Na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie wykazu określającego grupy zawodów, w których występują niedobory kadrowe. W dokumencie wymienionych jest kilkadziesiąt różnych lekarzy specjalistów. Wśród nich „Lekarz – specjalista anestezjologii i intensywnej terapii”.
Teraz swoją opinię w tej sprawie opublikowała Naczelna Rada Lekarska, w której przedstawia (i popiera) stanowisko Zarządu Głównego Związku Zawodowego Anestezjologów.
Anestezjologów coraz więcej
Prezydium NRL na wstępie zaznacza, żet uzyskanie specjalizacji w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii w państwach nienależących do UE często trwa wielokrotnie krócej niż w Polsce (2 lata wobec 6 lat), w związku z tym specjalizacje uzyskane poza UE nie mogą być uznawane.
Dlatego „wpisanie anestezjologii i intensywnej terapii do grupy zawodów, dla których możliwe będzie priorytetowe rozpatrywanie wniosków o wydanie zezwolenia na pracę oraz wizy należy uznać za niezasadne, z uwagi na faktyczny brak osób spełniających wskazane kryteria”.
NRL dodaje, że z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że wskaźnik zastępowalności w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii jest dodatni (397 w 2029 r.), co oznacza prognozowaną poprawę sytuacji kadrowej w tej specjalizacji. Co więcej, w związku z realizowaną tzw. reformą odwracania piramidy świadczeń, zmniejsza się liczba oddziałów zabiegowych w Polsce, co bezpośrednio wpływa na liczbę miejsc pracy dla lekarzy anestezjologów.
Specjalizacja wpisana na listę bezpodstawnie
Okoliczności te powinny być uwzględniane przy ocenie długofalowego zapotrzebowania kadrowego w poszczególnych specjalizacjach lekarskich – podkreśla samorząd lekarski i zaznacza, że uproszczone ścieżki zatrudniania lekarzy spoza UE „nie powinny znajdować zastosowania w odniesieniu do żadnej specjalizacji lekarskiej, z uwagi na szczególny charakter zawodu lekarza oraz konieczność zapewnienia najwyższych standardów bezpieczeństwa zdrowotnego”.
Mając na uwadze powyższe, samorząd lekarski podziela argumentację przedstawioną przez Zarząd Główny Związku Zawodowego Anestezjologów. W świetle przywołanych danych brak jest podstaw do kwalifikowania lekarza specjalisty anestezjologii i intensywnej terapii jako zawodu, w którym występują niedobory kadrowe. Zasadne jest zatem usunięcie pozycji – Lekarz – specjalista anestezjologii i intensywnej terapii z wykazu stanowiącego załącznik do projektu rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Czytaj też:
Lekarze przeciwni propozycji pielęgniarek. „Nie powinny tego robić samodzielnie”Czytaj też:
Serce stanęło na 11 godzin, temperatura ciała wynosiła 26 stopni. Łódzcy lekarze dokonali rzeczy niesamowitej
