Grillowanie to jeden z ulubionych przez Polaków sposobów spędzania weekendów i wolnych dni w porze letniej. To okazja do spotkań towarzyskich i nieśpiesznego przyrządzania potraw na ciepło. Jednak zdaniem dietetyków i lekarzy wielu specjalizacji nie jest to najzdrowszy sposób przygotowywania posiłków. A to ze względu na powstawanie wielu szkodliwych substancji podczas obróbki cieplnej.
Jak sprawić, żeby grill był mniej toksyczny
Tłuszcz kapiący z mięs i wędlin przyrządzanych podczas grillowania – dotyczy to zwłaszcza kiełbasy, najpopularniejszego chyba produktu kojarzącego się z grillem, ze względu na zawarte w niej środki konserwujące – w połączeniu z ogniem czy rozżarzonym materiałem, wytwarza bardzo szkodliwe związki dla naszego organizmu.
To przede wszystkim wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA) – w sumie kilkaset różnych związków chemicznych, mających właściwości rakotwórcze czy mutagenne. To także heterocykliczne aminy aromatyczne (HCA) czy nitrozoaminy.
Wytwarzanie tych toksycznych substancji można ograniczyć przede wszystkim, wybierając rodzaj grilla. Naukowcy z Zakładu Oceny Jakości Żywności Wydziału Nauk o Żywności SGGW kilka lat temu przeanalizowali wpływ metody grillowania na ilość wytworzonych substancji rakotwórczych. Wzięli pod uwagę tradycyjny węglowy grill bez tacki, tradycyjny z tacką oraz elektryczny (żeliwny, ceramiczny i gastronomiczny). Okazało się, że najwięcej toksycznych węglowodorów wytwarzanych jest podczas przygotowania posiłków na grillu węglowym bez tacki. Najbezpieczniejsze okazały się grill elektryczny ceramiczny oraz gastronomiczny grill elektryczny.
„Przygotowując dania na grillu, warto wybierać produkty o jak najmniejszej zawartości tłuszczu i przyrządzać je w taki sposób, by w jak największym stopniu ograniczyć spływanie tłuszczu na źródło ciepła” – mówiła dr inż. Marta Ciecierska z Zakładu Oceny Jakości Żywności Wydziału Nauk o Żywności SGGW.
A więc, jeżeli pozostajemy przy "tradycyjnym" grillu, nie zapominajmy o tackach. Mogą być aluminiowe, a jeszcze lepiej – stalowe czy żeliwne, wielokrotnego użytku.
A jeżeli możemy sobie na to pozwolić, to skorzystajmy z dobrodziejstw grilla elektrycznego lub gazowego, który też jest bezpieczniejszy niż węglowy.
A może wybrać zdrowsze produkty?
Grill przecież nie musi kojarzyć się wyłączenie z kiełbasą czy tłustym mięsem. Znacznie lepszą opcją będą chude mięsa, jak polędwica, drób (kurczak lub indyk) czy ryby. Czerwone mięso należy ograniczyć nie tylko ze względu na jego kaloryczność, kapiący tłuszcz czy szkodliwe substancje konserwujące (w kiełbasach), ale też udowodnione działanie rakotwórcze, gdy jest poddawane obróbce cieplnej.
Zdrowszych alternatyw wobec mięsa jest naprawdę sporo. Wiele warzyw świetnie nadaje się na grilla. To chociażby cukinia, papryka, bakłażan, szparagi, cebula, kukurydza, ziemniaki czy bataty. Można też ugrillować grzyby – pieczarki czy boczniaki.
Wielu zwolenników ma też tofu czy wiele rodzajów sera (oscypek, camembert, brie, halloumi) przyrządzane w taki sposób.
Czytaj też:
Jak żyć dłużej? Ekspertka: Mało znana dieta może być równie skuteczna co śródziemnomorska Czytaj też:
Zaburzenia nastroju, depresja, agresja, gorsza pamięć i koncentracja. To skutki niewłaściwej diety
