– Drugiej takiej konferencji hematologicznej nie ma w Polsce w tym roku – zaznacza prof. Krzysztof Giannopoulos, prezes Polskiego Towarzystwa Hematologicznego i Transfuzjologicznego. VI Konferencja „Hematologia Kliniczna i Doświadczalna” w Lublinie zgromadziła ponad 500 uczestników: hematologów, transfuzjologów i diagnostów, których przyciągnęły sesje z udziałem polskich i międzynarodowych ekspertów.
Wyleczenie szpiczaka – to już realna perspektywa
Gorące dyskusje toczyły się wokół nowych możliwości leczenia szpiczaka plazmocytowego, dzięki którym eksperci po raz pierwszy mówią o realnych szans na wyleczenie.
W Polsce aktualnie bardzo oczekiwane są nowe terapie, zarówno w pierwszej jak w drugiej linii, już zarejestrowane w Stanach i Europie. Eksperci podkreślają, że to będzie prawdziwa rewolucja, dzięki której po raz pierwszy będzie można mówić o wyleczeniu tego nowotworu.
Dzięki pojawieniu się schematu czterolekowego dla pacjentów niekwalifikujących się do przeszczepienia szpiku, jak również modyfikacji schematu czterolekowego u pacjentów kwalifikujących się do przeszczepienia będzie możliwe utrzymywanie przez wiele lat remisji choroby, a w przypadku części pacjentów nawet tzw. „funkcjonalne wyleczenie”. O wyleczeniu będzie też można mówić w przypadku zastosowaniu terapii CAR-T – zwłaszcza już od drugiej linii leczenia. Takie leczenie – podawane jednokrotnie – może spowodować, że część pacjentów nie będzie już nigdy dostawać innych leków.
Eksperci podkreślają jednak, że nie wszyscy pacjenci będą mogli otrzymać terapie CAR-T, między innymi wtedy, gdy choroba gwałtownie postępuje i nie można czekać na wytworzenie komórek CAR-T, albo stan zdrowia pacjentów nie pozwala na zastosowanie takiego leczenia. Dlatego bardzo oczekiwaną opcją są też dwie nowe terapie z tzw. immunotoksyną (belantamab mafadotyny). Obydwie terapie (CAR-T i belantamab) są skierowane przeciw antygenowi BCMA i są znacznie lepszą, skuteczniejszą opcją, niż terapie obecnie stosowane w Polsce.
– Dzięki nowym opcjom leczenia w pierwszych liniach całkowicie zmieni się w najbliższych kilku latach leczenie szpiczaka. Za kilka lat nie będziemy już mówić o czwartej, piątej czy szóstej linii, a tylko o pierwszej i drugiej, z nawet o super linii pierwszej, dzięki czemu uda się zrównać długość życia z długością życia osób bez szpiczaka – mówi prof. Dominik Dytfeld, prezes Polskiego Konsorcjum Szpiczakowego.
Potrzebna lepsza organizacja leczenia
– Podczas konferencji „Hematologia kliniczna i doświadczalna” wykraczamy poza panele ściśle naukowe, dodając panele na tematy systemowe, niezwykle ważne dla całego środowiska hematologicznego. Nowoczesna hematologia wymaga dobrej organizacji całej ścieżki pacjenta – zaznacza prof. Krzysztof Giannopuolus.
Dlatego ważnym elementem Konferencji był właśnie panel systemowy, m.in. z udziałem wiceprezesa NFZ Marka Augustyna. Dzięki coraz lepszemu leczeniu hematologicznemu pacjenci dłużej żyją, ale często przez wiele lat muszą być leczeni. Pacjentów więc przybywa, a w takim samym tempie nie przybywa ośrodków leczenia oraz hematologów.
– Wzrasta zapotrzebowania na świadczenia medyczne, bo hematologia mocno się rozwija, jest jednak różny poziom opieki w różnych ośrodkach, różny dostęp do diagnostyki, leczenia, programów lekowych, różna dostępność do świadczonych świadczeń– podkreśla prof. Ewa Lech-Marańda, krajowa konsultant w dziedzinie hematologii
Dlatego od kilku lat środowisko hematologiczne postuluje wprowadzenie zmian organizacyjnych: stworzenie Krajowej Sieci Hematologicznej – sieci ośrodków hematologicznych współpracujących ze sobą. Najciężej chorzy pacjenci, wymagający trudnych procedur, np. transplantacji szpiku czy podawania terapii CAR-T, byliby leczeni w najbardziej wyspecjalizowanych ośrodkach. Z kolei lżej chorzy pacjenci, w stabilnym stanie, mogliby mieć podawane leczenie np. doustne czy podskórne w poradniach specjalistycznych, w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) bliżej miejsca zamieszkania. Bardzo ważna jest też współpraca z lekarzami POZ, by do ośrodków hematologicznych trafiali faktycznie pacjenci wymagający takiego leczenia.
Dzięki staraniom prof. Ewy Lech-Marańdy udało się uzyskać finansowanie ze środków UE w ramach projektu FERS. Grant pozwoli stworzyć „ramy” do pilotażu Krajowej Sieci Hematologicznej: m.in. w ramach projektu zostaną określone ścieżki diagnostyczno-terapeutyczne pacjentów z siedmioma nowotworami hematologicznymi oraz zaadaptowane zostaną do polskich warunków wytyczne NCCN dotyczące diagnostyki i leczenia.
W zmiany organizacyjne wpisuje się też projekt e-konsylium. – Chodzi o to, żeby lekarz POZ nie odsyłał pacjentów z niewielkimi zmianami do hematologa, bo są kolejki do poradni hematologicznych. Chcemy, by była możliwość jednej, krótkiej konsultacji na poziomie lekarza POZ z hematologiem, który zadecyduje, czy pacjent musi być przyjęty do poradni specjalistycznej, czy może być prowadzony przez lekarza POZ. Ważne jest jednak, żeby pacjent był do takiej konsultacji dobrze przygotowany, to znaczy, żeby miał aktualne wszystkie badania, które mogą zostać zlecone przez lekarza POZ. Bardzo ważne jest też usystematyzowanie diagnostyki, która często nie wymaga hospitalizacji. W ramach AOS można pobrać szpik, wykonać badania genetyczne z krwi, problem jednak polega na tym że dziś nie mamy narzędzi rozliczeniowych na poziomie AOS – zaznacza prof. Giannopoulos.
Z koniecznością stworzenia sieci i poprawy organizacji leczenia zgadza się też wiceprezes NFZ Marek Augustyn.
– To jest bardzo ważne zarówno z punktu widzenia efektywności wydawanych środków finansowych, jak poprawy jakości leczenia i efektów leczenia – mówił wiceprezes Augustyn podczas panelu.
Przyszłość hematologii: terapie komórkowe i leczenie bliżej pacjenta
Sposób leczenia hematologicznego będzie się zmieniać.
– Będziemy szli w kierunku stosowania leczenia wolnego od chemioterapii. Z jednej strony będą to terapie doustne, podskórne czy dożylne, niewymagające hospitalizacji, podawane „bliżej pacjenta”, w ośrodkach ambulatoryjnych. Drugi kierunek rozwoju hematoonkologii to terapie komórkowe. Wydaje się, że coraz rzadziej będziemy stosować procedury przeszczepienia szpiku, a coraz częściej inteligentną immunoterapię: nie tylko „komercyjne”, również CAR-T rozwijane przy ośrodkach terapii komórkowych, czy generowane bezpośrednio w organizmie pacjenta, a nie w laboratorium. Hematologia bardzo szybko się rozwija, co rodzi wyzwania, ponieważ pacjentów jest coraz więcej – zaznacza prof. Krzysztof Giannopoulos.
Bezpieczeństwo krwi
Leczenie krwią i jej preparatami są ważną częścią leczenia hematologicznego, dlatego podczas konferencji wiele mówi się na temat bezpieczeństwa krwi oraz jej składników.
– Zwracamy uwagę na prawidłowe zabezpieczenie potrzeb pacjentów. Zarządzanie krwią pacjenta (ang. Patient Blood Management) wielu krajach wdrażane jest od wielu lat, a w Polsce cały czas odnotowujemy brak kompleksowego wykorzystania tych zasad. Istotną kwestią są też badania wirusa zapalenia wątroby typu E: chcemy pokazać, jakie ma to znaczenie, jakie jest ryzyko przeniesienia tego wirusa na pacjentów – podkreśla prof. Jolanta Antoniewicz-Papis, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Hematologicznego i Transfuzjologicznego, koordynator sesji transfuzjologicznych konferencji.
Polska hematologia to europejska hematologia
W konferencji bierze udział wielu wybitnych hematologów z Europy. Podczas „panelu prezydenckiego” o tworzeniu wytycznych i standardów leczenia mówił prof. Lars Bullinger, dyrektor Kliniki Hematologii, Onkologii i Immunoonkologii w Charité w Berlinie. Doświadczeniami z leczenia szpiczaka dzielili się eksperci z niemieckiej grupy szpiczakowej. Wykład otwarcia na temat teraźniejszości i przyszłości leczenia przewlekłej białaczki limfocytowej wygłosił prof. Gianluca Gaidano z University of Eastern Piedmont we Włoszech
– Leczenie w Polsce poprawia się, uczmy się jednak od najlepszych – zaznacza prof. Krzysztof Giannopoulos.
Z inicjatywy Prezydenta Lublina, w podziękowaniu za szczególny wkład w rozwój współpracy z polskimi hematologami, podczas uroczystości inauguracji Konferencji, prof. Lars Bullinger został odznaczony Medalem Unii Lubelskiej.
