Lekarze rodzinni i placówki POZ alarmują, że z końcem marca może się pogorszyć dostęp pacjentów do podstawowej opieki zdrowotnej. Lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego zwracają uwagę, że brak zmian w finansowaniu placówek przy rosnących kosztach to realne zagrożenie dla systemu. Zakres obowiązków POZ rośnie (to m.in. opieka koordynowana, programy profilaktyczne, opieka nad pacjentami przewlekle chorymi), koszty funkcjonowania przychodni są coraz większe, a Narodowy Fundusz Zdrowia „odrzuca wszystkie propozycje dotyczące przedłużenia umów POZ”.
Nie ma porozumienia NFZ z POZ
„Niedawno odbyło się spotkanie Zespołu Negocjacyjnego Federacji Porozumienie Zielonogórskie z centralą NFZ. Wszystkie propozycje dotyczące przedłużenia umów POZ po 31 marca zostały odrzucone. Nie przedstawiono też żadnych nowych rozwiązań” – pisze FPZ na Facebooku.
„To oznacza, że system dalej działa na tych samych zasadach, mimo rosnących kosztów i coraz większego zakresu zadań. A to właśnie POZ jest najbliżej pacjenta. To tutaj zaczyna się diagnostyka, prowadzone jest leczenie chorób przewlekłych, realizowana jest profilaktyka i opieka koordynowana. Tu pacjentów w najbliższym czasie będzie spływało najwięcej!” – podkreślają lekarze.
"Dalej pracujemy w warunkach, które już dziś są na granicy wydolności. Jeżeli nic się nie zmieni, pacjenci odczują to w dostępie do świadczeń. Tego nie da się dłużej kompensować organizacją pracy” – mówi Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego.
Lekarze podkreślają, że utrzymanie obecnych warunków działania przychodni przy rosnącym obciążeniu oznacza w praktyce coraz mniejsze możliwości zapewnienia pacjentom takiej dostępności, jakiej system dziś od nich oczekuje.
Nie możemy się na to zgodzić
„To jest decyzja polityczna Donalda Tuska o oszczędzaniu na zdrowiu Polaków Nie możemy się na to zgodzić. W kraju, w którym pacjenci już dziś żyją krócej i w gorszym zdrowiu niż w wielu państwach Europy, takie działania będą miały realne konsekwencje. To przełoży się na późniejsze rozpoznania, trudniejszy dostęp do leczenia i gorsze rokowanie pacjentów. To decyzja, która prowadzi do osłabiania systemu ochrony zdrowia” – mówi Marek Twardowski, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego.
Lekarze ostrzegają, że jeśli nic się nie zmieni, pacjenci zobaczą to bardzo konkretnie: ograniczanie liczby przyjęć, trudniejszy kontakt z przychodnią, wydłużający się czas oczekiwania i przenoszenie części problemów do AOS i szpitali. To nie będzie nagłe załamanie, tylko stopniowe pogarszanie dostępności.
Federacja Porozumienie Zielonogórskie stanowczo sprzeciwia się utrzymywaniu obecnych zasad funkcjonowania POZ i domaga się natychmiastowych decyzji, które zapewnią stabilne finansowanie i realne warunki do opieki nad pacjentami – czytamy w oświadczeniu organizacji.
facebookCzytaj też:
Szpitale protestują i apelują. „Pacjenci mogą stracić dostęp do badań”Czytaj też:
Limity wracają do NFZ. Lekarze alarmują: dla pacjentów to oznacza dłuższe kolejki
