Narodowy Fundusz Zdrowia planuje zmiany w finansowaniu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Nowe zasady zakładają płacenie jedynie 40 proc. wartości za świadczenia wykonane powyżej zakontraktowanego limitu (nadwykonania), zamiast dotychczasowych 100 proc. Ma to dotyczyć kolonoskopii, gastroskopii, tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego.
Nie będzie dotyczyć świadczeń na tzw. szybkiej ścieżce diagnostycznej pacjentów onkologicznych (karta DILO) i leczenia dzieci.
W ocenie NFZ zmiana zasad ma przynieść w 2026 roku ok. 800 mln zł oszczędności.
Przeciwko zmianom protestują lekarze i organizacje pacjenckie.
NIL: pogorszy się skuteczność leczenia.
Negatywną opinię wobec zmian rozliczania nadwykonań przedstawiła Naczelna Rada Lekarska.
„Samorząd lekarski stanowczo sprzeciwia się wprowadzaniu tego rodzaju rozliczeń placówek AOS z publicznym płatnikiem. Zaproponowany współczynnik oznacza, że za wykonane ponad limit świadczenia placówka medyczna nie otrzyma nawet połowy kosztów tych badań”.
NRL zaznacza, że nowe rozwiązanie opiera się na wykorzystaniu pozycji dominującej NFZ na rynku.
„Wprowadzone zmiany dotkną zarówno placówek medycznych, ale przede wszystkim negatywnie odbiją się na pacjentach, w tym także oczekujących na diagnostykę w kierunku chorób nowotworowych. Czas oczekiwania na badania TK, RM czy endoskopowe przewodu pokarmowego ulegnie znacznemu wydłużeniu, ponieważ trudno zakładać, iż placówki AOS będą skłonne wykonywać jakiekolwiek ponadlimitowe świadczenia, za które otrzymają jedynie 40 proc. ich ceny” – czytamy w oświadczeniu.
Projektowane przez NFZ zmiany zasad rozliczeń niektórych świadczeń ponadlimitowych ograniczą skuteczność leczenia pacjentów, prowadząc do opóźnień – podkreśla samorząd lekarski.
Kolejne zastrzeżenia
„Nie do zaakceptowania jest także fakt, że Prezes NFZ próbuje wprowadzić ten model płatności za badania diagnostyczne ze skutkiem wstecznym, wbrew zasadzie niedziałania prawa wstecz. Mechanizm współczynnika 0,4 ma być stosowany do rozliczania świadczeń opieki zdrowotnej udzielanych począwszy od dnia 1 stycznia 2026 r., czyli ze skutkiem wstecznym" – zaznacza samorząd lekarski.
NRL dodaje, że zastrzeżenia budzi także uzasadnienie dołączone do projektu zarządzenia Prezesa NFZ, które jest nieadekwatne i nieprzydatne dla wyjaśnienia wprowadzanych zmian. Z uzasadnienia wynika, że projektowana zmiana stanowi element działań mających na celu zapewnienie długotrwałej stabilności finansowej systemu ochrony zdrowia oraz zwiększenie efektywności wykorzystania środków publicznych.
„Brakuje w uzasadnieniu podstawowej informacji, że wprowadzenie w życie zaproponowanych rozwiązań ograniczy pacjentom dostęp do ponadlimitowych świadczeń z zakresu badan TK, RM i endoskopowych przewodu pokarmowego” – zaznacza samorząd lekarski.
Czytaj też:
Rak jelita grubego. Jak wygląda kolonoskopia? Badanie, które ratuje życie
