Dezinformacja medyczna w placówkach Poczty. Lekarze alarmują, Rzecznik interweniuje

Dezinformacja medyczna w placówkach Poczty. Lekarze alarmują, Rzecznik interweniuje

Dodano: 
Poczta Polska
Poczta Polska Źródło: Jowita Flankowska
Eksperci wykryli w publikacjach dostępnych w placówkach Poczty Polskiej treści niezgodne z aktualną wiedzą medyczną.

Placówki Poczty Polskiej już dawno przestały być jedynie miejscami, gdzie wysyła się i odbiera przesyłki. Obok znaczków i kopert można tam kupić mnóstwo innych przedmiotów, głównie książek, czasopism i poradników. Okazuje się jednak, że w części z tych artykułów przemycane są informacje niezgodne z wiedzą medyczną opartą na badaniach naukowych. O sprawie informuje serwis Demagog.org.

Dezinformacja w placówkach Poczty

Jak przekazało Demagogowi biuro prasowe Rzecznika Praw Pacjenta, w ośmiu publikacjach dostępnych w placówkach Poczty Polskiej eksperci wykryli dezinformację medyczną. Taki jest efekt działań zespołu roboczego ds. dezinformacji, który jest częścią Rady Ekspertów działającej przy RPP w obszarze dezinformacji medycznej. Przyjrzał się on bliżej 14 publikacjom, które można kupić w placówkach poczty i ostatecznie zarekomendował wycofanie z dystrybucji ponad połowy z nich.

„Analiza opierała się na kryteriach obejmujących w szczególności: zgodność treści z aktualną wiedzą medyczną, obecność rzetelnych źródeł lub bibliografii, sposób przedstawiania medycyny opartej na dowodach (w tym, czy publikacja nie zniechęca do kontaktu z lekarzem) oraz charakter przekazów reklamowych (w tym reklamy wprowadzające w błąd lub promujące produkty o przeznaczeniu niezgodnym z aktualną wiedzą medyczną)” – wyjaśnia biuro prasowe RPP.

W publikacjach, które otrzymały negatywne oceny, eksperci znaleźli treści niezgodne z aktualną wiedzą medyczną oraz reklamy wprowadzające w błąd, w tym zachęcające do nabywania produktów i usług, które nie mają wartości terapeutycznej.

Lista publikacji, które zostały wycofane, nie jest znana.

Lekarze alarmują

Demagog już w kwietniu 2025 r. sygnalizował, że w dostępnym na poczcie magazynie „Zdrowie bez leków” artykuły zamieszczają osoby znane z powielania fałszywych informacji. Treści tam publikowane wzbudziły też niepokój Naczelnej Izby Lekarskiej, która zaznaczyła, że nie może podjąć żadnych działań w tej sprawie.

Na treść publikacji sprzedawanych w placówkach pocztowych zwróciła uwagę także Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie, która w lutym ubiegłego roku zwróciła się w tej sprawie do prezesa Poczty Polskiej.

„Na półkach Poczty Polskiej znaleźliśmy ogromną paletę tytułów, w których można przeczytać np., że nowotwór piersi można leczyć wcierkami z tartej marchwi, najlepszym lekarstwem na cukrzycę są orzechy włoskie, a nalewka z muchomora może być idealna do zaburzeń korzeni nerwów rdzeniowych. Brzmi to nieprawdopodobnie, ale takie treści znajdują się w ekspozycji spółki, którą Pan zarządza” – wskazano w piśmie.

Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie zaznaczyła także, że onkolodzy zauważają coraz więcej pacjentów kwestionujących tradycyjne leczenie na podstawie opinii znachorów, też prezentowanych w serwisach społecznościowych czy wiedzy, którą czerpią właśnie z takich pism, jak te sprzedawane w placówkach Poczty Polskiej.

Czytaj też:
Dr Szymon Suwała: Fałszywe porady medyczne mogą kosztować zdrowie
Czytaj też:
Nowa piramida żywieniowa w USA. „Wywrócenie systemu do góry nogami”

Opracował:
Źródło: Demagog.org