Ministerstwo Zdrowia skierowało do konsultacji publicznych projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw.
To jeden z elementów pakietu reform przedstawionych przez szefową resortu Jolantę Sobierańską – Grendę na polecenie premiera Donalda Tuska po tym, jak media ujawniły szereg nieprawidłowości w systemie ochrony zdrowia, w szczególności związanych z zarobkami lekarzy.
Maksymalnie 240 zł za godzinę i 76 800 zł miesięcznie
Nowelizacja ustawy ma wprowadzić limity wynagrodzenia pracowników medycznych pracujących w publicznym systemie zdrowia na kontraktach, a także ograniczenia dotyczące czasu pracy lekarzy.
Górny limit wynagrodzenia pracowników medycznych, pracujących zarówno w ramach umów o pracę, jak i umów cywilnoprawnych, ma wynieść 240 zł brutto za godzinę. Przy założeniu, że medycy na kontraktach będą mogli przepracować w miesiącu liczbę godzin maksymalnie do równowartości dwóch etatów (320 godzin), to maksymalne miesięcznie wynagrodzenie będzie wynosić 76 800 zł brutto. To 16-krotność płacy minimalnej.
Będą jednak wyjątki
W nowelizacji ustawy wprowadzono jednak wyjątkowe okoliczności, które będą pozwalały zarobić dodatkowe pieniądze. Przepisy mówią, że chodzi o „wykonywanie zadań innych niż udzielanie świadczeń zdrowotnych, a także w przypadku zadań kierowniczych, dydaktycznych, naukowych, organizacyjnych, związanych z nadzorem nad jakością lub koordynacją procesu leczenia”.
„Są osoby, które wymagają szczególnego docenienia. To są osoby, które są kierownikami oddziałów, ordynatorami, albo np. transplantolodzy. Trzeba rozróżnienia stawek maksymalnych” – wyjaśniał dyrektor Departamentu Lecznictwa w MZ Maciej Karaszewski.
Jeżeli pracownik medyczny będzie pracował na etacie, to maksymalnie zarobi 38 448 zł brutto. Łącząc dodatkowe funkcje np. ordynatora oddziału, to maksymalnie z dodatkami będzie mógł zarobić 12-krotność najniższej krajowej, czyli obecnie 57 672 zł brutto. W przeliczeniu na godzinę – maksymalna stawka wyniesie wtedy 360 zł brutto za godzinę.
Zadania te będą musiały zostać jednak szczegółowo opisane. W wyjątkowych przypadkach wynagrodzenie dodatkowe, przekraczające maksymalną stawkę godzinową, będzie mogło zostać przyznane także w związku z udzielaniem świadczeń zdrowotnych wymagających szczególnych umiejętności lub ponadstandardowego obciążenia pracą.
Limit miesięczny będzie jednak obowiązywał
Karaszewski dodał, że przy większych stawkach miesięczne wynagrodzenie wciąż nie będzie mogło wynieść więcej niż przewidywany limit. „Nikt nie dostanie za dwa etaty 116 tys. zł. Po prostu za mniej godzin pracy można dostać 76 tys. zł” – wyjaśniał.
„Funkcja ordynatora wiąże się z dodatkowymi obowiązkami administracyjnymi, większą odpowiedzialnością. Ordynator nie powinien pracować 320 godzin w miesiącu i powinien być dobrze gratyfikowany, tak, żeby tę funkcję chciał pełnić” – dodał.
Resort zdrowia liczy, że propozycje dotyczące wyższych stawek, a także grup, których miałyby dotyczyć, pojawią się w trakcie konsultacji publicznych.
Czytaj też:
Premier Tusk: Lekarze zarobią do 76 800 zł. Biedy nie ma
