W Ministerstwie Zdrowia odbyła się konferencja prasowa na temat korzyści dla pacjentów wynikających z wdrożenia centralnej e-rejestracji. Wzięli w niej udział wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, Andrzej Sarnowski, p.o. dyrektora Centrum e-Zdrowia o raz Łukasz Sosnowski, dyrektor Departamentu e-Zdrowia w Ministerstwie Zdrowia.
Jak zapewnia resort zdrowia, centralna e-rejestracja to dostęp do wizyt i badań w całej Polsce według transparentnych i równych zasad. To także proste odwoływanie wizyt, żeby ktoś inny mógł czekać krócej.
Pół miliona odzyskanych wizyt
– Po trzech miesiącach już nie pilotażu, ale narzędzia dnia codziennego, możemy przedstawić korzyści z tego rozwiązania. To ponad 1,7 mln zrealizowanych wizyt, 1,2 mln zaplanowanych i 302 tys. wolnych terminów – powiedział Maciejewski.
– Centralna e-rejestracja to wygodne odwoływanie wszystkimi możliwymi kanałami. Można odwołać w przychodni, można zadzwonić, można zrobić to przez IKP, przez moje IKP, można poprzez SMS. To blisko pół miliona odzyskanych wizyt i świadczeń w naszym systemie, czyli o tyle też skróciliśmy kolejki – dodał wiceminister.
Wiceminister podkreślił, że z niedawno przeprowadzonego badania wynika, że 96 proc. osób pozytywnie oceniło tę możliwość, 75 proc. poleci swoim znajomym i bliskim, a dwie trzecie dało ocenę 10 na 10.
Jest to narzędzie wygodne, proste i przyjazne użytkownikowi i o to nam właśnie chodziło – dodał.
Zaznaczył, że ten system nie wyklucza osób niekorzystających z cyfrowych rozwiązań, bo wciąż mogą się zapisać w sposób tradycyjny. Aczkolwiek liczba seniorów korzystających z cyfrowych możliwości rośnie.
Jesteśmy liderami w Europie
– W tej chili mamy 188 tys. wolnych terminów na mammografię, 92 tys. na testy w profilaktyce raka szyjki macicy, czyli HPV HR i prawie 27 tys. na kardiologię. To są terminy w przedziale 40 dni oczekiwania, bo taki ustaliśmy margines do zapisywania się – wyliczał Maciejewski.
Wiceminister zaznaczył, że polska centralna e-rejestracja jest jedynym ogólnokrajowym rozwiązaniem w Europie, "można powiedzieć, że jesteśmy innowatorami w tej dziedzinie”. Polska według raportu Komisji Europejskiej jest na szóstym miejscu w Europie, jeżeli chodzi o ucyfrowienie systemu ochrony zdrowia, ale pierwszym krajem tak dużym. Pięć krajów, które nas wyprzedza, to są kraje o populacjach i powierzchniach znacznie mniejszych niż Polska.
System jest prosty
– Jak wspomniał pan minister, blisko 7 na 10 użytkowników wskazywało tą możliwość zapisu jako prostą. Natomiast 10 proc. wskazywało na pewne trudności, ale one nie dotyczyły samego procesu rejestracji, tylko kwestii związanych z informacją o dostępności poszczególnych terminów – powiedział Andrzej Sarnowski, pełniący obowiązki dyrektora Centrum e-Zdrowia.
– Umawiamy pacjentów na najbliższe 40 dni. Pozostali pacjenci trafiają do poczekalni, gdzie system wspiera ich w automatycznym umówieniu wizyty na podstawie preferencji – dodał.
Podkreślił, że 86 proc. ankietowanych osób wskazało, że nie potrzebowało dodatkowej pomocy w celu umówienia wizyty, zmiany terminu lub anulowania. – Jeżeli chodzi o mechanizm anulowania czy odwoływania wizyt, zostało przygotowane szerokie spektrum rozwiązań. Trzy czwarte ankietowanych wskazało, że rozwiązanie jest z jednej strony przyjazne jeżeli chodzi o prostotę samego rozwiązania, ale również jeżeli chodzi o spełnienie konkretnej potrzeby, którą jest właśnie umówienie na wizytę – zaznaczył.
Jak to działa?
O tym, jak dokładnie działa centralna e-rejestracja mówił Łukasz Sosnowski, dyrektor Departamentu e-Zdrowia w Ministerstwie Zdrowia. – Z każdej poradni, która się podłączy do centralnej rejestracji, system Centrum e-Zdrowia zbiera dostępne terminy, a pacjent w swojej aplikacji ma szybką nawigację do najbliższego lekarza na najbliższy termin – wyjaśnił.
Zaznaczył, że z końcem ubiegłego roku zakończył się pilotaż centralnej rejestracji. Od 1 stycznia centralna rejestracja jest obowiązkowym systemem. W chwili obecnej w trzech obszarach: pierwszorazowe wizyty w kardiologii, profilaktyka raka szyjki macicy oraz profilaktyka raka piersi.
– To będzie stopniowo rozszerzane i od 1 sierpnia dojdzie kolejnych nowych 8 obszarów, Są to choroby naczyń, choroby zakaźne, endokrynologia, hepatologia, immunologia, nefrologia, neonatologia i pulmonologia – wyjaśnił i dodał, że celem centralnej rejestracji jest uruchomienie wszystkich obszarów ambulatoryjnej opieki specjalistycznej do końca 2029 roku.
Trzy proste kroki
Podkreślił, że do zapisania się wystarczą trzy proste kroki w aplikacji mojeIKP. – Po pierwsze musimy się zidentyfikować i wybrać pierwsze filtry, czyli termin. Możemy też wybrać inne dodatkowe filtry: wybrać miejscowość, lekarza, a także przedział godzin w danym dniu tygodnia. Drugim krokiem jest wybór już konkretnej poradni, a trzeci krok do potwierdzenie – zaznaczył.
Podkreślił, że to, co jest nowe w centralnej rejestracji i zdecydowanie inne od modelu, który do tej pory funkcjonował, to poczekalnia. – Do tej pory, gdy umawialiśmy się w naszej poradni na wizytę do lekarza, otrzymywaliśmy jeden termin, czasami odległy nawet o parę miesięcy i on już był niezmienialny. Teraz w momencie, gdy odwołana zostanie lub przesunięta czyjaś inna wizyta, to właśnie osoby w poczekalni mają pierwszeństwo do tych terminów – wyjaśnił.
System Centralnej Rejestracji powiadamia na 7 dni oraz dzień przed wizytą i prosi o potwierdzenie. – Dzięki temu osiągnęliśmy bardzo wysoki stopień odwołanych czy przesuniętych wizyt, które zostały uwolnione dla innych pacjentów – zaznaczył.
– 116 tys. z nich zostało odwołanych poprzez aplikację Mojej KP, a 73 tys. za pomocą SMS. W drugiej połowie tego roku uruchomimy jeszcze system VoiceBota dla osób, które być nie posiadają telefonu komórkowego lub aplikacji. VoiceBot będzie dzwonił do takich osób na telefony stacjonarne i potwierdzał te wizyty – dodał.
Czytaj też:
Wiceminister Maciejewski dla Wprost: Już są efekty e-rejestracji: odwołane wizyty, krótsze kolejkiCzytaj też:
Zamykanie porodówek. Wiceminister: „Stop dezinformacji, kobiety nie będą rodzić na SOR”.
