O tym, że środki konserwujące zawarte w produktach spożywczych, zwłaszcza tych przetworzonych i ultraprzetworzonych, nie są zdrowe, wiadomo od dawna. Teraz pojawiło się badanie, które wyraźnie wskazuje jak te składniki wpływają na ryzyko zdarzeń sercowych. Przeprowadzili je francuscy naukowcy (m.in. z Uniwersytetu Paryskiego, Uniwersytetu w Tuluzie i French National Institute for Health and Medical Research), a wyniki ich analizy ukazały się w European Heart Journal.
8 najbardziej szkodliwych dodatków
W badaniu wzięło udział 112 395 uczestników, których średnia wieku wyniosła 43 lata, a czas obserwacji to 8 lat. Uczestnicy badania każdego dnia raportowali na temat spożywanych produktów, głównie były to rzeczy dostępne w sklepach. Ilość i rodzaj spożywanych dodatków do żywności była oceniana za pomocą baz danych składu produktów spożywczych oraz badań laboratoryjnych.
Naukowcy doliczyli się w sumie 58 substancji spożywanych przynajmniej raz przez uczestników badań.
Badania wykazały, że osoby spożywające największe ilości konserwantów niebędących przeciwutleniaczami miały o 29 proc. wyższe ryzyko nadciśnienia tętniczego w porównaniu z osobami spożywającymi ich najmniej oraz o 16 proc. wyższe ryzyko chorób układu krążenia, w tym zawału serca, udaru mózgu i dusznicy bolesnej.
Osoby spożywające najwięcej konserwantów antyoksydacyjnych miały o 22 proc. wyższe ryzyko nadciśnienia tętniczego.
Konserwanty nie będące przeciwutleniaczami mają na celu zapobieganie rozwojowi szkodliwych mikrobów, takich jak pleśń i bakterie, natomiast konserwanty antyoksydacyjne zapobiegają utlenianiu, co oznacza, że żywność nie brązowieje ani nie jełczeje – wyjaśniają badacze.
Naukowcy przyjrzeli się 17 najczęściej spożywanym konserwantom i odkryli, że osiem z nich było bezpośrednio powiązanych z wysokim ciśnieniem krwi. Były to:
- sorbinian potasu (E202),
- metabisulfit potasu (E224),
- azotyn sodu (E250),
- kwas askorbinowy (E300),
- askorbinian sodu (E301),
- izoaskorbinian sodu (E316),
- kwas cytrynowy (E330),
- ekstrakt z rozmarynu (E392).
Kwas askorbinowy (E300) był również bezpośrednio powiązany z chorobami układu krążenia.
Trzeba zmienić zalecenia
Naukowcy podkreślają, że są to pierwsze badania, które analizują powiązania między konserwantami a chorobami układu krążenia. Ale odnoszą się przy okazji do wcześniejszych analiz dotyczących zdrowia mieszkańców Stanów Zjednoczonych, których dieta w 70 proc. bazuje na produktach przetworzonych i ultraprzetworzonych. Badanie wyjaśnia, dlaczego choroby układu krążenia są główną przyczyną zgonów w USA i stanowi kolejny powód, dla którego „Amerykanie powinni podjąć działania w celu ograniczenia stosowania tych produktów”.
„Wyniki wskazują, że potrzebujemy ponownej oceny ryzyka i korzyści związanych z tymi dodatkami do żywności przez odpowiednie organy, takie jak EFSA w Europie i FDA w USA, w celu lepszej ochrony konsumentów” – zaznaczyła dr Mathilde Touvier, dyrektor ds. badań we Francuskim Narodowym Instytucie Zdrowia i Badań Medycznych, jedna z autorek badania.
„Nasze badania potwierdzają istniejące od dawna zalecenia dotyczące preferowania żywności nieprzetworzonej i minimalnie przetworzonej oraz unikania szkodliwych i niepotrzebnych dodatków” – dodała.
Czytaj też:
Zaburzenia nastroju, depresja, agresja, gorsza pamięć i koncentracja. To skutki niewłaściwej dietyCzytaj też:
Naukowcy: Tym jedzeniem skracamy sobie życie. Ryzyko zawału i udaru rośnie dramatycznie
