Tegoroczne lato stoi pod znakiem wysokich temperatur. Za nami kilka fal upałów, w rozpoczynającym się weekendzie temperatura ma ponownie przekroczyć 30 stopni Celsjusza. Słońce może być przyjemne, kojarzyć się z wypoczynkiem i opalaniem nad wodą, ale może być jednocześnie bardzo niebezpieczne. Zbyt długie przebywanie na słońcu bez zabezpieczenia może mieć bardzo przykre konsekwencje.
Czerniak zabija zbyt często
Czerniaki to główna przyczyna zgonów z powodu nowotworów złośliwych skóry w Polsce. A najpoważniejszym czynnikiem ryzyka czerniaka jest to, z czym kojarzone są wakacje, czyli słońce. Jak wyjaśniał prof. Piotr Rutkowski w rozmowie z NewsMed, 80-90 proc. czerniaków jest związanych z nadmierną ekspozycją na promieniowanie ultrafioletowe; w przypadku innych nowotworów skóry – to prawie 100 procent.
Długotrwałe przebywanie na słońcu bez stosowania filtrów może prowadzić do rozwoju tego nowotworu. Szczególnie niebezpieczne są godziny 10-14 w miesiącach o dużym nasłonecznieniu. Ryzyko zwiększa każda, nawet krótkotrwała, ale intensywna ekspozycja na promienie słoneczne skutkująca poparzeniami.
Szacuje się, że w naszym kraju każdego roku dochodzi do ponad 4 tys. zachorowań, połowa z nich jest wykrywana w zaawansowanym stadium. Liczba przypadków tego nowotworu w naszym kraju stale rośnie, onkolodzy mówią nawet o 300 proc. wzroście w ostatnich 20 latach. Zachorowania rosną w każdej grupie wiekowej u dorosłych.
Z powodu czerniaka rocznie umiera w Polsce około 1,5 tys. osób.
– Nie ma „bezpiecznego” intencjonalnego opalania, co nie znaczy, że na słońcu nie można przebywać. Trzeba to robić w sposób przygotowany, czyli – najlepiej mieć czapeczkę, koszulkę z rękawem, a odsłoniętą skórę smarować kremem przeciwsłonecznym: w polskich warunkach wystarczy faktor 30-50. Wcale nie trzeba kupować najdroższego kremu. Za to, gdy wyjdzie się z wody, trzeba ponownie nałożyć krem na skórę – podkreślał prof. Rutkowski.
Objawy czerniaka
Podstawowym elementem profilaktyki w przypadku czerniaka jest samokontrola. Po okresie, gdy częściej korzystaliśmy ze słońca, warto wnikliwie przyjrzeć się swojej skórze, aby wykryć wszelkie nowe znamiona i inne niepokojące zmiany. Oględziny powinny być dokładne, bo czerniak może się rozwinąć także w mniej dostępnych czy zauważalnych miejscach, na głowie, za uszami, na pośladkach, stopach, na błonach śluzowych czy miejscach intymnych.
Żeby ułatwić i usystematyzować oględziny można skorzystać z algorytmu diagnostycznego ABCDE, opracowanego przez Amerykańskie Towarzystwo Onkologiczne. To akronim angielskich nazw cech znamion, na które należy zwrócić uwagę przy badaniu. W polskiej wersji też można znaleźć podobny schemat.
Na co należy zwracać uwagę?
- Asymetria (ang. assymetry). Czerniak jest asymetryczny w każdej osi w przeciwieństwie do zmian łagodnych, które są zwykle owalne lub okrągłe.
- Brzegi (ang. border, czyli granica). We wczesnym czerniaku bywają nierówne; brzegi zmiany mogą być łuskowate lub karbowane.
- Czerwony lub czarny (ang. color, czyli kolor). Czerniak nie musi być czarny, może być czerwony, niebieski lub brązowy. Niepokojącym znakiem może być niejednolita lub zmieniająca się barwa.
- Duży rozmiar (ang. diameter, czyli średnica). Czerniaki zwykle są większe niż 5-6 mm, ale rozpoznane wcześniej mogą też być mniejsze.
- Ewolucja zmian skórnych (ang. evolving). To, jak podkreślają onkolodzy, najważniejsza litera, jeśli chodzi o diagnostykę czerniaka. Uwagę powinna zwrócić każda zmiana zachodząca w znamieniu, dotycząca kształtu, koloru, rozmiaru czy wypukłości.
Jeżeli zauważymy jakiekolwiek zmiany, to trzeba to skonsultować z lekarzem.
– Niepokojącym objawem jest powiększanie się znamienia, zmiana barwy, pojawienia się uwypuklenia, krwawienia lub świąd zmiany. Jeśli zauważymy takie objawy, konieczna jest pilna konsultacja dermatologiczna – mówiła dr n. med. Marta Kurzeja, dermatolog, na stronie NFZ.
– Nie ma wskazań do wizyty u dermatologa, jeśli zmiany, które mamy na skórze, nie zmieniają się. Najlepiej obserwować skórę. Wystarczy, jeśli poświęcimy 5 minut co 3 miesiące na to, żeby obejrzeć skórę i popatrzeć, czy nic się nie zmieniło – wyjaśniał prof. Rutkowski.
Czytaj też:
Onkolodzy alarmują: Coraz więcej zachorowań na czerniaka. Połowa przypadków wykrywana zbyt późno Czytaj też:
Jak się chronić przed rakiem? Jest na to 12 sposobów
