Pierwszy koń trojański w raku jajnika. „Przez lata nie było postępu w leczeniu”

Pierwszy koń trojański w raku jajnika. „Przez lata nie było postępu w leczeniu”

Dodano: 
Ta terapia może wydłużyć życie pacjentkom
Ta terapia może wydłużyć życie pacjentkom Źródło: freepik
To pierwszy lek od ponad 20 lat dla pacjentek z rakiem jajnika o szczególnie złym rokowaniu. – Wprowadzenie pierwszego koniugatu w raku jajnika to w pewnym sensie przełom: przedłuża życie pacjentek nawrotowych, których leczenie zawsze było najtrudniejsze – mówi dr Anna Dańska-Bidzińska z Kliniki Ginekologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii.

Mimo postępów w leczeniu, rak jajnika wciąż pozostaje nowotworem o trudnym rokowaniu: połowa chorych nie przeżywa 5 lat od postawienia diagnozy. Przyczyną jest to, że choroba rozwija się skrycie, nie dając objawów, a te, które mogą się pojawiać, jak bóle brzucha, wzdęcia, są mało charakterystyczne. Dlatego zwykle rak jajnika jest rozpoznawany już w stadium zaawansowanym, przerzutowym.

W ostatnich latach widać duży postęp w leczeniu zaawansowanego raka jajnika: zwykle po przeprowadzeniu operacji chirurgicznej stosuje się chemioterapię z udziałem pochodnych platyny. W przypadku pacjentek z mutacjami w genach BRCA1, 2 lub z deficytem rekombinacji homologicznej (HRD) można zastosować inhibitory PARP (olaparib, niraparib), a u części pacjentek lek antyangiogenny (bewacizumab). Takie leczenie jest w Polsce dostępne i refundowane (choć są problemy z refundacją wykonywania badań w kierunku HRD).

Platynooporny rak jajnika

W bardzo trudnej sytuacji są pacjentki, u których bardzo szybko pojawia się oporność na leczenie pochodnymi platyny: tzw. pacjentki z platynoopornym rakiem jajnika. Rokowanie jest u nich dużo gorsze. – Platynooporność może być pierwotna lub wtórna. Pierwotna platynooporność to chyba najtrudniejsza sytuacja do leczenia: pacjentka w ogóle nie reaguje na chemioterapię z udziałem pochodnych platyny lub oporność pojawia się w pierwszych trzech miesiącach. U każdej pacjentki jednak po pewnym czasie rozwinie się platynooporność; czasem po pół roku, czasem po roku, dwóch, a nawet po 8 latach – mówiła dr Anna Dańska-Bidzińska, zastępca kierownika Kliniki Ginekologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, podczas Letniej Akademii Onkologicznej, która odbyła się w sierpniu w Warszawie.

Od wielu lat nie było postępu w leczeniu tej grupy chorych: rokowanie było bardzo złe. – Niedawno po raz pierwszy od wielu lat pojawił się lek, który wydłuża życie tych chorych. Nowa terapia to lek z grupy koniugatów, czyli tzw. koni trojańskich– zaznaczała dr Anna Dańska-Bidzińska.

Nowy lek: mirwetuksymab sorawtanzyny, to pierwsza od 15 lat terapia, która wykazała istotny wpływ na całkowity czas przeżycia u pacjentek z opornym na platynę rakiem jajnika, rakiem jajowodu lub pierwotnym rakiem otrzewnej. Działa jak „koń trojański” dostarczając cytotoksyczną terapię bezpośrednio do komórek nowotworowych.

– Lek wydłuża czas do kolejnej progresji choroby u pacjentek z platynoopornym rakiem jajnika. Istotnie wydłuża też czas całkowitego przeżycia, co jest parametrem najważniejszym w onkologii – podkreślała dr Dańska-Bidzińska.

Badanie MIRASOL wykazało, że mirwetuksymab sorawtanzyny zapewnia ponad dwukrotnie wyższy odsetek odpowiedzi obiektywnej w porównaniu z chemioterapią. Oznacza to, że przy zastosowaniu tego leku liczba pacjentek, u których guz nowotworowy uległ zmniejszeniu lub zniknął w odpowiedzi na terapię, jest ponad dwukrotnie wyższa niż w przypadku standardowej terapii.

Tylko dla pacjentek z dodatnią ekspresją receptora folianowego

Skuteczność leku wykazano u pacjentek, u których na komórkach nowotworowych znajdują się receptory folianowe: dzięki temu zawarte w leku przeciwciało może „otworzyć” komórkę nowotworową; cytostatyk uwalnia się w jej wnętrzu i ją niszczy.

Lek jest przeznaczony dla pacjentek, u których dochodzi do progresji choroby, po leczeniu pochodnymi platyny między 3. a 6. miesiącem leczenia, a także później. Warunkiem jest dodatnia ekspresja receptora folianowego alfa (FRα) na komórkach nowotworowych.

Lek jest skuteczny u pacjentek z rakiem surowiczym, o wysokim stopniu złośliwości, u których stwierdza się ekspresję receptora folianowego alfa na powierzchni komórek nowotworowych. Ta ekspresja musi być silna: co najmniej 70 proc. komórek musi ją mieć, żeby można było zakwalifikować pacjentkę do takiego leczenia. Jeśli ekspresja jest niższa, to lek po prostu nie będzie skuteczny. Mogą być nim leczone pacjentki po maksymalnie trzech wcześniejszych liniach chemioterapii, z określonym typem histologicznym– mówiła dr Dańska-Bidzińska.

Obecnie mirwetuksymab sorawtanzyny nie jest jeszcze w Polsce refundowany. Nie jest również na razie refundowania diagnostyka w kierunku obecności receptora folianowego na komórkach nowotworowych. – Będziemy starać się, by ocena tego markera była refundowana; to jest badanie immunohistochemiczne, nie jest kosztowne – zaznaczała dr Dańska-Bidzińska.

Lek znalazł się na ostatniej liście TLI (leków o wysokiej wartości klinicznej), dlatego jest szansa na jego szybszą ścieżkę refundacyjną. – Myślę, że z czasem wskazania do stosowania tej terapii zostaną rozszerzone, ponieważ lek jest badany również w platynowrażliwym raku jajnika. Mamy już pierwsze obiecujące wyniki badań: na pewno w przyszłości będą szersze wskazania jego stosowania, być może nawet w pierwszej linii – podkreślała ekspertka.

Koniugaty to obecnie jedne z najszybciej rozwijających się leków w onkologii. Są już szeroko stosowane w hematoonkologii, a także w niektórych guzach litych, np. w raku piersi. Mirwetuksymab sorawtanzyny to pierwszy koniugat przeznaczony do stosowania w nowotworach ginekologicznych i szansa dla pacjentek, które są w bardzo trudnej sytuacji i nie było dla nich skutecznego leczenia.

– Koniugaty wchodzą szeroką lawą do onkologii. Na europejskich kongresach mówi się wręcz o tsunami badań nad koniugatami w różnych wskazaniach; myślę, że już niedługo pojawi się prawdziwy wysyp tych leków – zaznaczała dr Anna Dańska-Bidzińska.

Czytaj też:
Dyskryminacja ze względu na kod pocztowy, ze względu na czas. Tylko rak nie czeka