Projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta został przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów. Nowe przepisy mają wzmocnić ochronę pacjentów przed pseudomedycznymi praktykami, które coraz częściej zagrażają zdrowiu i życiu.
Za przygotowanie projektu odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta we współpracy z Ministerstwem Zdrowia. Jak podkreślają autorzy zmian, regulacje są odpowiedzią na rosnącą skalę szarlatanerii oraz wykorzystywania osób chorych przez podmioty oferujące niesprawdzone metody leczenia.
- Państwo ma obowiązek chronić pacjentów wszędzie tam, gdzie zagrożone jest ich zdrowie lub życie. Celowe wprowadzanie w błąd pacjenta czy wykorzystywanie jego trudnej sytuacji dla zysku nigdy nie powinno mieć miejsca
– podkreśla minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
Pseudomedycyna pod lupą
Nowelizacja ma umożliwić skuteczniejsze eliminowanie najbardziej niebezpiecznych praktyk. Wśród nich znajdują się m.in.:
- diagnozowanie i leczenie bez wymaganych uprawnień,
- oferowanie metod niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną jako skutecznych terapii,
- przypisywanie preparatom właściwości leczniczych wbrew faktom,
- szerzenie dezinformacji medycznej,
- prowadzenie działalności leczniczej bez wpisu do odpowiedniego rejestru.
To właśnie tego typu działania – jak wskazują eksperci – mogą prowadzić do opóźnienia właściwego leczenia, pogorszenia stanu zdrowia, a nawet śmierci pacjenta.
Problem rośnie wraz z internetem i AI
Autorzy projektu zwracają uwagę, że skala zagrożenia wyraźnie wzrosła w ostatnich latach. Rozwój mediów społecznościowych oraz narzędzi sztucznej inteligencji umożliwił szybkie rozpowszechnianie fałszywych informacji medycznych i promocję nieskutecznych terapii na szeroką skalę.
Z konsultacji społecznych – w których udział wzięło ponad 120 instytucji, a zgłoszono ponad 4 tys. uwag – wynika jednoznacznie, że konieczne jest wprowadzenie skutecznych narzędzi ochrony pacjentów.
Nowe uprawnienia i wysokie kary
Kluczową rolę w nowym systemie ma odgrywać Rzecznik Praw Pacjenta, który zyska dodatkowe kompetencje do prowadzenia postępowań w sprawach praktyk pseudomedycznych.
Projekt przewiduje m.in.:
- kary finansowe sięgające nawet 1 mln zł,
- możliwość wydawania natychmiastowych decyzji o zaprzestaniu działalności,
- tzw. ostrzeżenia publiczne – informujące obywateli o niebezpiecznych praktykach,
- decyzje zabezpieczające, które mogą wstrzymać działalność do czasu zakończenia postępowania.
Jak podkreśla Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec, nowe przepisy mają skutecznie przeciwdziałać wykorzystywaniu pacjentów w celach biznesowych oraz ograniczyć dezinformację medyczną.
Wsparcie dla lekarzy i systemu
Zmiany mają również odciążyć środowisko medyczne. Lekarze coraz częściej muszą mierzyć się z konsekwencjami działań pseudoterapeutów – leczeniem powikłań po nieskutecznych metodach czy przekonywaniem pacjentów do powrotu do terapii zgodnej z wiedzą medyczną.
Nowe przepisy mają ograniczyć ten problem i wzmocnić zaufanie do systemu ochrony zdrowia.
„Lex szarlatan” – co się zmieni?
Projekt nie zakazuje prowadzenia działalności gospodarczej, ale jasno określa granice. Zakazane ma być wprowadzanie pacjentów w błąd poprzez sugerowanie, że dana usługa lub metoda ma właściwości lecznicze, jeśli nie potwierdza tego aktualna wiedza medyczna.
To oznacza, że działalność pseudomedyczna będzie mogła być skutecznie ograniczana, jeśli narusza bezpieczeństwo pacjentów.
Kolejny krok: decyzja rządu
Projekt nowelizacji – przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów – trafi pod obrady Rady Ministrów. Jeśli zostanie uchwalony, nowe przepisy mogą stać się jednym z najważniejszych narzędzi walki z pseudomedycyną w Polsce – i realnie zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów w systemie ochrony zdrowia.
Czytaj też:
Dr Szymon Suwała: Fałszywe porady medyczne mogą kosztować zdrowieCzytaj też:
„Statyny zabijają”? Groźne mity mogą kosztować życie. Kardiolodzy ostrzegają pacjentów
