Jako podmiot odpowiedzialny za lek empagliflozyna dostrzegamy, że nowe rozwiązania mogą mieć niekorzystny wpływ na dostępność tej terapii dla pacjentów – zaznacza w oświadczeniu firma Boehringer Ingelheim Sp. z o.o.
Empagliflozyna jest lekiem innowacyjnym, stosowanym w Polsce u ponad 430 tys. pacjentów chorujących na cukrzycę typu 2, niewydolność serca oraz przewlekłą chorobę nerek. Lek jest objęty ochroną patentową do listopada 2029 r., w związku z czym nie są obecnie dostępne w obrocie jego odpowiedniki.
Leki empagliflozyna i dapagliflozyna są finansowane w ramach wspólnej grupy limitowej flozyn. Od 1 kwietnia 2026 r. refundacją objęte zostaną pierwsze odpowiedniki dapagliflozyny. Spowoduje to zmianę podstawy limitu dla wszystkich leków we wspólnej grupie limitowej, w tym również dla empagliflozyny.
Decyzja ta oznacza istotne zwiększenie dopłat pacjentów do empagliflozyny mimo niezmienionej ceny leku przez producenta. Koszt ponoszony przez pacjentów przy 30‑procentowej odpłatności wzrośnie od 1 kwietnia z 50 zł do 97 zł za opakowanie 28 tabletek, co oznacza niemal dwukrotny wzrost – zaznacza firma farmaceutyczna.
Boehringer Ingelheim Sp. z o.o. podkreśla, że pacjenci diabetologiczni, kardiologiczni i nefrologiczni stosujący empagliflozynę, nie będą mieli możliwości zakupu tańszego zamiennika tego leku. Nie jest także możliwa zamiana tego leku w aptece na tańszy preparat z dapagliflozyną, gdyż jest to inna substancja czynna.
„Wprowadzone rozwiązanie powoduje istotne nierówności w dostępie do terapii. Pacjenci będą ponosić różne koszty leczenia w zależności od stosowanej substancji czynnej i wskazań klinicznych, które – w przypadku poszczególnych leków – nie są tożsame”.
Konsekwencje zmian będą szczególnie odczuwalne dla pacjentów leczonych empagliflozyną w schorzeniach nerek, ponieważ lek ten posiada najszersze kryteria refundacyjne we wskazaniu dla przewlekłej choroby nerek – pisze producent.
Empagliflozyna i dapagliflozyna, chociaż należą do tej samej grupy leków (inhibitorów SGLT2), nie są tożsame. Wybór odpowiedniego preparatu powinien być dokonywany przez lekarza. Jak wynika z danych Narodowego Funduszu Zdrowia, empagliflozyna jest powszechnie stosowana przez chorych na cukrzycę typu 2, niewydolność serca i przewlekłą chorobę nerek. Jest to zatem istotna opcja terapeutyczna dla kilkuset tysięcy pacjentów z przewlekłymi chorobami populacyjnymi, a zwiększenie poziomu dopłat pacjentów do leku może spowodować ograniczenie dostępności do tej terapii.
Czytaj też:
Te leki w przypadku cukrzycy powinny być wdrożone jak najwcześniej
