Ekspert: Już nikt nie dyskutuje z tym, że zapaść jest nieunikniona

Ekspert: Już nikt nie dyskutuje z tym, że zapaść jest nieunikniona

Dodano: 
Szpital, zdjęcie ilustracyjne
Szpital, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / PRIYA2025
We wtorek kolejne posiedzenie Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia. Na poprzednim niewiele udało się ustalić. – Oczekujemy, że przedstawiciel ministra finansów będzie w tych pracach uczestniczyć – mówi Wojciech Wiśniewski z  Federacji Przedsiębiorców Polskich.

18 listopada odbyło się kolejne posiedzenie Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia. Tematem rozmów miały być m.in. propozycje zmian w sprawie najniższego wynagrodzenia etatowych pracowników systemu ochrony zdrowia, a także zmiana w sposobie rozliczania lekarzy pracujących na kontraktach. Do żadnych konkretnych ustaleń nie doszło.

Spotkanie bez strony związkowej

Strona związkowa opuściła spotkanie. – Na spotkanie zaprosiliśmy Ministerstwo Finansów, ale nikt z tego resortu nie przyszedł. Zresztą to my złożyliśmy wniosek, żeby minister finansów był obecny. Po odczytaniu odpowiedzi pani minister Hanny Majszczyk, że nie przybędzie, strona związkowa poprosiła o przerwę i zarządzono głosowanie w tej sprawie. Przerwa miała trwać do przyjścia decyzyjnych osób z Ministerstwa Finansów i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Strona związkowa głosowanie przegrała i po postanowiła wyjść – mówi Wojciech Wiśniewski z Federacji Przedsiębiorców Polskich reprezentujący stronę pracodawców, wiceprzewodniczący Zespołu.

– Biorąc pod uwagę, w jakim miejscu jest system ochrony zdrowia i jak bardzo potrzebuje zmian, my postanowiliśmy pozostać. Przedstawiliśmy swoje stanowisko, wspólne stanowisko w ramach pięciu organizacji pracodawców i poprosiliśmy, żeby było załącznikiem do protokołu – dodaje.

Ekspert zwraca uwagę na jedną rzecz. – Już nikt nie dyskutuje z tym, o czym alarmujemy od dwóch lat, czyli że zapaść finansowa systemu ochrony zdrowia jest nieunikniona – podkreśla.

Czy coś się udało ustalić w sprawie medyków pracujących na kontraktach? – Zwróciliśmy się do strony rządowej, żeby jak najszybciej wprowadzić do ustawy o świadczeniach umożliwienie Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji pomiaru wynagrodzeń kontraktowych do poziomu PWZ, czyli żeby można było przyporządkować kontrakt do konkretnej osoby. Nie można czegoś poprawić, jak czegoś nie można zmierzyć. Rozmowy będą kontynuowane 2 grudnia – dodaje.

Zmiana terminu waloryzacji

Przedmiotem rozmów miała być też zmiana terminu waloryzacji wynagrodzeń lekarzy. – Nie udało się ustalić, aby waloryzację przesunąć z lipca na styczeń, to – mam nadzieję – będzie przedmiotem rozmowy podczas kolejnego spotkania, jednak to wymaga zmiany ustawowej. Na konkrety przyjdzie poczekać do 2 grudnia. Mam nadzieję, że tym razem strona związkowa pozostanie przy stole do końca, bo zakładam, że rozumie, w jakiej katastrofalnej sytuacji jest Narodowy Fundusz Zdrowia i czym to może skończyć. Wszyscy musimy trochę ustąpić – mówi Wiśniewski.

Ekspert podkreśla, że nie zna stanowiska strony związkowej wobec propozycji ministerialnych. – Nie wiem, czy zrezygnowali z przedstawienia swoich opinii, trudno mi powiedzieć. Ja czuję się współodpowiedzialny za to, żeby przynajmniej starać się robić co można, żeby za to wszystko zdrowiem nie płacili pacjenci. Mam nadzieję, że wszyscy będą taką postawę przejawiać, bo Ministerstwo Zdrowia może to robić z nami albo bez nas. Ja wolałbym, żeby to robili z nami – dodaje.

Obecność Ministerstwa Finansów konieczna

Kolejne spotkanie Zespołu Trójstronnego we wtorek 2 grudnia. Warunkiem dalszych rozmów, nie tylko w ocenie strony związkowej, ale także strony pracodawców, będzie obecność na posiedzeniu Ministerstwa Finansów.

– Jako organizacje pracodawców oczekujemy, że zgodnie z regulaminem zespołu, mówi o tym artykuł trzeci, przedstawiciel ministra finansów będzie w tych pracach uczestniczyć. Minister nie robi łaski. Tym bardziej że minister finansów jest współodpowiedzialny za aktualną sytuację Narodowego Funduszu Zdrowia. Chociażby w tej części, że to na podstawie ich szacunków makroekonomicznych doszło do tego, że Narodowy Fundusz Zdrowia ma chyba po raz pierwszy w historii niewykonanie przychodów składkowych. I to jest akurat osobista odpowiedzialność ministra finansów. Więc dobrze byłoby, żeby od tej odpowiedzialności nie uciekał – mówi Wiśniewski.

Czytaj też:
„Kłopotem nie jest to, ile lekarze zarabiają na kontraktach. Problem leży w innym miejscu”

Szpital, zdjęcie ilustracyjne
Źródło: NewsMed