osób każdego roku, a miażdżyca odpowiada za znaczną część z tych zgonów.
Z miażdżycą związanych jest wiele mitów. Oto część z nich, z którymi rozprawiają się najlepsi kardiolodzy.
Miażdżyca dotyczy tylko osób starszych – MIT
Objawy kliniczne miażdżycy najczęściej ujawniają się między 50. a 60. rokiem życia, a ryzyko wzrasta poważnie w piątej dekadzie życia, to jednak choroba może zacząć się rozwijać już w wieku nastoletnim,a nawet dziecięcym.
Przyczyn może być wiele. Predyspozycje genetyczne, przewlekły stres, palenie papierosów, otyłość, brak aktywności fizycznej, choroby metaboliczne (hipercholesterolemia rodzinna, cukrzyca),
– Miażdżyca to jednak choroba pediatryczna, która zaczyna się już u dzieci, a ma swoje konsekwencje kliniczne u osób dorosłych. Dlatego tak ważne jest to, by zobaczyć, jakie czynniki ryzyka występują u dzieci – mówił prof. Piotr Dobrowolski, pełnomocnik ministra zdrowia do spraw Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia na lata 2022-2032, podczas inauguracji WOBASZ DZIECI – pierwszego ogólnopolskiego badania epidemiologicznego oceniającego stan zdrowia i czynniki ryzyka chorób sercowo-naczyniowych u dzieci i młodzieży w wieku 7–18 lat.
Na rozwój miażdżycy wpływa wyłącznie cholesterol – MIT
Cholesterol odgrywa kluczową rolę w rozwoju miażdżycy, ale czynniki ryzyka są dużo bardziej złożone.
Jak wyjaśniają kardiolodzy, miażdżyca jest spowodowana trzema głównymi procesami zachodzącymi w obrębie blaszki miażdżycowej.
– Pierwszy to zaburzenia gospodarki lipidowej, w której kluczową rolę odgrywa wysoki cholesterol. Ale coraz więcej mówi się o tzw. lipoproteinie(a) – niezależnym czynniku ryzyka sercowo-naczyniowego, który niekorzystnie wpływa na przebudowę ścian naczyń krwionośnych w procesie miażdżycowym – mówił prof. Robert Gil w rozmowie z NewsMed.
Były prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego dodaje, że, poza zaburzeniami lipidowymi ważną rolę w rozwoju miażdźycy odgrywa proces zapalny, który nie zawsze uwidacznia się podwyższonymi parametrami ogólnoustrojowego stanu zapalnego, a jest odpowiedzialny za to, co dzieje się w obrębie blaszki miażdżycowej.
– Trzecim mechanizmem powstawania miażdżycy są procesy immunologiczne. Wszystkie te mechanizmy są powiązane: zaburzenia gospodarki lipidowej wiążą się ze stanem zapalnym, a jeśli ten występuje, to zmienia się też immunologia – wyjaśniał prof. Gil.
Tylko osoby otyłe mają ryzyko miażdżycy – MIT
To prawda, otyłość poważnie zwiększa ryzyko miażdżycy. Powikłaniem otyłości może być nadciśnienie tętnicze, jest jednym z głównych czynników ryzyka miażdżycy.
Jednak przyczyn jest wiele, wśród z nich jest hipercholesterolemia rodzinna, jedna z najczęstszych chorób dziedzicznych. Jest uwarunkowana genetycznie, a więc niezależna od sposobu odżywiania i trybu życia. Dziecko, młodzież czy młody dorosły może być szczupły i aktywny fizycznie, a mimo to w jego organizmie mogą zachodzić zmiany prowadzące do rozwoju miażdżycy.
Dlatego w ubiegłym roku do bilansu 6-latka wprowadzono lipidogram, czyli badanie cholesterolu, co może pozwolić wykryć ryzyko miażdżycy.
– Jeśli hipercholesterolemia rodzinna jest nierozpoznana i nieleczona, może skrócić życie nawet o 20-30 lat, jest często przyczyną zawałów serca i udarów mózgu u młodych ludzi – mówiła prof. Małgorzata Myśliwiec dla NewsMed.
– Wprowadzenie badania lipidogramu u sześciolatków to duży przełom, gdyż jeśli u dziecka rozpoznamy hipercholesterolemię rodzinną, to badamy też rodziców i jesteśmy w stanie rozpoznać hipercholesterolemię także u rodzica – dodawała.
Miażdżycę można wyleczyć domowymi sposobami lub dietą – MIT
Zmiany w diecie i aktywność fizyczna mogą zmniejszyć ryzyko choroby i wpłynąć korzystnie na poziom cholesterolu, jednego z głównych czynników ryzyka. Należy zrezygnować ze smażonych potraw i tłustych mięs. Nie jest wskazane również picie alkoholu oraz palenie papierosów. Dieta miażdżycowa powinna być natomiast bogata w warzywa i owoce, chude mięsa, produkty pełnoziarniste.
Jak wskazują eksperci Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej, ograniczenie tłuszczów nasyconych (znajdujących się w tłustym mięsie i tłustych produktach mlecznych) i kwasów tłuszczowych trans (znajdujących się w produktach wysokoprzetworzonych – fast foodach, ciastkach, batonach, daniach instant), może obniżyć poziom cholesterolu o 5-10 proc.
Jednak miażdżyca wymaga leczenia farmakologicznego. Najczęściej stosowane leki to statyny (atorwastatyna, rosuwastatyna, simwastatyna), które mają za zadanie wyregulować poziom cholesterolu, zapobiegać krzepnięciu krwi i zatykaniu się tętnic oraz obniżać ciśnienie krwi. Leki te, wbrew obawom wielu pacjentów, są skuteczne i bezpieczne.
– Szkodliwość hipercholesterolemii i rola cholesterolu w powstawaniu miażdżycy i jej powikłań jest jedną z lepiej udowodnionych w medycynie. A statyny są uznawane za jedno z 10 najważniejszych osiągnięć medycyny XX wieku, jedno z 10, które miały największy wpływ na stan zdrowia ludzkości – mówił prof. Piotr Jankowski, kardiolog.
Czytaj też:
Cholesterol, czyli cichy zabójca. Eksperci obalają najgroźniejsze mity Czytaj też:
70 proc. Polaków ma zbyt wysoki cholesterol. „Kluczowe są trzy parametry”
