Szpitale powiatowe na skraju załamania: „Jeśli szpitale upadną, to będzie wina rządzących”

Szpitale powiatowe na skraju załamania: „Jeśli szpitale upadną, to będzie wina rządzących”

Dodano: 
Szpitalny korytarz
Szpitalny korytarz Źródło: magnific
To nie nieudolność dyrektorów szpitali jest przyczyną złej kondycji szpitali powiatowych, tylko złe wyceny świadczeń, polityka kolejnych rządów i opóźnienia w płatnościach NFZ. Jeśli decyzje i zaniechania rządzących doprowadzą nasze placówki do upadku, odpowiedzialność za to poniosą właśnie oni – mówił Andrzej Płonka, prezes zarządu Związku Powiatów Polskich, podczas Szczytu Szpitali Powiatowych.

Podczas Szczytu Szpitali Powiatowych, który odbył się 19 października w Warszawie, samorządowcy wraz z dyrektorami szpitali powiatowych dyskutowali o pogarszającej się sytuacji finansowej placówek i konieczności ich wzmocnienia. Jest to ważne nie tylko dla bezpieczeństwa pacjentów, ale także dla bezpieczeństwa państwa w obliczu obecnej sytuacji geopolitycznej.

– O sile państwa wiele mówi to, co dzieje się wtedy, gdy człowiek potrzebuje pomocy. Kiedy w nocy pogarsza się stan dziecka. Kiedy starszy człowiek trafia do szpitala. Kiedy karetka musi znaleźć miejsce dla pacjenta. W takiej chwili liczą się czas, dostępny personel i szpital, który jest gotowy przyjąć chorego. Właśnie za tę gotowość każdego dnia odpowiadają nasze placówki. Przyszłość szpitali powiatowych jest sprawą bezpieczeństwa obywateli i odpowiedzialności państwa – mówił Andrzej Płonka.

Kto ponosi odpowiedzialność za sytuację szpitali?

Przedstawiciele powiatów i miast na prawach powiatu oraz dyrektorzy i prezesi szpitali powiatowych zaapelowali do rządu i Narodowego Funduszu Zdrowia o przyjęcie finansowej i politycznej odpowiedzialności za skutki decyzji podejmowanych w ciągu ostatnich kilkunastu lat, które doprowadziły do systematycznego pogarszania się kondycji finansowej szpitali.

– W państwie, które szczyci się mianem dwudziestej gospodarki świata, nie powinno dochodzić do sytuacji, w których komornicy zajmują rachunki bankowe szpitali, banki odmawiają placówkom udzielania kredytów, wycena niektórych procedur nie pozwala nawet na pokrycie kosztów zatrudniania personelu, mimo że wysokość wynagrodzeń została odgórnie narzucona przez ustawodawcę, a NFZ jednostronnie wyznacza terminy zapłaty za zrealizowane świadczenia, dalece odbiegające od standardów wynikających z dobrych obyczajów kupieckich – podkreślono w apelu.

Andrzej Płonka przypomniał, że samorządy przejmowały szpitale w opłakanym stanie.

– Zaniedbane budynki, przestarzałe wyposażenie i wieloletnie zaległości inwestycyjne stały się naszym problemem. To powiaty i miasta na prawach powiatu podjęły się ich odbudowy. Tylko dzięki zaradności starostów, prezydentów miast i dyrektorów szpitali, dzięki środkom samorządowym oraz skutecznemu pozyskiwaniu pieniędzy z programów krajowych i unijnych doprowadziliśmy te placówki do dzisiejszego stanu. Szpitale powiatowe to dziś prawdziwe perełki: nowoczesne oddziały, dobre zaplecze diagnostyczne i warunki leczenia, których nie musimy się wstydzić – mówił Płonka.

Przypomniał, że analiza za 2025 rok, obejmująca 207 szpitali, wykazała, że ponad 90 proc. z nich odnotowało straty.

– Przy takiej skali problemu opowieść, że wszystkiemu winni są źle zarządzający dyrektorzy i nieudolne samorządy, jest nie do obrony. Jeżeli niemal cały badany sektor traci na podstawowej działalności, to znaczy, że zasady finansowania nie pozwalają szpitalom pokryć kosztów leczenia – mówił Andrzej Plonka.

Zaznaczył, że to państwo określa obowiązki szpitali i ustawowe zasady wzrostu wynagrodzeń, a publiczny płatnik decyduje o wycenach, kontraktach i terminach rozliczeń.

– Rządzący podejmują decyzje, a od nas oczekują, że znajdziemy pieniądze na ich skutki. Nie przyjmiemy na siebie winy za system, którego reguły ustalają rządzący. Nie zgadzamy się na przerzucanie skutków decyzji centralnych ani odpowiedzialności za nie na powiaty, miasta na prawach powiatu i szpitale. Powiat ani miasto na prawach powiatu nie ustalają jednak wysokości składki zdrowotnej, wycen świadczeń, ustawowych podwyżek, limitów przyjęć na studia medyczne czy limitów przyjęć na poszczególne specjalizacje – mówił Płonka.

I dodawał: – Nawet najlepszy starosta i najlepszy dyrektor nie zbilansują szpitala, jeżeli system każe mu leczyć za mniej, niż to leczenie kosztuje.

Pacjenci płacą podwójnie

Andrzej Płonka zaznaczył, że samorządy finansują także szkoły i inne placówki oświatowe, kulturę, pomoc społeczną, pieczę zastępczą, transport publiczny i wiele innych usług.

– Kiedy dokładamy do leczenia, którego koszt powinien pokryć system ochrony zdrowia, zabieramy środki z innych potrzeb tych samych mieszkańców. Mieszkaniec płaci więc za niewydolność systemu drugi raz: przez ograniczenie usług, które powinien zapewnić mu samorząd. Mieszkaniec płaci składkę i podatki. Ma prawo oczekiwać, że NFZ zapłaci za jego leczenie. Nie może ponosić konsekwencji sporu między instytucjami o to, kto powinien zapłacić – zaznaczył.

Oczekiwania szpitali powiatowych i samorządowców

Uczestnicy Szczytu Szpitali Powiatowych przedstawili konkretne postulaty dotyczące finansowania i organizacji systemu.

Dyrektorzy szpitali powiatowych domagają się jednoznacznej deklaracji dotyczącej przyszłości ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Jeśli rząd nie zamierza zmieniać jej przepisów, samorządy oczekują, że rzeczywiste koszty podwyżek będą pokrywane z budżetu państwa.

Samorządowcy domagają się również m.in. rzetelnej wyceny świadczeń oraz comiesięcznego regulowania należności za wykonane świadczenia opieki zdrowotnej. Chcą także, by minister zdrowia lub wojewodowie jednoznacznie wskazali w Schemacie Zabezpieczenia Opieki Szpitalnej, które oddziały lub całe podmioty lecznicze mają zostać zlikwidowane. Kolejnym postulatem jest wprowadzenie przepisów umożliwiających kontrolę sądowo-administracyjną zarządzeń prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.

Czytaj też:
Samorządowcy ostro: jeśli celem rządu jest likwidacja szpitali powiatowych, to niech rząd to jasno powie

Opracowała:
Źródło: Materiały prasowe / Związek Powiatów Polskich