„Jeżeli stworzymy środowisko przyjazne pacjentom, to zmienimy świat. My, kobiety”

„Jeżeli stworzymy środowisko przyjazne pacjentom, to zmienimy świat. My, kobiety”

Dodano: 
Izabela Marcewicz-Jendrysik
Izabela Marcewicz-Jendrysik Źródło: Wprost
My, kobiety zarządzające w ochronie zdrowia, dbamy o kontekst. O wszystko, co wpływa na dobrostan pacjenta, czyli przyjazność systemu, środowisko rodzinne, dostęp do informacji, system polityki społecznej, działalność różnych fundacji i rynku farmaceutycznego – mówi Izabela Marcewicz-Jendrysik.

Niedawno odbyła się konferencja ShEO Awards 2026 „Women Masters of Health”, w czasie której ekspertki z różnych środowisk rozmawiały na temat kobiecej perspektywy zmieniającej oblicze polskiej nauki i medycyny.

W Panelu liderek zatytułowanym "Jak kobiety zmieniają system opieki zdrowotnej w Polsce?” udział wzięło udział 10 ekspertek reprezentujących środowisko lekarskie, rząd, władzę ustawodawczą, branżę farmaceutyczną, fundacje i organizacje pacjenckie.

Jedną z nich była Izabela Marcewicz-Jendrysik, dyrektor Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie.

Kobiety patrzą szerzej

Zaznaczyła, że uwaga osób zarządzających systemem ochrony zdrowia coraz częściej koncentruje się na osobach z chorobami autoimmunologicznymi i przewlekłymi, a także schorzeniami wynikającymi ze starzenia się.

– Te grupy wymagają ogromnej uważności. To osoby, które potrzebują nie tylko medycyny naprawczej, czy diagnostyki i terapii, które w Polsce są na znakomitym poziomie. Mamy też fantastyczną kadrę, technologię, terapie lekowe, które się rozwijają w sposób nieprawdopodobnie dynamiczny. I to bezsprzecznie najważniejsze – mówiła.

– Ale to, co moim zdaniem jest równie ważne, to umiejętność modelowania systemem ochrony zdrowia – podkreśliła Marcewicz-Jendrysik.

– Nie chciałabym deprecjonować roli mężczyzn, bo znam bardzo wielu wspaniałych, zaangażowanych menadżerów i decydentów. Ale z pewnością kobiety mają szersze spojrzenie, mają więcej zasobów, które wykraczają poza katalog umiejętności związanych z wiedzą i narzędziami zarządzania – dodała.

Odwaga to domena kobiet zarządzających. Mają też wrażliwość, uważność, umiejętność dostrzegania tego, czego nie widzą inni.

Dodała, że największą wiedzę o tym, co dzieje się w jej instytucie, dają jej nie spotkania i raporty, ale wsłuchiwanie się w to, co słychać na korytarzach, w rozmowach między personelem, rozmowach między pacjentami.

Kobiety widzą tło i kontekst

Mówiąc o roli kobiety w systemie ochrony zdrowia, posłużyła się metaforą. – Wyobraźmy sobie malarza, któremu zlecamy zadanie namalowania źrebaka. Co zrobi malarz będący mężczyzną? Namaluje źrebaka. A co zrobi kobieta? Kobieta zacznie od tła. Narysuje kontekst – powiedziała dyrektor NIGRiR.

– Kunszt malarza odda jego anatomię. Ten źrebak będzie jak żywy. Ale my – jako odbiorcy – nie będziemy wiedzieć, co się dzieje z tym źrebakiem, w jakim jest środowisku. Czy jest na łące, się pasie i jest mu dobrze? Czy jest w stajni, a może w wozie transportowym? – podkreślała.

– Kobieta namaluje tło, kontekst, pejzaż. I patrząc na taki obraz, będziemy wiedzieć i pięknego źrebaka, ale też będziemy wiedzieć, czy jest mu dobrze – dodała.

Wyjaśniła, że podobnie jest w systemie ochrony zdrowia. Nie chodzi o wykonywanie procedur czy badań. Ważny jest pacjent.

My, kobiety zarządzające w ochronie zdrowia, dbamy o kontekst. O wszystko, co wpływa na dobrostan pacjenta, czyli przyjazność systemu, środowisko rodzinne, dostęp do informacji, system polityki społecznej, działalność różnych fundacji i rynku farmaceutycznego.

– I jeżeli my kobiety zadbamy o to, aby stworzyć środowisko naprawdę przyjazne pacjentom, to jestem przekonana, że zmienimy świat – zaznaczyła na koniec.

Czytaj też:
„Zajęło mi to 20 lat”. Senator Małecka-Libera o walce o profilaktykę zdrowotną w Polsce

Opracował:
Źródło: NewsMed