W NFZ brakuje 14 mld zł. Będą poważne zmiany w rozliczeniach

W NFZ brakuje 14 mld zł. Będą poważne zmiany w rozliczeniach

Dodano: 
Filip Nowak, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Filip Nowak, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Źródło: Materiały prasowe / NFZ
Luka budżetowa NFZ to w tej chwili 14 mld zł. Prezes zapewnia, że nie wpłynie to na finansowanie umów.

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak w TVP Info mówił o sytuacji finansowej funduszu i planowanych zmianach w systemie ochrony zdrowia, które w założeniu mają poprawić przejrzystość i równość w dostępie do świadczeń.

W NFZ brakuje 14 mld zł

Szef NFZ został zapytany, ile pieniędzy w systemie brakuje do końca roku.

– Luka, o której mówimy dziś to ok. 14 mld zł – odpowiedział. Zaznaczył jednocześnie, że nie wpływa to na wywiązywanie się przez Fundusz z finansowania podpisanych ze świadczeniodawcami umów.

– Zawarte umowy realizujemy w sposób bieżący, bez zawirowań. Mówimy o środkach, które pozwoliłyby zapłacić za świadczenia wykonane ponad wartość umowy – dodał.

Natomiast płatności za nadwykonania będą rozkładane w czasie, aby „odpowiedzialność za ryzyko wykonania większej liczby świadczeń była wspólna”.

Zmiana w rozliczeniach

Niedawno Narodowy Fundusz Zdrowia przedstawił projekty zarządzeń, które zmieniają zasady finansowania świadczeń nadlimitowych. Zamiast dotychczasowego trybu kwartalnego placówki będą składać wnioski o zapłatę po zakończeniu całego okresu rozliczeniowego, czyli po roku.

Zmiany mają objąć świadczenia udzielane od 1 lipca 2026 r. i dotyczyć:

  • leczenia zaćmy w szpitalach,
  • rehabilitacji leczniczej osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności,
  • części świadczeń ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, głównie porad specjalistycznych dla osób dorosłych.

Wyłączone z nowych zasad pozostaną m.in. świadczenia dla dzieci i młodzieży do 18 roku życia.

Co zyskają pacjenci?

Nowak wyjaśniał też, jakie korzyści dla pacjentów mają przynieść zmiany przygotowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia i Ministerstwo Zdrowia. To m.in. rozszerzana centralna e-rejestracja oraz nowe narzędzie, czyli e-kolejka.

– Przede wszystkim dadzą nam przejrzystość działania i funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, co dla pacjentów jest oczywistą korzyścią. Będziemy mieli pewność, że będziemy w sposób prawidłowy przyjmowani jako pacjenci i nie będzie takich zjawisk jak omijanie kolejek – powiedział Nowak.

– To krok we właściwą stronę. Pacjent będzie widział, jak zmienia się kolejka przed nim, i będzie miał większą możliwość wyboru miejsca, w którym kolejka jest krótsza, a do lekarza będzie można dostać się szybciej z konkretnym problemem zdrowotnym. Myślę, że tego wszyscy oczekiwaliśmy, również pacjenci – dodał.

– Nie możemy dopuścić do tego, żeby ktoś z uwagi na koneksje czy swoją pozycję społeczną mógł omijać kolejkę oczekujących. Przyspieszenie prac nad rejestracją i e-kolejką to coś, na co wszyscy czekamy – podkreślił prezes NFZ.

Jednym z proponowanych rozwiązań jest raportowanie czasu pracy lekarzy. Media opisywały przypadki lekarzy, którzy według grafików mieli pracować nawet 72 godziny w ciągu jednej doby.

– Fundusz będzie wykrywał przypadki tzw. leczenia walizkowego oraz sytuacje, w których lekarze są wykazywani jako pracujący w kilku placówkach w tym samym czasie – mówił Nowak.

Czytaj też:
Premier Tusk: Lekarze zarobią do 76 800 zł. Biedy nie ma
Czytaj też:
Dodatkowe 9 mld dla NFZ. „Lepszy dostęp do leczenia”

Opracował:
Źródło: TVP Info