W ostatnim czasie popularne zrobiło się badanie tzw. onkopierwiastków. Analiza stężenia 6 kluczowych pierwiastków we krwi: selenu, cynku, miedzi, arsenu, kadmu i ołowiu ma – jak przekonują laboratoria oferujące takie badania – ocenić ryzyko wystąpienia nowotworów.
Onkolodzy: To badanie nie ma podstaw naukowych
Jednak polscy onkolodzy, reprezentowani przez Polskie Towarzystwo Onkologiczne i Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej, stanowczo ostrzegają przed stosowaniem takich testów. W opublikowanym niedawno wspólnym stanowisku PTO i PTOK wyjaśniają, że brak jest wiarygodnych danych naukowych uzasadniających wykonywanie tego typu badań zarówno u osób zdrowych, jak i u pacjentów z rozpoznanym nowotworem.
Dostępne publikacje dotyczące oznaczania wybranych pierwiastków lub ich zaburzeń w kontekście chorób nowotworowych mają charakter pojedynczych doniesień obserwacyjnych, często opartych na małych grupach chorych, bez odpowiednich grup kontrolnych i bez potwierdzenia w badaniach prospektywnych. Tego rodzaju obserwacje nie stanowią podstawy do formułowania zaleceń diagnostycznych, prognostycznych ani do monitorowania skuteczności leczenia onkologicznego – piszą onkolodzy.
Złudne poczucie bezpieczeństwa
Towarzystwa onkologiczne podkreślają, że:
- nie ma dowodów naukowych potwierdzających, że badania „onkopierwiastków” umożliwiają wczesne wykrycie nowotworu u osób bez objawów,
- nie wykazano, aby tego typu badania miały wartość w ocenie zaawansowania choroby, odpowiedzi na leczenie lub ryzyka nawrotu u pacjentów z rozpoznanym nowotworem,
- brak standaryzacji metod oraz jednoznacznych norm referencyjnych uniemożliwia wiarygodną interpretację wyników,
- wyniki fałszywie dodatnie mogą prowadzić do niepotrzebnego lęku, dalszych badań i procedur diagnostycznych,
- wyniki fałszywie ujemne mogą dawać pacjentom złudne poczucie bezpieczeństwa lub fałszywą nadzieję, wpływając negatywnie na podejmowanie decyzji terapeutycznych.
Badania nie jest rekomendowane
Towarzystwa zaznaczają, że obecnie żadne polskie ani międzynarodowe towarzystwo naukowe nie rekomenduje wykonywania badań tzw. onkopierwiastków ani jako metody profilaktyki nowotworów, ani jako elementu diagnostyki czy monitorowania leczenia onkologicznego. Brakuje dowodów, że takie postępowanie poprawia rokowanie lub jakość opieki nad pacjentami. Konieczne są dalsze badania wartości oznaczeń „onkopierwiastków”, aby mogły być ewentualnie uwzględnione w wytycznych postępowania diagnostyczno-terapeutycznego w nowotworach.
Onkolodzy podkreślają, że diagnostyka i monitorowanie chorób nowotworowych powinny opierać się wyłącznie na metodach o udowodnionej skuteczności, zgodnych z aktualnymi wytycznymi naukowymi. Wszelkie badania dodatkowe u pacjentów onkologicznych powinny być zlecane indywidualnie przez lekarza prowadzącego i interpretowane w kontekście pełnego obrazu klinicznego.
Czytaj też:
Nie można się bać, trzeba się badać. Wicemarszałek Sejmu: W onkologii czas liczy się potrójnieCzytaj też:
Objawy, które mogą świadczyć o raku. Gdy je zobaczysz, koniecznie do lekarza
