Posłowie Prawa i Sprawiedliwości chcą, aby Trybunał Konstytucyjny zbadał zgodność z konstytucją przepisów wprowadzających edukację zdrowotną do szkół.
TK ma zbadać edukację zdrowotną
„Dzisiaj składamy wniosek do TK o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów wprowadzających zarówno obowiązkowość edukacji zdrowotnej, jak i sposób traktowania tego komponentu edukacji dotyczącej zdrowia seksualnego” – zapowiedział wiceprezes PiS Przemysław Czarnek.
Posłowie PiS chcą też, aby Trybunał zdecydował, żeby zaskarżone rozporządzenia ministry edukacji Barbary Nowackiej nie mogły być stosowane od września. „Liczymy na szybką reakcję wysokiego Trybunału, dlatego że do początku roku szkolnego zostały zaledwie cztery tygodnie” – zaznaczył Czarnek.
Poseł PiS podkreślił, że funkcjonujący wcześniej przedmiot wychowanie do życia w rodzinie bazował na przepisach konstytucji. Chodzi m.in. o artykuł 18, który mówi o tym, że małżeństwo, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.
Jego zdaniem brakuje tego w przedmiocie edukacja zdrowotna.
„Pani Nowacka, likwidując przedmiot wychowania do życia w rodzinie, wprowadziła przedmiot edukacja zdrowotna, szumnie nazywany edukacją zdrowotną, ale z komponentem bardzo twardej, demoralizującej, deprawującej edukacji seksualnej, która odchodzi od tego, co zapisane w artykule 18” – wyjaśnił Czarnek.
Będzie obowiązkowa, ale z wyjątkiem
Edukacja zdrowotna jako przedmiot została wprowadzona do szkół podstawowych i ponadpodstawowych w roku szkolnym 2025/26. Pierwotnie miała być obowiązkowa, ale w obliczu protestów niektórych środowisk oraz niejednoznacznego stanowiska koalicji, tak się nie stało. Edukacja zdrowotna stała się dobrowolna. Uczniowie pełnoletni mogli zrezygnować z zajęć, w przypadku uczniów niepełnoletnich ich rodzice mogli zgłaszać dyrektorowi szkoły pisemną rezygnację. W listopadzie MEN podało, że w zajęciach uczestniczyło około 30 proc. wszystkich uprawnionych uczniów.
Na początku kwietnia Nowacka zdecydowała, że od nowego roku szkolnego edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym. Ale dobrowolna będzie część dotycząca wiedzy seksualnej.
„Przedmiot będzie składał się tak naprawdę z dwóch przedmiotów, czyli przedmiotu edukacja zdrowotna takiego, jakim jest, i nieobowiązkowego przedmiotu, który będzie prawdopodobnie około jedną dziesiątą całości przedmiotu, dotyczącego wiedzy o zdrowiu seksualnym” – wyjaśniała Nowacka. Dodała, że moduł o wiedzy seksualnej to będzie jedna, dwie lekcje w ciągu roku.
„Obowiązkowa będzie edukacja zdrowotna z wszystkimi niezbędnymi komponentami dotyczącymi higieny, ruchu, zdrowia psychicznego, odżywiania” – powiedziała minister. Wyjaśniła, że to jest zgodne z postulatami środowisk medycznych. Lekarze wielokrotnie podkreślali, że edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa.
Czytaj też:
Edukacja zdrowotna: czy warto zapisać dziecko? Sprawdziliśmy, co jest w programie Czytaj też:
Epidemia otyłości w Polsce. Ekspertka: Dlatego tak ważna jest edukacja zdrowotna
