Samo informowanie ludzi, że powinni się badać, nie wystarczy. Zdaniem Aleksandry Wilk, dyrektor Sekcji Raka Płuca w Fundacji To Się Leczy, skuteczna profilaktyka wymaga systemu, który nie czeka biernie na pacjenta, ale aktywnie prowadzi go przez całą drogę – od zaproszenia na badanie aż do uzyskania wyniku.
– Nie wystarczy powiedzieć pacjentowi, że powinien się badać. To system powinien aktywnie zapraszać, przypominać, ułatwiać wykonanie badania i prowadzić aż do uzyskania wyniku
– podkreśla Aleksandra Wilk.
Zamiast straszyć chorobą, pokazywać korzyść
Ważny jest sposób mówienia o profilaktyce. Komunikaty oparte na strachu mogą wywoływać efekt odwrotny od zamierzonego. Hasło „rak zabija” może przyciągnąć uwagę, ale u części osób uruchamia mechanizm unikania: „wolę nie wiedzieć”. Dlatego lepiej mówić o korzyści, poczuciu sprawczości i spokoju, jaki może dać wykonanie badania.
– Lepiej mówić o korzyści i spokoju, podkreślając, że wcześnie wykryty nowotwór może być wyleczalny – zaznacza. Wskazuje na takie komunikaty, jak: „Sprawdź, zanim pojawią się objawy” czy „Zrób badanie dla siebie i swoich bliskich”.
Pacjenci nadal nie wiedzą, gdzie wykonać bezpłatne badanie
Dla wielu osób barierą pozostaje brak konkretnych informacji. Pacjenci nie zawsze wiedzą, jakie bezpłatne badania im przysługują, gdzie mogą je wykonać i w jaki sposób się na nie zapisać. Dlatego Aleksandra Wilk rekomenduje mniej ogólnych kampanii „o zdrowiu”, a więcej konkretnych wezwań do działania.
Jednym z rozwiązań powinno być aktywne zapraszanie pacjentów na badania – za pomocą SMS-ów, IKP i mojeIKP, poprzez POZ lub telefonicznie. Pacjent powinien od razu otrzymywać jasną informację: czy dane badanie go dotyczy, gdzie można je wykonać i jak się zapisać.
Przypominać o należnych badaniach
Profilaktyka powinna być również mocniej włączona w codzienną pracę podstawowej opieki zdrowotnej. Podczas wizyty system mógłby przypominać personelowi o badaniach profilaktycznych, które przysługują konkretnemu pacjentowi. Potrzebne jest też wspieranie personelu medycznego, by aktywnie zapraszał na badania i pomagał przejść całą ścieżkę profilaktyczną.
Nie można przy tym opierać całej komunikacji wyłącznie na rozwiązaniach cyfrowych. Osoby wykluczone cyfrowo powinny otrzymywać informacje również telefonicznie lub bezpośrednio od personelu.
Profilaktyka musi wyjść poza placówki medyczne
Z badaniami i informacją o profilaktyce trzeba docierać tam, gdzie ludzie funkcjonują na co dzień. Mogą to być zakłady pracy, apteki, szkoły i uczelnie, samorządy, centra handlowe, parafie, organizacje społeczne i media lokalne.
Istotną rolę w profilaktyce mogą odgrywać także organizacje pacjentów. Ich przewagą jest bezpośrednie doświadczenie oraz zaufanie osób, do których kierowany jest przekaz.
– Organizacje pacjentów mają coś, czego nie ma ministerialny komunikat – zaufanie i doświadczenie prawdziwych ludzi – podkreśla Aleksandra Wilk. Jej zdaniem organizacje te powinny być formalnie włączane w projektowanie kampanii, testowanie komunikatów i docieranie do grup, które najtrudniej zachęcić do badań.
Liczy się nie zasięg kampanii, ale wykonane badania
Aleksandra Wilk zwraca też uwagę na sposób oceniania skuteczności działań profilaktycznych. Nie wystarczy wiedzieć, do ilu osób dotarła kampania. Nie zasięg kampanii, ale liczba osób, które rzeczywiście wykonały badanie, powinna być jednym z najważniejszych mierników jej skuteczności.
Czytaj też:
Dokąd zmierza polska ochrona zdrowia? Nowe „Wprost o Zdrowiu” Czytaj też:
Rak wciąż wymyka się systemowi. Potrzebne nowe terapie, diagnostyka i organizacja kuleją
