Ponad 9 milionów dorosłych Polaków choruje na otyłość, a problem dotyczy także dzieci. Według danych ponad 30 proc. dziewięciolatków ma nadmierną masę ciała, co oznacza, że w przyszłości duża część z nich będzie zmagać się z nadwagą lub otyłością.
Zdaniem prof. Aliny Kuryłowicz z Poradni Leczenia Otyłości Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego im. prof. Witolda Orłowskiego w Warszawie sytuacja jest już bardzo poważna. – Jesteśmy dawno za czerwonym światłem. Tak naprawdę stoimy na środku skrzyżowania wśród pędzących samochodów – podkreśla ekspertka.
Potrzebna pilna strategia walki z otyłością
Jak zaznacza prof. Kuryłowicz, pandemia otyłości rozwija się na naszych oczach, a system ochrony zdrowia nie jest przygotowany na leczenie rosnącej liczby pacjentów.
– Nie jesteśmy przygotowani, aby właściwie leczyć chorych na otyłość. Potrzebujemy działań natychmiastowych i strategii, którą można wdrożyć praktycznie od razu
– mówi. Ekspertka podkreśla, że przy obecnych zasobach systemowych nie będzie możliwe skuteczne przeciwdziałanie skali problemu. Jednocześnie zaznacza, że stworzenie ogólnopolskiej strategii jest realne. W Polsce powstają już inicjatywy, które mogą stanowić fundament takich działań.
Edukacja od najmłodszych lat
Jedną z nich jest Partnerstwo na rzecz profilaktyki i leczenia otyłości, które skupia środowiska medyczne, społeczne i biznesowe.
Celem inicjatywy jest przygotowanie szeroko zakrojonych działań obejmujących zarówno profilaktykę, jak i leczenie choroby otyłościowej. – Działania powinny zaczynać się już w przedszkolu i obejmować całe życie człowieka – podkreśla prof. Kuryłowicz.
Ekspertka zwraca także uwagę na rolę mediów i jakości informacji dotyczących zdrowego stylu życia. – Chcemy, żeby Polacy nie czerpali wiedzy o odżywianiu z reklam, lecz z rzetelnych źródeł – zaznacza.
Farmakoterapia nie jest „drogą na skróty”
Jednym z najczęściej powtarzanych mitów dotyczących leczenia otyłości jest przekonanie, że farmakoterapia stanowi „łatwą drogę” do redukcji masy ciała.
Zdaniem prof. Kuryłowicz takie podejście wynika z niezrozumienia charakteru choroby otyłościowej. – Nie proponujemy pacjentom z nadciśnieniem czy cukrzycą wyłącznie zmiany stylu życia. Tak samo nie możemy tego robić w przypadku otyłości – podkreśla.
Otyłość prowadzi bowiem do licznych zmian metabolicznych w organizmie, które wymagają kompleksowego leczenia.
Leczenie, które poprawia jakość i długość życia
Farmakoterapia może przynieść pacjentom wiele korzyści – nie tylko w postaci redukcji masy ciała. – Najważniejsze jest to, że leczenie farmakologiczne poprawia jakość życia chorych, wydłuża życie i zmniejsza ryzyko poważnych powikłań, takich jak zawał serca czy udar mózgu – wyjaśnia ekspertka.
Leczenie farmakologiczne może być także szczególnie ważne dla pacjentów, którzy muszą zmniejszyć masę ciała, aby zakwalifikować się do innych procedur medycznych.
Szansa na zatrzymanie choroby na wczesnym etapie
Farmakoterapia może również pomóc osobom na wczesnym etapie choroby otyłościowej, np. pacjentom ze stanem przedcukrzycowym. Redukcja masy ciała może w takich przypadkach opóźnić rozwój cukrzycy nawet o wiele lat. – Skorzystać może każdy pacjent. Najważniejsze jest ustalenie, komu leczenie należy zaproponować w pierwszej kolejności – podsumowuje prof. Kuryłowicz.
Eksperci są zgodni: bez systemowej strategii profilaktyki i leczenia otyłości skala problemu w Polsce będzie nadal rosnąć, a konsekwencje zdrowotne i ekonomiczne będą coraz bardziej dotkliwe.
Czytaj też:
Ponad 200 powikłań otyłości. Prof. Kędzierska-Kapuza: Leczmy przyczynę, nie tylko skutki
