Żeby poprawić zdrowie i wydłużyć życie potrzeba niewiele. Naprawdę niewiele. Pokazują to badania przeprowadzone przez naukowców z czterech kontynentów (Central South University, University of Sydney, Universidad de Santiago de Chile i University of Glasgow) opublikowane w European Heart Journal. Chcieli sprawdzić wpływ długości trwania i intensywności aktywności fizycznej na ryzyko przewlekłych chorób układu sercowo-naczyniowego i innych poważnych schorzeń.
Aktywność fizyczna przynosi efekty nawet w minimalnym wymiarze
Oczywiście badania wykazały rzecz powszechnie znaną. Intensywna aktywność fizyczna, niezależnie od długości jej trwania, zmniejsza ryzyko „ośmiu głównych chorób przewlekłych i śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny”. Te choroby to MACE (ang. Major Adverse Cardiovascular Events), czyli poważne niepożądane zdarzenia sercowo-naczyniowe, migotanie przedsionków, cukrzyca typu 2, choroby zapalne o podłożu immunologicznym, stłuszczeniowa choroba wątroby związana z dysfunkcją metaboliczną (MASLD), przewlekłe choroby układu oddechowego, przewlekła choroba nerek i demencja.
Naukowcy w badaniu przyjrzeli się 104 tys. osób, których dane były zgromadzone w brytyjskim Biobanku. Uczestnicy nosili urządzenie mierzące ich aktywność fizyczną (rodzaj i długość) przez tydzień, następnie przeanalizowano ich historię zdrowotną.
Okazało się, że z wymienionej grupy schorzeń ryzyko chorób zapalnych o podłożu immunologicznym wykazało bardzo silną zależność od intensywności, przy minimalnym czasie trwania aktywności fizycznej. Niewiele więcej wysiłku każdego dnia wyraźnie zmniejszało ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych, migotania przedsionków, przewlekłych chorób układu oddechowego i demencji.
Wystarczą dwie minuty dziennie
Przekładając to na konkretne wartości, zaledwie jedna do dwóch minut intensywnej aktywności dziennie, skumulowanej w krótkich seriach, wiąże się ze znacznie niższym ryzykiem chorób przewlekłych i zgonu.
O jakiej aktywności mowa? To nawet nie jest trening, to codzienne czynności, których mało kto uważa za ćwiczenia – szybsze wchodzenie po schodach, wchodzenie pod górę, podbiegnięcie na przystanek czy noszenie ciężkich zakupów. To może być też wprowadzenie interwałów (krótkich momentów o szybszym tempie) do spokojnego spaceru. To krótkie chwile, ale mają ogromne znaczenie dla zdrowia. Dyszenie i sapanie, nawet przez krótki czas, mogą wpływać korzystnie na zdrowie w dłuższej perspektywie.
„Intensywność wykazywała wyższy potencjał prewencyjny niż całkowita objętość aktywności fizycznej. Wyniki te potwierdzają, że w miarę możliwości należy priorytetowo traktować działania o wyższej intensywności w interwencjach klinicznych i w zakresie zdrowia publicznego, mające na celu zapobieganie chorobom niezakaźnym” – napisali autorzy we wnioskach.
Czytaj też:
Eksperci: Gdyby część Polaków zaczęła się ruszać, znacznie spadłaby liczba zgonówCzytaj też:
Prosta aktywność fizyczna może dać 10 lat więcej życia. Ekspert: Korzyści zdrowotne bez poczucia, że to narzucony trening
