Nadwaga i otyłość, w ocenie światowych i europejskich agencji zajmujących się zdrowiem, należą do najpoważniejszych elementów ryzyka rosnącego globalnego obciążenia chorobami niezakaźnymi. Nadwaga to – według Światowej Organizacji Zdrowia – stan nadmiernego gromadzenia się tkanki tłuszczowej.
Natomiast otyłość WHO klasyfikuje jako przewlekłą, nawracającą chorobę, która jest efektem złożonych interakcji między wieloma czynnikami: genetyką, neurobiologią, nawykami żywieniowymi, dostępem do zdrowej diety, oddziaływaniami rynkowymi i elementami środowiskowymi (narażenie na stres, deficyt snu, stosowane leki, zanieczyszczenie środowiska).
Jak wyjaśnia WHO, w ostatnich dekadach wskaźniki dotyczące otyłości wzrosły na całym świecie, co było spowodowane zwiększeniem bezpieczeństwa żywnościowego, rozwojem społeczno-ekonomicznym, zmianami w diecie, aktywności fizycznej i zachowaniach społecznych. To wszystko jest "napędzane rosnącą globalizacją i przemysłem spożywczym oferującym przetworzoną żywność”.
Choruje ponad miliard osób
W efekcie społeczności żyją w środowiskach sprzyjających otyłości, która stała się globalnym kryzysem zdrowia publicznego. Na całym świecie żyje już ponad miliard osób z otyłością (co ósmy mieszkaniec Ziemi cierpi na chorobę otyłościową), a częstość występowania rośnie w niemal każdym kraju.
WHO podkreśla, że od 1990 odsetek dorosłych z otyłością wzrósł ponad dwukrotnie. Jeszcze bardziej alarmujące są statystyki dotyczące dzieci i młodzieży (w wieku 5–19 lat), wśród których w tym samym okresie problem ten wzrósł aż czterokrotnie. W 1990 r. zaledwie 2 proc. dzieci i nastolatków (31 mln młodych ludzi w skali świata) zmagało się z otyłością, natomiast w 2022 r. problem ten dotyczył już 8 proc. dzieci i nastolatków, ponad 160 mln młodych ludzi na świecie.
Z danych WHO wynika, że w 2022 r. na świecie 2,5 mld dorosłych miało nadwagę, z których 890 mln żyło z otyłością, w grupie wiekowej 5-19 lat było to odpowiednio 390 mln i 160 mln.
W 2024 r. nadwaga dotyczyła 35 mln dzieci poniżej 5 roku życia, głównie w krajach o niskich i średnich dochodach. Niemal połowa z tych dzieci żyje w Azji, natomiast w Afryce od 2000 r. liczba dzieci poniżej 5. roku życia z nadwagą wzrosła o ponad 12 proc.
To prawie 4 mln zgonów i miliardy kosztów rocznie
WHO szacuje, że nadwaga i choroba otyłościowa w 2021 r. były przyczyną 3,7 mln zgonów na całym świecie zpowodu chorób niezakaźnych, takich jak choroby układu krążenia, cukrzyca, nowotwory, zaburzenia neurologiczne, przewlekłe choroby układu oddechowego i zaburzenia trawienia.
Podwyższony poziom BMI w dzieciństwie i okresie dojrzewania negatywnie wpływa na zdrowie najmłodszych – wiąże się z większym ryzykiem oraz wcześniejszym wystąpieniem takich chorób, jak cukrzyca typu 2 i choroby układu krążenia. Otyłość we wczesnych latach ma też negatywne konsekwencje psychospołeczne, wpływa na wyniki w szkole i jakość życia, naraża te osoby na stygmatyzację, dyskryminację i nękanie. Dzieci z otyłością z dużym prawdopodobieństwem będą otyłe w wieku dorosłym i są również bardziej narażone na rozwój wspomnianych chorób w dorosłym życiu.
Epidemia choroby otyłościowej ma poważny wpływ na ekonomię. WHO ostrzega, że jeżeli nie zostaną podjęcie działania zaradcze, globalne koszty nadwagi i otyłości osiągną 3 bln dolarów rocznie do 2030 roku i ponad 18 bln dolarów do 2060 r.
Nie dotyczy tylko najbiedniejszych
Bogatsze i bardziej rozwinięte kraje nie są wcale wolne od epidemii choroby otyłościowej. Publikowany każdego roku przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju raport „Health at a Glance” wskazuje, że do 2050 r. w krajach OECD, G20 i Unii Europejskiej wystąpi 92 mln przedwczesnych zgonów z powodu chorób związanych z otyłością.
Najnowsze, opublikowane w listopadzie ubiegłego roku, wydanie raportu wskazuje, że 32 krajach OECD, które gromadzą takie dane, w latach 2003-2023 odsetek populacji z otyłością wzrósł średnio z 13 proc. do 19 proc. Największy wzrost odnotowano w Chile, Finlandii i Stanach Zjednoczonych, natomiast w okresie 2013-2023 najbardziej gwałtownie rosły statystyki w Australii, Chile, Finlandii, Holandii i Norwegii.
W ciągu ostatnich 20 lat najwolniej rosły wskaźniki (o 1-2 punktu procentowego) w Czechach, Islandii, Portugalii i Hiszpanii.
W 32 krajach OECD w 2023 r. nadwagę miało 54-60- proc. osób w wieku 15 lat i więcej, a otyłość 19-26 proc. Najwięcej osób z nadwagą (ponad 70 proc.) mieszkało w Finlandii, Meksyku i Stanach Zjednoczonych, a najmniej (40 proc.) w Japonii i Korei Płd.
Leczenie wielokierunkowe
Kraje członkowskie OECD od lat wskazują na konieczność zdecydowanych działań mających pomagać w leczeniu otyłości. Najważniejsze inicjatywy to:
- kampanie edukacyjne i medialne,
- etykietowanie wartości odżywczych na produktach
- podatki od żywności wysokoenergetycznej i słodkich napojów,
- regulacje dotyczące przemysłu spożywczego mające na celu poprawę wartości odżywczej produktów.
Równie ważny jest szybki postęp w opracowywaniu leków na otyłość i poprawa ich dostępności, takich jak agoniści receptora peptydu glukagonopodobnego-1 (GLP-1). Leki te, pierwotnie opracowane do leczenia cukrzycy, udowodniły swoją skuteczność w redukcji masy ciała i korzyści w przypadku chorób współistniejących związanych z otyłością.
Jak to wygląda w Polsce?
Nadmierna masa ciała to coraz poważniejszy problem także w Polsce. Z raportów publikowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia wynika, że ponad połowa (56,6 proc.) mieszkańców Polski powyżej 15. roku życia ma nadmierną masę ciała. Otyłość dotyka już od 18,5 do ponad 20 proc. dorosłej populacji.
Ponad 9 mln dorosłych Polaków choruje na otyłość, a problem dotyczy także dzieci. Ponad 30 proc. dziewięciolatków ma nadmierną masę ciała, co oznacza, że w przyszłości duża część z nich będzie zmagać się z nadwagą lub otyłością.
Szacuje się, że do 2035 r. ponad 35 proc. dorosłych mężczyzn i ponad 25 proc. kobiet w Polsce będzie chorych na otyłość.
Raport „NFZ o zdrowiu. Otyłość i jej konsekwencje” wskazuje, że w 2023 r. wartość refundacji leczenia chorób, które są głównymi konsekwencjami otyłości, wyniosła 6,6 mld zł. Przyjmując, że otyłość nie jest jedynym powodem tych chorób, to szacuje się, że koszty leczenia wybranych chorób z powodu otyłości w 2023 r. wyniosły 3,8 mld zł. Dla porównania, koszty leczenia chorób będących konsekwencją choroby otyłościowej w 2014 r. wyniosły 1,3 mld zł.
Wartości te dotyczą jedynie kosztów leczenia wybranych chorób i nie uwzględniają innych kosztów społecznych, np. zwolnień od pracy – zaznacza NFZ.
Na te koszty zwróciła natomiast uwagę Najwyższa Izba Kontroli. Według raportu NIK, całkowity koszt otyłości dla polskiej gospodarki sięga 36 miliardów złotych rocznie, z czego blisko 80 proc. to koszty pośrednie – absencja chorobowa, renty, wcześniejsze emerytury, spadek produktywności i ograniczenie aktywności zawodowej.
Specjaliści powtarzają, że koszty nieleczenia otyłości są znacznie większe –każde 1 euro zainwestowane w profilaktykę tej choroby może przynieść nawet 6 euro zwrotu w postaci oszczędności systemowych i wzrostu produktywności.
To nie jest kwestia braku silnej woli
W kwestii leczenia choroby otyłościowej specjaliści cały czas postrzegają na potrzebę zmiany postrzegania tego schorzenia. Konieczne odejście od narracji mówiącej o silnej woli („mniej jeść i więcej się ruszać”) na rzecz kompleksowego podejścia.
Przeprowadzone w krajach europejskich badanie wykazało, że jedynie część respondentów wie, że WHO klasyfikuje otyłość jako złożoną chorobę przewlekłą.
Leczenie otyłości powinno skupiać się nie tylko na zmniejszeniu masy ciała, ale także na polepszeniu jakości życia chorego i parametrów metabolicznych jego organizmu, a przede wszystkim uniknięciu powikłań. Konieczna jest współpraca specjalistów wielu dziedzin, leczenie powinno być zindywidualizowane i odpowiadać potrzebom danego pacjenta.
Jak zaznacza, NFZ leczenie otyłości może obejmować:
- dietę i zmianę nawyków żywieniowych,
- aktywność fizyczną dostosowaną do stanu zdrowia i kondycji chorego,
- wsparcie psychoterapeutyczne,
- farmakoterapię, czyli przyjmowanie leków, które mogą ułatwiać przestrzeganie zaleceń, zmniejszają ryzyko rozwoju powikłań i poprawiają jakość życia pacjenta,
- metody operacyjne lub endoskopowe, które należy rozważyć, gdy postępowanie zachowawcze nie przynosi oczekiwanych efektów.
Z kolei wśród rozwiązań systemowych eksperci najczęściej mówią o:
- ograniczeniach reklamowania produktów spożywczych szkodliwych dla zdrowia,
- refundacji leków i bariatrii,
- stworzeniu odpowiednich standardów dotyczących zdrowia i żywienia w szkołach i przedszkolach,
- odpowiedniej edukacji i komunikowaniu o dostępnych poradach, takich jak Diety NFZ,
- aktywizowaniu jednostek samorządowych w kierunku leczenia otyłości.
Czytaj też:
Już niedługo co trzeci dorosły mężczyzna w Polsce będzie otyły Czytaj też:
Otyłość wymyka się spod kontroli. Polska potrzebuje natychmiastowej strategii leczenia
