Rekordowa liczba przypadków boreliozy, a lipiec ma być jeszcze gorszy

Rekordowa liczba przypadków boreliozy, a lipiec ma być jeszcze gorszy

Dodano: 
Kleszcz
Kleszcz Źródło: Pexels / Erik Karits
Rośnie liczba zachorowań na boreliozę. Druga połowa czerwca była rekordowa, ale to lipiec jest zazwyczaj miesiącem z największą liczbą rozpoznań.

Borelioza, zwana także chorobą z Lyme lub krętkowicą kleszczową, to bakteryjna choroba zakaźna przenoszona przez kleszcze. Wywołują ją krętki Borrelia burgdorferi.

Coraz więcej boreliozy

Oficjalne dane prezentowane przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH wskazują, że od początku roku do końca czerwca zarejestrowano w Polce 14 230 przypadków boreliozy. W ciągu pierwszego półrocza ubiegłego roku stwierdzono 11 731 zachorowań. Widać wyraźnie, że w tym roku jest znacznie więcej zakażeń. Szczególnie dużo przypadków stwierdzono w drugiej połowie czerwca – 4 250. Czyli w ciągu dwóch tygodni doszło do 30 proc. zakażeń z całego półrocza.

A najgorsze dopiero przed nami. Jak informuje Narodowy Fundusz Zdrowia, najwięcej pacjentów z chorobami przenoszonymi przez kleszcze zgłasza się do lekarza w miesiącach wakacyjnych: czerwcu, lipcu i sierpniu, a w latach 2012–2025 najwyższa średnia miesięczna liczba pacjentów z rozpoznaniem boreliozy przypadła na lipiec.

Było to średnio 6050 pacjentów z boreliozą. W przypadku wszystkich chorób wywołanych przez krętki było to średnio 6081 pacjentów – pisze NFZ w serwisie X.


Rośnie liczba chorób powodowanych przez kleszcze

NFZ zaznacza, że w ostatnich latach rośnie liczba pacjentów pojawiających się w publicznym systemie opieki zdrowotnej finansowanym z chorobami odkleszczowymi.

Chodzi o m.in.:

Skala wzrostu jest szczególnie widoczna w danych za lipiec.

W lipcu 2012 r. odnotowano ok. 4 tys. pacjentów zgłaszających się do lekarza POZ z chorobą przenoszoną przez kleszcze. W lipcu 2025 r. było to już prawie 23,5 tys. pacjentów. To ponad pięciokrotny wzrost.

Rośnie także liczba hospitalizacji pacjentów z kleszczowym zapaleniem mózgu.

  • w 2012 r. hospitalizowano 220 osób,
  • w 2025 r. liczba hospitalizacji wzrosła do 814.

NFZ apeluje, aby nie lekceważyć chorób odkleszczowych.

Jak się chronić?

Wbrew przekonaniu wielu osób, kleszcze nie żyją jedynie w lasach, choć tam jest ich oczywiście najwięcej. Można je spotkać na każdym terenie zielonym, a więc na łące, w miejskim parku, na działce, trawniku czy nawet w przydomowym ogródku, w którym dominuje niska trawa.

Przynoszone są tam przez ptaki, jak i małe ssaki krążące po okolicy, gryzonie czy jeże. Kleszcze nie spadają z drzew i nie skaczą na nas z krzewów. Czekają spokojnie w trawie.

Jak się uchronić przed ugryzieniem? Jak podkreślają specjaliści, przede wszystkim trzeba pomyśleć o profilaktyce, a więc unikaniu czy minimalizowaniu zagrożenia. Podczas spacerów powinniśmy unikać podejrzanych miejsc, nie zbaczać z odsłoniętej ścieżki w wilgotne, mniej uczęszczane miejsca.

Idąc w miejsca, gdzie jest większe ryzyko ich przebywania, pamiętajmy o długich rękawach z mocnymi ściągaczami oraz nogawkach, na które naciągamy skarpety. Może to wyglądać niezbyt elegancko, ale może nas uchronić przed ukąszeniem. Takie zabezpieczenie będzie skuteczne także przeciwko innym insektom, chociażby komarom.

Po powrocie do domu należy obejrzeć dokładnie odzież i ciało z uwzględnieniem odsłoniętych miejsc. Warto też przyjrzeć się miejscom, gdzie skóra jest miękka, cieńsza i dobrze ukrwiona. Kleszcze "lubią" zgięcia pod kolanami, pachy, pachwiny, szyję czy miejsca za uszami.

Dla świętego spokoju warto wejść pod prysznic i wyszorować się gąbką lub miękką szczotką, a ubrania wrzucić do pralki.

Czytaj też:
Ochrona przed kleszczami. GIS zwraca uwagę na jedną rzecz

Opracował:
Źródło: NIZP, NFZ, MZ