Osoby chore na cukrzycę często mają wątpliwości, czy mogą się szczepić na grypę i inne choroby zakaźne. Na forach i w grupach internetowych pojawiają się regularnie takie pytania. Odpowiedź jest jednoznaczna. Nie ma przeciwwskazań, wręcz przeciwnie – szczepienia są wręcz zalecane.
Mówił o tym prof. Leszek Czupryniak, kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, podczas Europejskiego Tygodnia Szczepień. Podkreślał rolę profilaktyki pierwotnej, obejmującej także szczepienia, w zapobieganiu chorobom.
Bez szczepionek by nas tutaj nie było
Zwrócił na wstępie uwagę na kompletnie nieracjonalne podejście do szczepień w naszym kraju.
Mój najprostszy argument jest taki, że gdyby nie szczepionki, to byśmy się tu dzisiaj nie spotkali, bo nasi przodkowie by umarli na przeróżne choroby zakaźne, nawet dokładnie nie wiedząc, na co umierają – powiedział.
Podkreślił, że w czasie pandemii koronawirusa na jego oddziale umierało wielu pacjentów w starszym wieku, ale w momencie gdy pojawiły się szczepionki, to „seria zgonów się skończyła”.
– Gdyby szczepionek nie było, to wszystkie nasze dzieci by chorowały, a część by umarła. Połowa mężczyzn byłaby bezpłodna po śwince, bo tak ta choroba działa – podkreślał.
Szczepienia w aptekach to świetne rozwiązanie
Zaznaczył, że możliwość szczepienia w aptekach „jest znakomitym rozwiązaniem z dwóch powodów”. – Po pierwsze, wzrasta dostępność szczepień. Po drugie taka możliwość pokazuje, że to musi być bezpieczne. Skoro lekarz nie jest potrzebny do podjęcia decyzji o szczepieniu, to chyba to nie jest groźne i możemy zapobiegać ponad 30 chorobom – wyjaśnił.
A jak ważne są szczepienia w cukrzycy? Prof. Czupryniak zaznaczył, że od ponad 20 lat wydawane są zalecenia Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, a część dotycząca szczepień się rozrasta.
Diabetolodzy: Trzeba się szczepić
– Jednoznacznie zalecamy szczepienia przeciwko grypie. Mówimy o szczepieniach przeciw WZW, przeciw półpaścowi, co jest zalecane osobom po 50. roku życia. Są też szczepienia stosunkowo nowe, na meningokoki, pneumokoki. One wszystkie przez nas są rekomendowane – mówił diabetolog.
W diabetologii nie mamy cienia wątpliwości, że trzeba się szczepić, ponieważ pacjent z cukrzycą ma zmniejszoną odporność – przekonywał prof. Czupryniak.
– Nie ma zmniejszonej odporności tylko wtedy, kiedy ma cukier jak zdrowy człowiek, ale takich chorych prawie nie ma – wyjaśniał.
Wyjaśnił, że w cukrzycy nie chodzi, że pacjent łatwiej zapada na różne choroby, bo takich dowodów nie ma. Ale jak już jest zarażony chorobą zakaźną, to przebieg jest znacznie cięższy, ponieważ organizm gorzej się broni przed zakażeniem.
Warto się zaszczepić na półpasiec
Szczególną uwagę zwrócił na półpasiec. – Jak spada odporność, to wirus się uaktywnia i wywołuje bardzo bolesną wysypkę, do tego dochodzi neurologia popółpaścowa. Dotyczyć może 80 proc. pacjentów i utrzymywać się przez lata. I chodzi o to, żeby tego uniknąć. Bo ból pogarsza wyrównanie cukrzycy. Ból jest stresem, wywołuje wyrzut adrenaliny dla organizmu, a adrenalina bardzo podnosi cukier – mówił.
Diabetolog zaznaczył też, że można się zaszczepić przeciwko kilku chorobom naraz. – Nie łącznie w jednym zastrzyku, ale jednocześnie przy jednym podaniu jednej można podać drugą. Jak ktoś chce, może wziąć wszystkie naraz. Przeciwko grypie, COVID-owi, pneumokokom, błonicy, tężcowi, krztuścowi i także przeciw półpaścowi – zaznaczył.
Czytaj też:
Cukrzycę typu 1 da się wyleczyć? Obiecujące badania szwedzkich naukowców
