Oczekiwana średnia długość życia to jeden ze wskaźników cywilizacyjnych poszczególnych państw. Składowych wpływających na ten element jest wiele, począwszy od czynników genetycznych, poprzez styl życia, aż po jakość środowiska naturalnego oraz poziom i dostępność systemu ochrony zdrowia. Polska od kilku dekad dynamicznie się rozwija w wielu parametrach, szczególnie ekonomicznych, rośnie także średnia długość życia, jednak wciąż w tym drugim elemencie wciąż jesteśmy daleko za europejskimi liderami.
Polacy żyją coraz dłużej
Jak wynika z raportu "Trwanie życia w 2024 r." opublikowanego w ubiegłym roku przez Główny Urząd Statystyczny, długość życia w 2024 r., zarówno w przypadku kobiet, jak i dla mężczyzn, była najwyższą odnotowaną w historii Polski. Autorzy raportu wskazują, że obserwowane na przestrzeni ostatnich trzech dekad w Polsce wydłużanie się przeciętnego trwania życia zostało zahamowane w konsekwencji pandemii COVID-19, jednak dane z ostatnich kilku lat wskazują na odwrócenie tendencji spadkowej i powrót do trendu obserwowanego przed pandemią.
W 2024 r. średnia oczekiwana długość życia mężczyzn to 74,93 roku, natomiast kobiet 82,26 roku. W porównaniu z 2023 r. trwanie życia wydłużyło się o 0,3 roku zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet. A porównując do danych z 1990 r., w 2024 r. mężczyźni żyli średnio dłużej o 8,7 roku, a kobiety o 7 lat.
Ale daleko nam do liderów
Jak to wygląda w porównaniu z najbardziej rozwiniętymi krajami? Statystyki prezentowane przez OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju), obejmujące blisko 40 najbardziej rozwiniętych państw świata, pokazują, że średnia długość życia w tej grupie w 2023 wyniosła 81,1 roku. Liderami tego zestawienia były Szwajcaria i Japonia ze średnią życia odpowiednio 84,3 i 84,1. Polska wypadła poniżej średniej OECD, z oczekiwaną długością życia na poziomie 78,4 roku.
Z kolei wspomniany raport GUS wskazuje, że w 2023 r. pod względem przeciętnego trwania życia mężczyzn Polska zajmowała dopiero 27. miejsce wśród 35 krajów europejskich uwzględnionych w analizie. W tym zestawieniu wyprzedzaliśmy jedynie kraje bałkańskie (Bułgarię, Serbię), karpackie (Węgry, Rumunię), bałtyckie (Litwę, Łotwę i Estonię) i Mołdawię. W zestawieniu dotyczących wieku kobiet Polska zajęła 24. miejsce.
Natomiast dane Eurostatu z roku 2024 pokazują, że mężczyzna w Polsce żyje średnio o 7,6 roku krócej niż rekordzista – Szwajcar (74,8 roku wobec 82,4), a Polka o cztery lata krócej niż Hiszpanka (82 lata wobec 86)
Za rzadko się badamy
Dlaczego Polacy wciąż żyją znacznie krócej niż mieszkańcy zachodniej Europy?
– Odpowiadając pesymistycznie, powiem: nadal znacznie rzadziej niż mieszkańcy tzw. starej Europy Zachodniej korzystamy z badań profilaktycznych – przede wszystkim tych, dotyczących czynników ryzyka chorób układu krążenia i nowotworów. A to podstawowe przyczyny zgonów w nowoczesnych społeczeństwach i wcześnie wykryte choroby, czynniki ryzyka przekładają się na lepsze wyniki w zakresie przeżycia. Nadal 21 milionów Polaków ma podwyższony cholesterol, a 12 milionów – nadciśnienie tętnicze, 8 milionów otyłość, 8 milionów nadal pali. Jeżeli dodam kilka milionów z cukrzycą i stanem przedcukrzycowym – mam wielką piątkę (BIG FIVE) przyczyn przedwczesnych zgonów Polaków, z tego dwa czynniki (otyłość i palenie papierosów) to także czynniki ryzyka wielu chorób nowotworowych – konkluduje jeden z najbardziej znanych polskich kardiologów prof. dr hab. med. Krzysztof J. Filipiak
– O ile zaniedbania w profilaktyce zdrowotnej powoli zmniejszają się – dzięki programom przesiewowym, systemowi opieki koordynowanej w medycynie rodzinnej, siłą rzeczy – chociaż to niepopularna teza – nadal mamy w Polsce gorszy dostęp do leczenia z uwagi na niedofinansowanie systemu – dodaje ekspert.
To także pochodna nakładów na ochronę zdrowia
Prof. Filipiak wskazuje, że nakłady na ochronę zdrowia w Polsce – zarówno publiczne, jak i prywatne w przeliczeniu na mieszkańca są znacząco niższe niż starych krajach Unii Europejskiej.
– 7 lat różnicy pomiędzy średnim czasem trwania życia Szwajcara i Polaka według danych Eurostatu z 2024 roku? To popatrzymy na średnie wydatki na zdrowie na mieszkańca w tych dwóch krajach: można je obecnie szacować na 1150 EURO na osobę w Polsce oraz prawie 5000 EURO na osobę w Szwajcarii. Można z tego zrobić proste, na pewno obciążone wieloma błędami, założenie, że każde podwyższenie średnich wydatków na zdrowie Polaka o 500 EURO, będzie niwelować jeden rok różnicy przeżycia pomiędzy Polską a Szwajcarią w przypadku mężczyzn – wyjaśnia kardiolog.
– Ale nie wszystko wynika tylko z pieniędzy. Nadal nie mamy optymalnego systemu zarządzania ochroną zdrowia, w Polsce nadal jest większy smog (zanieczyszczenie środowiska, pyły zawieszone, benzopiren) związany z energetyką węglową, wciąż za małym udziałem odnawialnych źródeł energii i zerowym udziałem energii najczystszej – atomowej, mamy zdecydowanie gorszy styl życia i dietę niż przeciętny mieszkaniec Europy Zachodniej, kuleje też edukacja zdrowotna. To nasze główne grzechy – podsumowuje prof. dr hab. med. Krzysztof J. Filipiak – były prezes Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego.
Jest też odpowiedź pozytywna: we wszystkich tych aspektach zachodzą istotne zmiany, „gonimy Europę” i też widać w statystykach zdrowotnych.
Za mało się ruszamy
Na inny aspekt zwraca uwagę prof. Paweł Koczkodaj, kierownik Pracowni Prewencji Pierwotnej i Polityki Zdrowotnej w Narodowym Instytucie Onkologii. Chodzi o aktywność fizyczną, jeden z najważniejszych elementów profilaktyki zdrowotnej.
– Jeżeli popatrzymy na dane z Eurobarometru z 2022 roku, to ten czynnik protekcyjny musiałby być na znacznie wyższym poziomie, żeby widać było jego oddziaływanie w populacji. Dane wskazują, że w grupie wiekowej 55 plus, ponad 90 proc. zarówno mężczyzn, jak i kobiet w Polsce deklaruje, że jest nieaktywna fizycznie wcale, bądź jest aktywna rzadko. Jeden najsilniejszych czynników protekcyjnych, wydłużających życie i sprawność, jest praktycznie nieobecny w naszym życiu. Jesteśmy zbyt mało aktywnym fizycznie społeczeństwem – podkreśla.
– Są publikowane raporty OECD – Cancer Profiles albo Health Country Profiles, które pokazują, jak wygląda narażenie na modyfikowalne czynniki ryzyka w danym państwie na tle innych krajów. W żadnym z czynników – jak m.in. spożycie warzyw i owoców, aktywność fizyczna, palenie papierosów i wiele innych, jako kraj mamy wiele do zrobienia, porównując się chociażby z krajami skandynawskimi – dodaje.
Dlaczego kobiety w Polsce żyją dużej niż mężczyźni?
Średnia długość życia w Polsce zmienia się w różnym tempie i doświadcza różnych turbulencji, to jednak jest stały element. Kobiety żyją znacznie dłużej niż mężczyźni, choć ta różnica coraz bardziej się zmniejsza. Dane z 2024 r. mówią o różnicy wynoszącej 7,4 roku. W 2021 r. ta różnica wynosiła 7,5 roku, a w 1991 r. 9,2 roku.
![]()
– Ze wszystkich badań, które prowadzimy, także w instytucji, którą obecnie kieruję – Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie, wyłania się jeden obraz: mężczyźni częściej niż kobiety unikają badań profilaktycznych, mniej zainteresowani są swoim zdrowiem, częściej ignorują objawy chorób, zgłaszają się do lekarza, gdy choroba jest bardziej zaawansowana. Mężczyźni mniej chętnie się leczą, częściej umierają na zawały serca i udary mózgu. Programy profilaktyczne w Polsce powinny być bardziej skierowane na zdrowie mężczyzn i kobiet, powinna kto uwzględniać również edukacja zdrowotna – podsumowuje prof. dr hab. med. Krzysztof J. Filipiak, dyrektor-rektor CMKP w Warszawie.
Czy jesteśmy w stanie dogonić liderów?
Wg danych OECD z 2024 r. Polacy (bez podziału na pleć) żyli średnio o sześć lat krócej niż Szwajcarzy. Z kolei Eurostat wskazuje, że w 2024 r. mężczyzna w Polsce o prawie osiem lat żył krócej niż Szwajcar, a Polka o cztery lata krócej Hiszpanka. Ale dane pokazują, że dystans do liderów tego zestawienia się zmniejsza, choć bardzo nieznacznie. W 1990 r. Polak żył o dziewięć lat krócej niż Islandczyk, a Polka o 5,5 roku krócej niż Islandka.
Trzeba pamiętać, że długość życia się zwiększa we wszystkich krajach Europy (Unii Europejskiej). Wg OECD w 2010 r. mieszkańcy UE żyli średnio 79,8 roku, a w 2024 81,5 roku.
Czy jesteśmy w stanie dogonić kraje o najwyższej średniej oczekiwanej długości życia?
– Wszystko w naszych rękach. Jestem tylko profesorem medycyny, ale moi koledzy – profesorowie ekonomii twierdzą, że w horyzoncie następnych 20 lat, przy tak intensywnym rozwoju gospodarczym, jaki przeżywamy od wejścia do Unii Europejskiej, jesteśmy w stanie osiągnąć poziom zamożności „starych krajów” UE mierzony PKB per capita z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej. Myślę, że wówczas średni czas przeżycia Polaka i Polki „dogoni” wartości widziane dzisiaj w Europie Zachodniej – mówi prof. Filipiak.
– Jako nie tylko lekarz, ale i naukowiec muszę dodać, że widzę tutaj jedno podstawowe zagrożenie. Intensywny rozwój, a więc także zwiększanie zamożności, wydłużanie się życia, możliwe będzie, gdy Polska rozwijać się zacznie przede wszystkim w modelu opartym na wysokich technologii i kapitale intelektualnym – muszę to dodać jako Przewodniczący KRUB – Klubu Rektorów Uczelni Bielańskich – jednej z dzielnic Warszawy wielkości średniego wojewódzkiego miasta – kończy ekspert.
Czytaj też:
Prof. Zembala: Zacznijmy płacić za jakość w ochronie zdrowia Czytaj też:
Profilaktyka nowotworowa. Aż połowy Polaków żadne argumenty nie przekonają do badań
