Cholesterol nazywany jest cichym zabójcą. Zbyt wysoki poziom cholesterolu dotyczyć może nawet 20 mln Polaków. Skutkami nieleczonej hipercholesterolemii mogą być: zawał serca, udar mózgu, a także miażdżyca kończyn dolnych, która może prowadzić do amputacji.
Jeśli chodzi o liczbę amputacji, których można uniknąć choćby przez odpowiedni styl życia i aktywność fizyczną, jesteśmy niechlubnym liderem w Europie.
Wokół cholesterolu narosło wiele mitów. O ich szkodliwości od lat przekonują kardiolodzy. Oto najważniejsze z nich.
Cholesterol jest zły – MIT
To jeden z najpopularniejszych mitów. Cholesterol sam w sobie nie jest zły. Cholesterol to substancja, która występuje we wszystkich komórkach organizmu i pełni wiele ważnych funkcji, takich jak budowa błon komórkowych, produkcja hormonów, witamin czy wspieranie trawienia tłuszczu. Cholesterol jest nam niezbędny do życia.
Szkodliwy dla zdrowia może być jego nadmiar, zwłaszcza frakcji LDL, określanej mianem „złego” cholesterolu. „Dobry" cholesterol to natomiast frakcja lipoprotein o wysokiej gęstości, czyli HDL (ang. High-Density Lipoprotein). Odpowiada za transport cholesterolu do wątroby z innych komórek, działa ochronnie i przeciwmiażdżycowo.
Natomiast nadmiar złego cholesterolu może prowadzić do zmian miażdżycowych i ich powikłań, czyli chorób sercowo-naczyniowych, jak choroba wieńcowa, zawał serca czy udar.
Zawał dotyczy tylko osób z wysokim cholesterolem – MIT
Choć wysoki poziom cholesterolu, szczególnie cholesterolu LDL, tzw. złego cholesterolu, jest jednym z głównych czynników ryzyka, zawał serca może dotknąć również osoby z niskim poziomem tego wskaźnika.
– Przez lata skupialiśmy się na cholesterolu jako najważniejszym czynniku ryzyka. Okazuje się jednak, że tę rolę odgrywają inne zaburzenia gospodarki lipidowej. Jak choćby lipoproteina(a) – niezależny czynnik ryzyka sercowo-naczyniowego. Od niedawna możemy ją oznaczać w ramach programu Moje Zdrowie – mówił prod. Robert Gil w rozmowie z NewsMedem.
Wysoki cholesterol daje sygnały – MIT
Hipercholesterolemia, czyli stan podwyższonego poziomu cholesterolu całkowitego i frakcji LDL („złego” cholesterolu) we krwi, przez długi czas może się rozwijać bezobjawowo. Wysoki cholesterol nie boli. Często wykrywa się go przez przypadek, przy okazji niebezpiecznych incydentów zdrowotnych. Objawy podwyższonego cholesterolu mogą też być niespecyficzne i mylone z innymi schorzeniami lub chwilowymi dolegliwościami.
– Wiele osób w ogóle nie wie, że ma wysokie stężenie cholesterolu. Bardzo często hipercholesterolemia jest wykrywana dopiero, gdy pojawi się zawał serca lub inne jej powikłanie – mówił w rozmowie dla Wprost prof. Piotr Jankowski, kardiolog.
Dlatego lekarze podkreślają, że regularne wykonywanie lipidogramu pozwala na wykrycie hipercholesterolemii jeszcze zanim pojawią się objawy świadczące o niekorzystnych zmianach zachodzących w organizmie.
Wysoki cholesterol dotyczy tylko dorosłych – MIT
Podwyższony cholesterol najczęściej dotyczy mężczyzn wzrasta po 45. roku życia. Jednak nie oznacza to, że hipercholesterolemia nie może pojawić się w młodszym wieku. Wysokie stężenie cholesterolu obserwuje się coraz częściej u osób w wieku 20–30 lat, co często wynika z diety i braku aktywności.
Inną sprawą jest hipercholesterolemia rodzinna. To zaburzenie o podłożu genetyczny, może powodować bardzo wysoki poziom cholesterolu już u dzieci. Dlatego pediatrzy, kardiolodzy i diabetolodzy dziecięcy od lat apelowali aby badać to wśród najmłodszych pacjentów przynajmniej raz w życiu. Ich starania przyniosły skutek. W ubiegłym roku Od maja w ramach bilansu 6-latka dzieci są badane w kierunku hipercholesterolemii rodzinnej.
– Dzięki wykryciu hipercholesterolemii rodzinnej u dziecka, będzie można zwrócić uwagę na ryzyko choroby występujące u rodziców i dziadków, którzy do tej pory mogli pozostać niezdiagnozowani, i uchronić przed rozwojem choroby, powikłań, a często nagłego zgonu – mówiła prof. Małgorzata Myśliwiec, diabetolog dziecięca, kierownik Katedry i Kliniki Pediatrii, Diabetologii i Endokrynologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Leki na cholesterol powodują poważne skutki uboczne – MIT
Statyny, czyli leki od długiego czasu są obarczone szkodliwymi – z punktu widzenia medycznego – mitami. Kardiolodzy ubolewają, że dość powszechne jest przekonanie, że cholesterol nie szkodzi, a szkodzą statyny z powodu swoich skutków ubocznych.
– Szkodliwość hipercholesterolemii i rola cholesterolu w powstawaniu miażdżycy i jej powikłań jest jedną z lepiej udowodnionych w medycynie. A statyny są uznawane za jedno z 10 najważniejszych osiągnięć medycyny XX wieku, jedno z 10, które miały największy wpływ na stan zdrowia ludzkości – mówił prof. Jankowski.
Czytaj też:
Kardiolog: Serca Polaków nigdy nie były łatwe. „Jesteśmy dobrzy, ale w sprincie”Czytaj też:
70 proc. Polaków ma zbyt wysoki cholesterol. „Kluczowe są trzy parametry”
